Tatry Słowackie z dziećmi- Elektriczką do Szczyrbskiego Jeziora

Tatry Słowackie z dziećmi- Elektriczką do Szczyrbskiego Jeziora

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia po raz kolejny spędziliśmy w Małym Cichym, co zaowocowało wspaniałymi wypadami na tatrzańskie szlaki. Naszym zainteresowaniem wciąż cieszy się słowacka część Tatr, więc wszystkie nasze wędrówki odbyły się właśnie tam, a na rozgrzewkę wybraliśmy spacer wokół Szczyrbskiego jeziora w Szczyrbskim Jeziorze. Wybór takiej, a nie innej trasy, nie był bez powodu. Była to nasza pierwsza zimowa wędrówka we czwórkę, więc chcieliśmy sprawdzić czy taka forma aktywności przypadnie do gustu naszemu najmłodszemu. 


Nasz zwariowany 2018- krótkie podsumowanie

Nasz zwariowany 2018- krótkie podsumowanie

Ten rok był dla nas wyzwaniem i wielką niewiadomą, a wszystko za sprawą naszego syna, który przyszedł na świat w pewien piękny, kwietniowy wieczór :-) Nie wiedzieliśmy czy nasze drugie szczęście sprawdzi się w roli niezawodnego kompana w podróży, na szczęście szybko okazało się, że młody należy do tych co nie usiedzą w domu i najlepiej czują się właśnie poza nim ;-) A więc jak wyglądało nasze tegoroczne 12 miesięcy?


Czas na książkę- "Srebrna Zatoka" Jojo Moyes

Czas na książkę- "Srebrna Zatoka" Jojo Moyes

Świąteczny czas można spędzać na wiele sposobów, można siedzieć przy suto zastawionym stole i oglądać "Kevina samego w domu", bądź tak jak my wybrać się w góry i każdą, wolną chwilę spędzać na szlaku lub narciarskim stoku. Zimowe dni mają jednak to do siebie, że szybko robi się ciemno, a gdy zapada zmrok przychodzi pora na inne przyjemności, takie jak czytanie książek. Przez święta towarzystwa dotrzymywała mi Jojo Moyes i jej powieść "Srebrna Zatoka". 


Kraków w świątecznej odsłonie

Kraków w świątecznej odsłonie

Uwielbiamy Kraków i to o każdej porze roku, a w okresie świąteczno- noworocznym uwielbiamy nasze miasto jeszcze bardziej, zwłaszcza gdy zapadnie zmrok, a ulice rozświetlą się milionami lampek i świątecznych ozdób. Spacer po Krakowie w świątecznej odsłonie to nasz niezawodny sposób na to, by wprowadzić w naszym domu trochę świątecznego nastroju. Tournee po mieście łączymy zawsze z bożonarodzeniowym jarmarkiem oraz z wizytą na pokonkursowej wystawie krakowskich szopek. Staramy się też wziąć udział w świątecznych warsztatach.

Rovaniemi z dzieckiem- Z wizytą u Świętego Mikołaja

Rovaniemi z dzieckiem- Z wizytą u Świętego Mikołaja

Marzenia są po to, by je realizować i mimo, że nie każde możemy spełnić tu i teraz, staramy się je sukcesywnie wykreślać z naszej listy. Jedno z nich właśnie się zrealizowało, a była nim wizyta w wiosce Świętego Mikołaja, dokąd udałyśmy się we dwie, na nasz pierwszy zagraniczny, babski wypad ;-) Zanim jednak powiemy co i jak to na wstępie zaserwujemy kilka informacji organizacyjnych.

W Wiosce Świętego Mikołaja

Beskid Makowski z dziećmi- Lubomir Korona Gór Polski

Beskid Makowski z dziećmi- Lubomir Korona Gór Polski

Bez względu na to czy Lubomir zalicza się do Beskidu Makowskiego, czy też do Beskidu Wyspowego, to za nami kolejna, wspaniała wędrówka i jeszcze jedna zdobyta Korona Gór Polski. Wyprawa miała miejsce w listopadzie i była to ostatnia okazja na uchwycenie pięknej jesieni. Zdobywanie Lubomira rozpoczęliśmy z pod schroniska PTTK na Kudłaczach, do którego dostaliśmy się najkrótszą z możliwych dróg. 


Schronisko PTTK na Kudłaczach (szlak czerwony)- Łysina (891 m n.p.m.)- Lubomir (904 m n.p.m)- Łysina- Schronisko PTTK na Kudłaczach

Sycylia z dziećmi- Etna

Sycylia z dziećmi- Etna

Wyprawa na Etnę to była zdecydowanie najbardziej wyczekiwana wycieczka. Długo zastanawialiśmy się jak ten temat ugryźć, nie wiem dlaczego, ale gdzieś z tyłu głowy miałam przeświadczenie, że ze względów bezpieczeństwa, na Etnę nie można wybrać się na własną rękę. Zaczęliśmy więc rozglądać się za ofertami firm, które świadczą usługi przewodnickie po Etnie i już prawie skorzystaliśmy z pomocy jednej z nich, gdy w internecie, na anglojęzycznych stronach, natrafiliśmy na informację, że na Etnę można wybrać się samemu, a organizacja takiego wypadu wcale trudna nie jest, zwłaszcza gdy do dyspozycji mamy auto.


Sycylia z dziećmi- Taormina i Isola Bella

Sycylia z dziećmi- Taormina i Isola Bella

Gdy kilka lat temu w nasze ręce wpadł przewodnik po Sycylii to właśnie Taormina najbardziej przykuła moją uwagę, a dokładnie widok na teatr grecki z Etną w tle. Już wtedy postanowiłam, że jeśli wybierzemy się kiedyś na Sycylię, to na pewno odwiedzimy Taorminę. To miasto nie dawało mi spokoju, wtedy wydawało mi się po prostu najpiękniejsze pod słońcem. A jak te wyobrażenia z przed lat mają się do rzeczywistości?


Sycylia z dziećmi- Castelmola

Sycylia z dziećmi- Castelmola

Nie będzie w tym ani trochę przesady jeśli powiemy, że Castelmola to najbardziej czarujące miasteczko we wschodniej części Sycylii. Pod kątem widoków jest po prostu bezkonkurencyjne i szczerze przyznajemy, że już dawno, nic nie wywarło na nas aż tak wielkiego wrażenia. By dostać się do Castelmola trzeba pokonać kilkadziesiąt serpentyn, pierwszy wjazd pokonywaliśmy z duszą na ramieniu, każdy kolejny to była już pestka, szybko można się do tego przyzwyczaić. 

Taki widok zasługuje na uwiecznienie
Castelmola to niewielkie miasteczko, zawieszone na skale, z którego roztacza się przecudna panorama, na okoliczne wzgórza, morze, Etnę, Kalabrię i znajdującą się poniżej Taorminę. Jeśli dodamy do tego malownicze wschody słońca, a także pięknie zaróżowione niebo o zachodzie, to można poczuć się jak w bajce. 

Sycylia z dziećmi- Syrakuzy

Sycylia z dziećmi- Syrakuzy

Po czterech dniach spędzonych w Calabernardo przyszła pora na zmianę lokalizacji. Z nad morza przenieśliśmy się hen, hen wysoko, do Castelmola, niewielkiego miasteczka położonego na północnym- wschodzie Sycylii. Zanim jednak dotarliśmy na miejsce, po drodze czekała nas mała przerwa w przepięknych Syrakuzach. To właśnie tutaj spędziliśmy nasze popołudnie zachwycając się wąskimi uliczkami przepięknej Ortigii i buszując po tamtejszym bazarze. 


Sycylia z dziećmi- Rezerwat Przyrody Cavagrande

Sycylia z dziećmi- Rezerwat Przyrody Cavagrande

Rezerwat przyrody Cavagrande del Cassibile to było kolejne, piękne miejsce, które mieliśmy okazję odwiedzić podczas naszych listopadowych, sycylijskich wakacji. Niestety w wyniku pożaru, który wybuchł na terenie rezerwatu w 2014 roku, główna ścieżka, Via Crucis, która prowadzi do jego najpopularniejszej części, została zamknięta. Na chwilę obecną jedyną, oficjalną trasą udostępnioną dla zwiedzających jest ścieżka Carrubella i to właśnie ją zamierzaliśmy pokonać, a celem miało być jeziorko, które utworzyło się na rzece Cassibile. 


Sycylia z dziećmi- Marzamemi

Sycylia z dziećmi- Marzamemi

Marzamemi to niewielkie miasteczko, a może bardziej właściwym określeniem będzie jeśli powiem, że to mała, rybacka wioska. Położone w południowo- wschodniej części Sycylii, niedaleko miejscowości Pachino. Trafiliśmy tutaj nie przez przypadek. Skusiły nas zdjęcia, na które natrafiliśmy w internecie, przedstawiające plac z niską zabudową, którego cechą charakterystyczną są kolorowe krzesła tamtejszych restauracji. Do Marzamemi wybraliśmy się zaraz po tym jak zakończyliśmy swoją przygodę w rezerwacie przyrody Vendicari, by w tym przemiłym miasteczku pożegnać nasz jakże udany dzień. 


Sycylia z dziećmi- Rezerwat przyrody Vendicari

Sycylia z dziećmi- Rezerwat przyrody Vendicari

Gdy zaczęliśmy planować nasz wyjazd na Sycylię, a tak na poważnie zabraliśmy się za to dopiero po zarezerwowaniu noclegów, w oczy rzuciły nam się trzy miejsca: rezerwat Vendicari, rezerwat Cavagrande oraz wąwóz Alcantara znajdujący się nieopodal Etny. Z racji tego, że ostatnio ciągnie nas ku naturze jeszcze bardziej niż zwykle, miejsca te wydały nam się naprawdę kuszące, więc dopisaliśmy je do listy "must see". Nasz pobyt w Calabernardo sprzyjał odwiedzeniu obu rezerwatów, więc na pierwszy ogień wybraliśmy Vendicari. 

Gdzieś na szlaku pomiędzy Tonnara di Vendicari, a Calamosche
Rezerwat przyrody Vendicari znajduje się na terenie prowincji Syrakuzy, pomiędzy miejscowościami Noto, a Pachino. Z Calabernardo do rezerwatu mieliśmy zaledwie 20 minut jazdy samochodem. Rezerwat powstał w 1984 roku w celu ochrony kilku niezwykle interesujących stanowisk, zarówno archeologicznych jak i przyrodniczych.

Sycylia z dziećmi- Noto

Sycylia z dziećmi- Noto

W 2002 roku wpisane na listę UNESCO, uważane za jedno z piękniejszych, barokowych miasteczek Sycylii, przykuwa uwagę szerokimi schodami oraz pięknymi budynkami w kolorze miodu. Takie właśnie jest Noto, które przez miejscowych nazywane jest "Il giardino di pietra", czyli kamiennym ogrodem. 

Cudne Noto w barwach miodu uchwycone z tarasu widokowego w kościele Santa Chiara
Na zwiedzanie Noto wybraliśmy się już następnego dnia po przylocie na Sycylię. Z Calabernardo do Noto mieliśmy zaledwie 15 minut autem. Samochód zaparkowaliśmy wzdłuż ulicy, niedaleko Statua di San Corrado. Stąd dosłownie kilka kroków dzieliło nas od głównej ulicy Noto, czyli Corso Vittorio Emanuele.

Sycylia z dziećmi- plażowanie w Calabernardo

Sycylia z dziećmi- plażowanie w Calabernardo

Calabernardo samo w sobie nie jest zbyt atrakcyjną miejscowością, nie ma tam imponujących zabytków, pięknych kościołów, ani malowniczych kamieniczek. Miasteczko po sezonie jest wyludnione, działa tylko jedna restauracja, a większość wakacyjnych domów pozamykana jest na cztery spusty w oczekiwaniu na kolejne, letnie dni. Miasto duchów, to pierwsze skojarzenie które przyszło nam do głowy. Dlaczego więc zdecydowaliśmy się spędzić pierwszą część naszych sycylijskich wakacji właśnie w Calabernardo?


Wschodnia Sycylia z dziećmi- informacje praktyczne

Wschodnia Sycylia z dziećmi- informacje praktyczne

Na Sycylii po raz pierwszy byliśmy w 2016 roku, a naszą bazą wypadową było wówczas przepiękne Trapani. Z racji tego, że wyspa jest ogromna i ma naprawdę wiele do zaoferowania, wtedy skupiliśmy się tylko i wyłącznie na zachodnim wybrzeżu (informacje praktyczne dotyczące zachodniego wybrzeża można znaleźć tutaj). Tym oto sposobem podczas naszego dwutygodniowego wypoczynku połączonego ze zwiedzaniem:
* trafiliśmy do przepięknego rezerwatu przyrody Zingaro
* odwiedziliśmy Favignanę, jedną z wysp egadzkich
* zwiedziliśmy Palermo, Trapani z salinami, Segestę oraz Marsalę
* powłóczyliśmy się po brukowanych, wąskich uliczkach cudnego Erice
Była to jednak kropla w morzu, więc nasz powrót na tą przepiękną wyspę był przesądzony. No i stało się, w listopadzie 2018 roku znów znaleźliśmy się na sycylijskiej ziemi. Tym razem jednak lądowaliśmy w Katanii położonej na wschodnim wybrzeżu. Na zwiedzanie mieliśmy tylko 7 dni i oczywiście znów nie zobaczyliśmy wszystkiego co byśmy chcieli, ale pobyt był jak najbardziej udany, o czym będzie w kolejnych postach. W tym skupimy się tylko na kilku informacjach praktycznych.


Czas na książkę- "Flirtując z życiem" Danuta Stenka

Czas na książkę- "Flirtując z życiem" Danuta Stenka

Ostatnio w moje ręce wpadła bardzo interesująca biografia jednej z moich ulubionych polskich aktorek. "Flirtując z życiem", bo to właśnie tę książkę mam na myśli, to zapis niesamowicie wciągającej rozmowy Łukasza Maciejewskiego z kochaną przez tłumy Danutą Stenką. Gdy zabrałam się za jej czytanie, nawet przez sekundę nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie ona pochłonie. Nie jestem zwolennikiem zarywania nocy, tym razem jednak zrobiłam wyjątek. Już po przeczytaniu pierwszych stron wiedziałam, że książka przypadnie mi do gustu i wrażenie to utrzymało się do samego końca.


Książka ta nie jest zbiorem suchych faktów o aktorce, wręcz przeciwnie, jej życie osobiste, praca zawodowa, jej pasje zostały przedstawione w postaci zwyczajnej rozmowy. Czytając wypowiedzi Danuty Stenki, w uszach wciąż rozbrzmiewał mi jej ciepły i charakterystyczny głos, często łapałam się również na tym, że jej wspomnienia, zwłaszcza te dotyczące dzieciństwa na małej, kaszubskiej wsi, wywoływały na mojej twarzy uśmiech. Bardzo spodobało mi się jedno ze stwierdzeń Łukasza Maciejewskiego "Stenka to światło, Stenka to uśmiech, klasa i talent" i dokładnie w taki sposób ją odbieram, a po przeczytaniu tej jakże szczerej rozmowy, uwielbiam ją jeszcze bardziej, za skromność, życiową mądrość, a także dowcip. Tak, dokładnie tak, mimo że aktorka jest znana, a jej twarz jest rozpoznawalna, zachowała ona swą skromność i może ciężko w to uwierzyć, ale niewiele brakowało, a nie byłaby aktorką tylko nauczycielką rosyjskiego. Mojej uwadze nie uszło również to, że mimo wielu cenionych ról, głównie na deskach teatru, Danuta Stenka uważa, że najważniejszym jej życiowym osiągnięciem jest po prostu macierzyństwo. Mimo olbrzymiej popularności wiedzie normalne życie, boryka się z normalnymi, przyziemnymi problemami. Kocha swój dom i ogród, które są dla niej azylem oraz miejscem, w którym może odpocząć. Nie wstydzi się głośno mówić o tym, że praca aktorska potrafi wymęczyć psychicznie i  pociąga za sobą olbrzymie koszty. Świat filmu i teatru potrafi być brutalny, ale aktorce udało się w tym świecie odnaleźć dzięki zasadom, których przestrzega. To też czyni, że jest ona naprawdę wyjątkową osobą.
Książka została wydana przez wydawnictwo Znak Literanova. Po raz pierwszy ujrzała światło dzienne w 2013 roku, teraz pojawiła się jej nowa, odświeżona wersja, w której można odnaleźć trzy dodatkowe rozdziały oraz niepublikowane do tej pory zdjęcia z prywatnego archiwum aktorki. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, więc serdecznie ją polecam.
Słowackie Tatry z dziećmi- Zielony Staw Kieżmarski

Słowackie Tatry z dziećmi- Zielony Staw Kieżmarski

Tegoroczny październik okazał się dla nas nad wyraz łaskawy zapewniając nam przepiękną pogodę. Oczywiście musieliśmy ją wykorzystać, co zaowocowało dwoma fantastycznymi wypadami na Słowację.  Najpierw była słynna ścieżka w koronach drzew, a po niej przyszła pora na prawdziwą, górską włóczęgę. Naszym celem był przepięknie położony Zielony Staw Kieżmarski. 

Zielony Staw Kieżmarski
Parking przy przystanku "Kežmarská Biela voda" (szlak żółty)- Rozejście szlaków "Nad Matliarmi"- Rozejście szlaków "Šalviový pramen"- Nizna Folvarska Polana- Chata pri Zelenom plese- Parking przy przystanku "Kežmarská Biela voda

Ojcowski Park Narodowy w jesiennej odsłonie

Ojcowski Park Narodowy w jesiennej odsłonie

Po ostatniej bardzo udanej wyprawie do Ojcowskiego Parku Narodowego po prostu wiedzieliśmy, że musimy tutaj wrócić, gdy do Ojcowa zawita piękna, złota jesień. W związku z tym, że weekendy mieliśmy zaplanowane na włóczęgę po tatrzańskich szlakach jedyną opcją, jaka wchodziła w grę, był wypad w tygodniu. Niestety ze względu na obowiązki szkolno- pracownicze do Ojcowa mogliśmy wybrać się tylko w okrojonym składzie, czyli mama plus synuś (bonus przebywania na urlopie macierzyńskim).

Widok na Rękawicę oraz Bramę Krakowską ze Skał Koronnych
Tym razem naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w okolicach ojcowskiego zamku. Na piękne kadry nie musieliśmy czekać zbyt długo, bo już stojąc na parkingu otoczeni byliśmy przez jesienne pejzaże. A potem miało być jeszcze lepiej.

Słowacja z dziećmi- Bachledka Ścieżka w Koronach Drzew

Słowacja z dziećmi- Bachledka Ścieżka w Koronach Drzew

Trochę to trwało, ale wreszcie udało nam się dotrzeć na słynną Bachledkę, czyli ścieżkę w koronach drzew. Mimo, że atrakcja ta istnieje od ponad roku to wciąż cieszy się olbrzymią popularnością, o czym przekonaliśmy się w sierpniu, gdy podjęliśmy pierwsze próby jej pokonania. Niestety, albo stety, gigantyczne tłumy skutecznie nas wtedy odstraszyły, postanowiliśmy więc, że wrócimy tam jesienią. A skoro słowo się rzekło to nie pozostało nam nic innego jak go dotrzymać ;-) 

Ścieżka w Koronach Drzew uchwycona z wieży widokowej
Na Bachledkę wyruszyliśmy z Małego Cichego, do którego przyjeżdżamy od lat. Z raz, czy dwa przeszło nam przez myśl, by zmienić lokalizację, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że po co, skoro tam mamy wszystko co nam jest potrzebne do szczęścia :-) Dojazd zajął nam około 40 minut, na parkingu pojawiliśmy się na parę minut po 9:00 i ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że jest już całkiem sporo aut. Na chwilę obecną, z racji prowadzonych prac budowlanych, pod Bachledkę można dostać się tylko pieszo, szeroką, szutrową drogą. Teoretycznie nie jest ona przejezdna wózkiem, ale widzieliśmy śmiałków, którzy podjęli się takiego wyzwania, uważamy jednak że nosidło, bądź chusta są o wiele lepszym pomysłem. 

Ojcowski Park Narodowy- przez ojcowskie punkty widokowe

Ojcowski Park Narodowy- przez ojcowskie punkty widokowe

Ojcowski Park Narodowy może nie jest największy, ale z pewnością nie brak mu uroku. Zaglądamy tu często, bo to jedno z naszych ulubionych miejsc w pobliżu Krakowa. Do niedawna myśleliśmy, że już nic nas tam nie zaskoczy, a jednak...


Czechy z dziećmi- Ołomuniec

Czechy z dziećmi- Ołomuniec

Pierwszy dzień naszego czeskiego weekendu spędziliśmy na Morawskim Krasie podziwiając jaskinię Balcarka oraz jaskinię Punkevni z Przepaścią Macocha. Drugi dzień mieliśmy zaplanowany na spacer po czeskim mieście. Długo się wahaliśmy, które miasto wybrać, Brno czy Ołomuniec. W końcu wybraliśmy Ołomuniec, historyczną stolicę Moraw i był to strzał w 10. 

Górny rynek w Ołomuńcu
Ołomuniec był "po drodze" do domu, więc nie musieliśmy nigdzie ekstra zjeżdżać, ani się cofać. Od Blanska, w którym się zatrzymaliśmy na noc, do Ołomuńca mieliśmy zaledwie godzinę drogi, którą spędziliśmy nad wyraz przyjemnie, bo testowaliśmy naszą nową grę "Pytaki". 

Morawski Kras z dziećmi- Jaskinia Punkevni i Przepaść Macocha

Morawski Kras z dziećmi- Jaskinia Punkevni i Przepaść Macocha

Największym symbolem Morawskiego Krasu jest jaskinia Punkevni oraz powalająca na kolana Przepaść Macocha. To był nasz kolejny cel, do którego udaliśmy się  zaraz po tym jak zakończyliśmy zwiedzanie jaskini Balcarka.


Czas na książkę- "Kroniki Archeo" Agnieszka Stelmaszyk

Czas na książkę- "Kroniki Archeo" Agnieszka Stelmaszyk

Nie często nam się to zdarza, a tak szczerze mówiąc robimy to pierwszy raz, ale czujemy się w obowiązku polecić super serię książek przygodowych, które na pewno przypadną do gustu każdemu młodemu podróżnikowi ! Nasza córa oszalała na ich punkcie, a i nam bardzo się one podobają, więc dzielimy się tytułem z Wami 😊😊😊 Mowa tu o "Kronikach Archeo", które napisała, uwielbiana przez nas Agnieszka Stelmaszyk, a książki zostały wydane przez Wydawnictwo Zielona Sowa. 


Góry z dziećmi- 5 gadżetów bez których nie wychodzimy w góry

Góry z dziećmi- 5 gadżetów bez których nie wychodzimy w góry

Nigdy nie uważaliśmy się za wybitnych gadżeciarzy ;-) Odkąd jednak w naszej rodzinie znów pojawił się mały człowiek zaczęliśmy rozglądać się za rzeczami, które ułatwią nam życie w podróży, a głównie podczas wypadów w góry. I tym oto sposobem bardzo szybko powstała lista gadżetów bez których po prostu nie ruszamy się z domu, a które są niezbędne, gdy na szlaku towarzystwa dotrzymuje nam nasz mały bąbel.

Chusta, pokochaliśmy ją od pierwszego zamotania. Mimo, że opanowanie tego ponad czterometrowego kawałka materiału wcale łatwe dla nas nie było, z pomocą doradcy od chustowania udało się to zrobić. To dzięki chuście mogliśmy tak szybko powrócić do górskiej aktywności i razem, we czwórkę, dzielić wspólną pasję. Ku naszej radości nasz synek pokochał noszenie w chuście, więc każda ze stron może czerpać z tej czynności tyle przyjemności ile się da, a niesamowita bliskość jaką nam ona zapewnia jest po prostu bezcenna. Na temat chusty już się wcześniej rozpisywałam, o czym można poczytać tutaj. Powiem tylko tyle, my zdecydowaliśmy się na chustę tkaną z Little Frog, na co złożyło się kilka czynników, po pierwsze bardzo przypadło nam do gustu jej wykonanie, poza tym oczarowała nas jej kolorystyka oraz to, że pochodzi od polskiego producenta.


Morawski Kras z dziećmi- Jaskinia Balcarka

Morawski Kras z dziećmi- Jaskinia Balcarka

Czasem wystarczy jedno zdjęcie, jeden widok, by rozbudzić ciekawość, a co za tym idzie chęć odwiedzenia danego miejsca. I tak właśnie było w przypadku Morawskiego Krasu. To właśnie zdjęcie Przepaści Macocha, które zobaczyliśmy w przewodniku, tak bardzo nas zaintrygowało, że po prostu wiedzieliśmy, że musimy tam pojechać. Wrzesień wydał nam się idealną na to porą, więc zaplanowaliśmy czeski weekend. 


Kraków z dziećmi- Centrum Szkła i Ceramiki

Kraków z dziećmi- Centrum Szkła i Ceramiki

Po tym jak odwiedziliśmy Hutę Szkła Kryształowego JULIA w Piechowicach nabraliśmy ochoty na więcej. Po powrocie do Krakowa od razu rozpoczęliśmy poszukiwania podobnego miejsca w naszych okolicach. Jakże olbrzymie było nasze zdziwienie, gdy odkryliśmy, że taka właśnie huta szkła znajduje się całkiem niedaleko nas i to praktycznie w samym centrum Krakowa. 


Góry z dziećmi- Łysica i Świętokrzyski Park Narodowy

Góry z dziećmi- Łysica i Świętokrzyski Park Narodowy

Każdy powód jest dobry, by wyruszyć na górski szlak, a nas dodatkowo mobilizuje do tego chęć zdobycia Korony Gór Polski. To właśnie dzięki naszym ambitnym planom wreszcie udało nam się wybrać w Góry Świętokrzyskie, w których, wstyd się przyznać, byliśmy pierwszy raz. Naszym celem była Łysica, najwyższy szczyt tego pasma górskiego i zarazem najniższy w całej koronie. To nasza trzecia zdobyta korona :-)

Łysica
Parking Świętej Katarzynie (szlak czerwony)- Brama do Świętokrzyskiego Parku Narodowego (szlak czerwony)- Łysica 612 m n.p.m. (szlak czerwony)- Przełęcz Św. Mikołaja- Łysica- Parking w Świętej Katarzynie

Pieniny z dziećmi- Wysoka i Wąwóz Homole

Pieniny z dziećmi- Wysoka i Wąwóz Homole

Tegoroczne wakacje postanowiliśmy pożegnać w Pieninach wdrapując się na Wysoką, najwyższy szczyt tego pasma górskiego. Tym oto sposobem zdobyliśmy kolejną Koronę gór Polski. Na Wysoką wyruszyliśmy z Jaworek, idąc przez Wązwóz Homole, a wróciliśmy przez Durbaszkę, zahaczając po drodze o bardzo klimatyczne schronisko pod Durbaszką. 

Widok na Trzy Korony z Durbaszki
Jaworki parking przy Wąwozie Homole- Wąwóz Homole (szlak zielony)- Baza namiotowa pod Wysoką (szlak zielony)- Polana Pod Wysoką (szlak niebieski)- Pod Wysoką- Wysoka (1050 m n.p.m.)- Pod Wysoką (szlak niebieski)- Durbaszka- Pod Durbaszką- schronisko pod Durbaszką (droga rowerowa)- Jaworki

Tatry Słowackie z dziećmi- Chata Plesnivec oraz Wielki Biały Staw

Tatry Słowackie z dziećmi- Chata Plesnivec oraz Wielki Biały Staw

Za nami kolejny szlak po słowackiej stronie Tatr, tym razem padło na Tatry Bielskie. Wędrując przez Dolinę Rakuską dotarliśmy do jedynego w tej części Tatr schroniska- Chaty Plesnivec, a stamtąd udaliśmy się dalej, nad Wielki Biały Staw, po drodze przechodząc przez przecudną i malowniczą Rakuską Polanę, która uważana jest za jedno z najdzikszych, tatrzańskich miejsc.

Skrajna Rzeżuchowa Turnia, Zadnia Rzeżuchowa Turnia, Kozia Turnia i Jagnięcy Szczyt
Tatrzańska Kotlina (szlak zielony)- Chata Plesnivec (szlak zielony)- Velke Biele Pleso- Chata Plesnivec- Tatrzańska Kotlina
Korona Gór Polski z dziećmi

Korona Gór Polski z dziećmi

W kwietniu 2018 roku nasza córka skończyła 7 lat, więc oficjalnie mogła rozpocząć zdobywanie Korony Gór Polski. Nie zastanawiając się zbyt długo postanowiłyśmy przystąpić do klubu zdobywców i wspólnie zdobyć to zaszczytne miano (edit: po 22 miesiącach zdobyłyśmy Koronę Gór Polski, jej zdobywanie rozpoczęłyśmy od Wysokiej w Pieninach w sierpniu 2018 roku, a zakończyłyśmy w czerwcu 2020 na Chełmcu w Górach Wałbrzyskich).


Korona Gór Polski została ustanowiona w 1997 roku, ci co pokuszą się o jej zdobycie muszą wdrapać się na 28 najwyższych szczytów wszystkich pasm górskich w naszym kraju, pokonując siłą własnych mięśni ponad 30 tysięcy metrów n.p.m.
Woliński Park Narodowy z dziećmi

Woliński Park Narodowy z dziećmi

Plażowanie, plażowaniem i na tym głównie skupiliśmy się w Świnoujściu, a syndrom niespokojnych nóg to zupełnie inna bajka ;-) To właśnie ta męcząca nas od zawsze przypadłość oraz nasz cel, by zdobyć wszystkie parki narodowe na terenie Polski spowodowały, że nie mogliśmy sobie odmówić jednodniowej wycieczki do Wolińskiego Parku Narodowego. Woliński Park Narodowy znajduje się na największej polskiej wyspie- Wolin i jest to pierwszy park morski w Polsce. Za swój symbol wybrał orła bielika, którego mieliśmy okazję zobaczyć w Pokazowej Zagrodzie Żubrów. 


Lista miejsc na terenie Wolińskiego Parku Narodowego, do których warto się udać jest całkiem spora. Zwiedzanie parku ułatwiają przebiegające przez niego trzy szlaki turystyczne:
* czerwony, zwany "szlakiem brzegiem Bałtyku", o długości 19 kilometrów. Jego główną atrakcją jest oczywiście wędrówka brzegiem morza, ale idąc nim warto odbić na punkt widokowy Kawcza Góra, bądź w stronę latarni morskiej Kikut. 
* niebieski, liczący 26 kilometrów, obejmujący między innymi stanowisko broni V-3, Turkusowe Jezioro oraz punkt widokowy Zielonka.
* zielony, o długości 15 kilometrów, cieszy się największą popularnością, a to wszystko za sprawą Pokazowej Zagrody Żubrów, która znajduje się na jego trasie. Inną atrakcją zielonego szlaku jest jezioro Czajcze, które uważane jest za jedno z najpiękniejszych w Wolińskim Parku Narodowym.

Małopolska z dziećmi- Inwałd Park

Małopolska z dziećmi- Inwałd Park

W ramach naszego projektu "Odkrywamy Małopolskę" w przedostatnim tygodniu wakacji udaliśmy się do Inwałd Parku, na który składają się aż cztery parki tematyczne: Park Miniatur, Dinolandia, Warownia Inwałd oraz Ogród Jana Pawła II. Park Miniatur i Dinolandia nie były nam zupełnie obce, gdyż oba te miejsca udało nam się odwiedzić kilka lat temu, jednak to co zastaliśmy tam obecnie nie ma nic wspólnego z tym, jak te parki zapamiętaliśmy. Oba zmieniły się nie do poznania, a różnorodność atrakcji sprawiła, że dzień upłynął nam na świetnej zabawie.

Dinolandia
Informacje praktyczne
Inwałd Park znajduje się w Inwałdzie w województwie Małopolskim. Od Krakowa oddalony jest o niecałą godzinę drogi samochodem. Auto można zostawić na jednym z trzech, darmowych parkingów, które ulokowane są pod Dinolandią, przy Parku Miniatur oraz pomiędzy Parkiem Miniatur, a Warownią Inwałd. Osoby niezmotoryzowane z Krakowa do Inwałdu bez najmniejszego problemu mogą dostać się na pokładzie prywatnego przewoźnika Janiso Bus, który odjeżdża z Dworca Autobusowego, bądź koleją regionalną.
Inwałd Park jest czynny codziennie, wiosną od godziny 10:00 do 18:00, latem od 09:00 do 19:00, jesienią od 10:00 do 17:00, a zimą od 10:00 do 16:00. Więcej szczegółów i aktualny harmonogram pracy parku można znaleźć tutaj.
Na terenie parków znajduje się kilka punktów gastronomicznych, dzięki czemu możemy zjeść wykwintny obiad w restauracji, bądź szybką przekąskę w Burgerowni lub Chicken Food. Na deser polecamy lody oraz papieskie kremówki.
Wybierając się do Inwałd Parku możemy zwiedzić wszystkie cztery parki, na co mamy dwa następujące po sobie dni, bądź wybrać tylko te które nas interesują. Naszym jednak zdaniem wybierając się do Inwałd Parku najlepiej zdecydować się na wersję full, gdyż każdy z parków oferuje inne atrakcje. Ceny biletów uzależnione są od opcji, którą wybierzemy, a szczegółowe informację znajdują się tutaj.

Morze Bałtyckie z dziećmi- Świnoujście

Morze Bałtyckie z dziećmi- Świnoujście

Nad nasze piękne morze Bałtyckie jeździliśmy co roku, aż do chwili kiedy na świat przyszła nasza córka. Po jej narodzinach, uwzględniając jej olbrzymią miłość do wody, wybieraliśmy kierunki z dużo cieplejszym morzem. W tym roku postanowiliśmy jednak, że po 8 latach wrócimy nad Bałtyk. Zdecydowaliśmy się na Świnoujście, do którego chcieliśmy pojechać od dawna, w końcu to najbardziej na zachód wysunięty polski kurort i jedyne polskie miasto położone na wyspie, a konkretnie na 44 wyspach. Tym oto sposobem udało nam się zrealizować nasz dawno zapomniany cel, by zwiedzić Bałtyk od Helu po Świnoujście. 

Stawa Młyny o zachodzie słońca
Nie wiemy jak inni, ale my gdy tylko pomyślimy o naszym Bałtyckim Morzu przed oczami widzimy taki oto obrazek: przepiękne zachody słońca, miękki piasek pod stopami, gofry z bitą śmietaną i owocami, kręcone lody oraz kukurydza sprzedawana na plaży ;-) Parawaning, czy ostatnio bardziej popularny namioting, to również część uroku naszego rodzimego morza, który nam osobiście bardzo się podoba, bo dzięki niemu na plaży jest naprawdę kolorowo.
Góry z dzieckiem- Górska Odznaka Turystyczna "W góry"

Góry z dzieckiem- Górska Odznaka Turystyczna "W góry"

Ku naszej olbrzymiej radości coraz więcej rodziców decyduje się na górskie wyprawy w towarzystwie dzieci, próbuje zarażać swoje pociechy własnymi pasjami oraz miłością do gór. My naszą córkę po raz pierwszy zabraliśmy w góry gdy miała 3 miesiące, a synka gdy skończył 3 tygodnie. Wspólnie zdobywamy coraz to wyższe szczyty, a każda zdobyta wysokość, każdy pokonany wspólnie szlak to powód do świętowania :-) Gdy dowiedzieliśmy się o nowej odznace GOT "W góry", od razu pomyśleliśmy, że to coś dla naszych dzieci, idealny sposób na to, by udokumentować ich osiągnięcia i to w naprawdę bardzo fajnej formie.


Czeska Szwajcaria z dziećmi- Pravčická Brána

Czeska Szwajcaria z dziećmi- Pravčická Brána

Mimo, że w Szwajcarii Saksońskiej byliśmy tylko 3 dni, to z góry założyliśmy że jeden z nich poświęcimy na wypad do Czech, a konkretnie do Parku Narodowego Czeska Szwajcaria. Naszym celem była Pravčická Brána, największy w Europie naturalny łuk skalny, który stał się symbolem regionu i który po prostu musieliśmy zobaczyć na własne oczy.

Pravčicka Brána, widok z galeryjek powyżej schroniska
Informacje praktyczne
Z Bad Schandau, w którym się zatrzymaliśmy podczas naszego pobytu w Szwajcarii Saksońskiej, do Hřenska, gdzie rozpoczynał się interesujący nas szlak, wybraliśmy się samochodem, do pokonania mieliśmy trochę ponad 10 kilometrów. Auto zostawiliśmy na dużym parkingu, który znajduje się przy drodze biegnącej z Hřenska do Mezni Louka. By na niego dotrzeć najlepiej po wjechaniu do miasteczka wyglądać znaków, które kierują na parking Pravčická Brána. Parking jest płatny, opłatę w wysokości 120Kc/6€ wnieśliśmy u obługi, a w zamian otrzymaliśmy mapkę z zaznaczonymi szlakami. Odradzamy pozostawianie auta poza wyznaczonymi miejscami, gdyż grozi to bardzo wysokimi mandatami. 

Szwajcaria Saksońska z dziećmi- Bastei i Schwedenlöcher

Szwajcaria Saksońska z dziećmi- Bastei i Schwedenlöcher

Podobno być w Szwajcarii Saksońskiej i nie zobaczyć Bastei, to tak jak być w naszych Tatrach i nie pójść nad Morskie Oko ;-) Te skalne ostańce oraz ułatwiający ich zwiedzanie kamienny most, który został zbudowany w połowie XIX wieku, to jedno z najpopularniejszych miejsc Szwajcarii Saksońskiej. Jest to też najczęściej fotografowany widok, który znajduje się praktycznie w każdym przewodniku, czy materiałach reklamujących tą część Niemiec. Po tym co tam zobaczyliśmy wcale się nie dziwimy, że Bastei odwiedzają tłumy, gdyż jest to miejsce niezwykle urokliwe, a przy tym łatwe do zdobycia. 

Bastei uchwycone z punktu widokowego
Kilka informacji praktycznych 
Jadąc samochodem w kierunku Bastei, od strony Bad Schandau, najlepiej ustawić nawigację na parking "P+R Bastei". My jednak proponujemy nie zatrzymywać się na tym parkingu, tylko podjechać 2,5 kilometra w górę, ulicą Basteistraße, gdzie po lewej stronie znajduje się kolejny parking "Parkplatz Basteibrücke", z którego na Bastei jest znacznie bliżej. Oba parkingi są płatne oraz w pełni zautomatyzowane, opłata uzależniona jest od czasu postoju, a dokonujemy jej przed wyjazdem. Ceny zaczynają się od 3€. Wstęp na kamienny most oraz platformę widokową jest bezpłatny. Płatne jest zwiedzanie znajdujących się tam ruin zamku "Neurathen". Z racji olbrzymiej popularności jaką cieszy się to miejsce, na Bastei najlepiej wybrać się wcześnie rano, bądź późnym popołudniem, mamy wtedy większe szanse na to, że będzie zdecydowanie mniej ludzi. Wybierając się na Bastei możemy przedłużyć naszą wyprawę i udać się niebieskim szlakiem do wąwozu Schwedenlöcher. 

Szwajcaria Saksońska z dziećmi- Schrammsteine

Szwajcaria Saksońska z dziećmi- Schrammsteine

Po 4 dniach spędzonych w Dreźnie udaliśmy się do Bad Schandau,  które uważane jest za bramę do Parku Narodowego Szwajcarii Saksońskiej. Naszym celem były tamtejsze szlaki, których, jak się okazało na etapie planowania, jest tam całkiem sporo. My niestety do dyspozycji mieliśmy tylko 3 dni, więc bardzo intensywnie myśleliśmy nad tym, które z nich wybrać. Po wielu rozterkach, wreszcie zdecydowaliśmy, że będzie to Schrammsteine, Bastei i Schwedenlöcher oraz Pravčická brána znajdująca się na terenie Parku Narodowego Czeska Szwajcaria.


Ostrauer Parkplatz przy Falkensteinstraße- Schrammsteine (niebieski szlak)- Rozwidlenie szlaków pod szczytem (szlak zielony)- Schrammsteinaussicht (Punkt Widokowy)- Ostrauer Parkplatz przy Falkensteinstraße

Saksonia z dziećmi- Pałac w Moritzburgu

Saksonia z dziećmi- Pałac w Moritzburgu

Pałac w Moritzburgu znajduje się zaledwie pół godziny drogi samochodem od Drezna, więc grzechem by było nie zobaczyć go na własne oczy. Pierwsza rezydencja w tym miejscu powstała w połowie XVI wieku i był to myśliwski pałacyk. Wzbudził on zainteresowanie samego Augusta Mocnego, który zlecił jego rozbudowę i to właśnie jemu pałac zawdzięcza dzisiejszy, barkowy kształt. 


Saksonia z dziećmi- Twierdza Königstein

Saksonia z dziećmi- Twierdza Königstein

Już na etapie planowania naszego pobytu w Saksonii wiedzieliśmy, że nie ma najmniejszych szans na to byśmy dotarli do tych wszystkich niesamowitych miejsc, które w tej części Niemiec warto odkryć. W końcu zdecydowaliśmy, że ograniczamy zwiedzanie miast, co przy podróżowaniu z dziećmi wydawało nam się najbardziej rozsądne, a skupiamy się na podziwianiu krajobrazów. Dlatego też na naszej liście nie mogło zabraknąć Twierdzy Königstein, która zapewnia aż nadmiar zapierających dech w piersiach widoków. 


Saksonia z dziećmi- Drezno

Saksonia z dziećmi- Drezno

Naszą przygodę z Saksonią rozpoczęliśmy od Drezna. O wycieczce do tego pięknego miasta myśleliśmy już od dawna, a to za sprawą pocztówkowego widoku na starą jego część jaki można zobaczyć stojąc nad brzegiem Łaby. Drezno, choć bardzo atrakcyjne samo w sobie, może być też bardzo dobrą bazą wypadową, dlatego zatrzymaliśmy się w nim na 4 dni, odkrywając nie tylko piękno drezdeńskiej architektury, ale również najbliższą okolicę.


Małopolska z dziećmi- Kopalnia Soli "Bochnia"

Małopolska z dziećmi- Kopalnia Soli "Bochnia"

Do niedawna najbardziej ekstremalnym noclegiem jaki zafundowaliśmy sobie i naszym dzieciom było spanie pod namiotem :-) Po wizycie w Kopani Soli "Bochnia" do naszej listy dopisujemy coś o wiele ciekawszego, coś dużo bardziej ekstremalnego, czyli nocleg 250 metrów pod ziemią, gdzie powietrze przesycone jest jodem, a temperatura waha się w granicach od 14 do 16 st C. 


Kopalnia Soli w Bochni jest najstarszą kopalnią soli w Polsce, działa od 1248 roku, choć sól na tych terenach znana i pozyskiwana była znacznie wcześniej. Jej walory i unikatowość przyczyniły się do tego, że w 2013 roku została ona wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. 

Dolny Śląsk z dziećmi- Jezioro oraz Zapora Pilchowicka

Dolny Śląsk z dziećmi- Jezioro oraz Zapora Pilchowicka

Za każdym razem gdy wybieramy się na Dolny Śląsk odwiedzamy kilka kultowych dla nas miejsc. Jednym z nich jest Jezioro Pilchowickie i górująca nad nim Zapora Pilchowicka, która została zbudowana na rzece Bóbr. Powstała ona w latach 1904-1912 i jest drugą, co do wysokości, zaporą w Polsce, wyższa od niej jest tylko ta nad Jeziorem Solińskim. Głównym jej zadaniem jest oczywiście przeciwdziałanie powodziom, ale jest to także bardzo fajne miejsce na spacery, więc chętnie tutaj zaglądamy.

Jezioro Pilchowickie widziane z korony Zapory Pilchowickiej
Zapora Pilchowicka znajduje się pomiędzy Jelenią Górą, a Wleniem, jest częścią Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Mierzy 62 metry wysokości, a u jej stóp ulokowała się wodna elektrownia. Zapora udostępniona jest dla zwiedzających bezpłatnie i można ją obejrzeć z trzech, różnych perspektyw.

Karkonosze z dziećmi- Wodospad Szklarki

Karkonosze z dziećmi- Wodospad Szklarki

Nad Wodospadem Szklarki byliśmy już kilka razy i za każdym razem jesteśmy tak samo zachwyceni. Ten wypad był jednak wyjątkowy i różnił się od kilku poprzednich, a to dlatego, że nad Wodospad Szklarki zabraliśmy naszego synka, gdy miał 3 miesiące, dokładnie tyle samo co nasza córka, gdy po raz pierwszy odwiedziła to miejsce :-) 

Wodospad Szklarki w całej okazałości
Do Wodospadu Szklarki można dostać się na trzy sposoby:
* ze Szklarskiej Poręby szlakiem czarnym przez Starą Chatę Walońską 
* ze Szklarskiej Poręby szlakiem zielonym wzdłuż rzeki Kamienna
* szlakiem niebieskim  z parkingu znajdującego się przy drodze nr 3 biegnącej z Piechowic do Szklarskiej Poręby

Saksonia z dziećmi- informacje praktyczne

Saksonia z dziećmi- informacje praktyczne

O Saksonii marzyliśmy od dawna, piękne, wręcz pocztówkowe widoki Drezna, cudna i zapierająca dech w piersiach Szwajcaria Saksońska bezustannie, niczym magnes, przyciągały nasze myśli. W końcu zdecydowaliśmy, że nie ma co odkładać wyprawy w te strony w nieskończoność i od marzeń oraz planów układanych po cichu w głowie, przeszliśmy wreszcie do realizacji. Na Saksonię przeznaczyliśmy tydzień, z czego połowę czasu spędziliśmy w Dreźnie, zwiedzając miasto i okolice, a drugą połowę w Bad Schandau, włócząc się po szlakach Szwajcarii Saksońskiej. Nim jednak ruszyliśmy w drogę, najpierw musieliśmy się do naszego wyjazdu solidnie przygotować, a efektem tych przygotowań jest oczywiście garść informacji praktycznych.

Fragment mapy pochodzi z: Mapy Mizielińscy
Gdzie leży Saksonia?
Kto marzy o wypadzie do bajecznej Saksonii ten z pewnością doceni fakt jej atrakcyjnego położenia względem Polski. Saksonia położona jest bowiem tuż przy naszej zachodniej granicy, a dokładnie graniczy z dwoma naszymi województwami, Dolnym Śląskiem oraz województwem Lubuskim. Jadąc samochodem z południa Polski najlepiej kierować się na Gorlitz, a potem w zależności od naszych preferencji można udać się dalej, na przykład do Drezna, które jest stolicą tego niemieckiego landu.

Kraków z dziećmi- Hejnał na Wieży Mariackiej

Kraków z dziećmi- Hejnał na Wieży Mariackiej

Krakowski hejnał zna chyba każdy, nawet ci co nigdy nie byli w Krakowie, w końcu od ponad 90 lat obwieszcza on południe w Polskim Radiu, co poprzedzone jest 12-stoma uderzeniami dzwonu. Mieszkańcy Krakowa oraz odwiedzający miasto turyści mogą go posłuchać znacznie częściej, gdyż grany jest on na cztery strony świata, o każdej pełnej godzinie. Pierwsza melodia kierowana jest na południe, w stronę Wawelu, dla króla. Druga, na zachód, w stronę placu Wszystkich Świętych, dla władz miasta. Trzeci hejnał kierowany jest na północ, w kierunku Barbakanu dla gości, a ostatni na wschód, na Mały Rynek, kiedyś dedykowany kupcom, a obecnie komendantowi straży pożarnej. 


Małopolska z dziećmi- Rabkoland

Małopolska z dziećmi- Rabkoland

Jadąc w Tatry nie raz mijaliśmy po drodze wielki napis Rabkoland i za każdym razem obiecywaliśmy sobie, że wreszcie się tutaj wybierzemy. W końcu z Krakowa to przysłowiowy "rzut kamieniem", więc bez najmniejszego problemu byliśmy w stanie zorganizować jednodniowy wypad. No i wreszcie udało się nam to zrobić, co zaowocowało bardzo udaną sobotą, która w naszej pamięci zapisuje się jako pełna śmiechu, radości i świetnej zabawy, a nasza córka stwierdziła, że to była najlepsza wycieczka wszech czasów ;-)


Okolice Krakowa z dziećmi- Pustynia Błędowska

Okolice Krakowa z dziećmi- Pustynia Błędowska

W ramach naszego projektu "Odkrywamy Małopolskę" udaliśmy się na Pustynię Błędowską, czyli naszą Polską Saharę. Miejsce wyjątkowe i unikatowe i to nie tylko na skalę Polski, ale także na skalę europejską. Do jej powstania, w naszym umiarkowanym klimacie, przyczyniła się zarówno natura, jak i działalność człowieka.

Pustynia Błędowska, część północna oraz południowa przedzielona doliną Białej Przemszy
By w pełni docenić fenomen tego miejsca warto poznać jego historię, która sięga miliona lat wstecz. Do powstania Pustyni Błędowskiej w pierwszej kolejności  przyczyniły się polodowcowe rzeki, które naniosły na te tereny olbrzymie ilości piasków oraz żwirów. Natura jednak nie zakończyła na tym swojej pracy i ten piaszczysty obszar stopniowo zaczął porastać drzewami i z pewnością zniknąłby całkowicie, gdyby nie człowiek. W wyniku jego działalności i masowej wycince drzew na potrzeby górniczo- hutnicze, które miały miejsce w XIII wieku, piaski ponownie zostały odsłonięte. Aż ciężko w to uwierzyć, ale aż do XIX wieku pustynia zajmowała powierzchnię około 150 km2. Niestety w latach 60-tych i 70-tych XX wieku, człowiek po raz kolejny postanowił zaingerować w pustynne tereny sadząc na nich drzewa i krzewy, w wyniku czego pustynia znów zaczęła zanikać. Nim jednak to się stało, ponownie zadziałał ludzki czynnik. Liczne projekty i działania na rzecz Pustyni Błędowskiej prowadzone w ostatnich latach przyczyniły się do jej ochrony. Tym oto sposobem na chwilę obecną możemy podziwiać około 700 hektarów jedynej w swoim rodzaju pustyni w środku Europy.

Kraków z dziećmi- HistoryLand

Kraków z dziećmi- HistoryLand

Jest takie miejsce w Krakowie, do którego powinni trafić zarówno fani klocków Lego, jak i ci, którzy podobnie jak my uwielbiają naukę poprzez zabawę. W samym centrum miasta, w starym budynku krakowskiego Dworca Głównego powstał HistoryLand, interaktywne muzeum, które przy pomocy makiet, efektów dźwiękowych, świetlnych oraz miliona klocków Lego przybliża kilka ważnych wydarzeń z dziejów Polski. 

Katedra Wawelska
Na odwiedzających czekają niesamowite konstrukcje wykonane z klocków Lego, od których aż ciężko oderwać wzrok. Swoją przygodę w HistoryLandzie rozpoczynamy od osady w Biskupinie. Następnie przechodzimy do imponujących rozmiarów makiety przedstawiającej bitwę pod Grunwaldem, tutaj warto zatrzymać się na dłużej i posłuchać kilku faktów związanych z jej przebiegiem. Kolejne niesamowite makiety to: Bitwa Morska pod Oliwą, bitwa pod Monte Cassino, obrona Westerplatte, Stocznia Gdańska oraz Jasna Góra, którą można zobaczyć zarówno w formie makiety, jak i "na żywo", z lotu ptaka, zakładając gogle VR. 
Tatry Słowackie z dziećmi- Popradzki Staw oraz Symboliczny Cmentarz Ofiar Tatr

Tatry Słowackie z dziećmi- Popradzki Staw oraz Symboliczny Cmentarz Ofiar Tatr

Oj stęskniliśmy się za Tatrami, stęskniliśmy, dlatego też zebraliśmy się wreszcie w sobie i ruszyliśmy na Słowację. Udaliśmy się do Popradzkiego Stawu, a dlaczego akurat tam? Bo można było zabrać młodego w wózku ;-)  

Popradzki Staw widziany z żółtego szlaku
Stacja Tatrzańskiej Kolei Elektrycznej "Popradské pleso"(szlak niebieski)- Popradská polana (szlak żółty)- Symboliczny Cmentarz Ofiar Tatr (szlak żółty)- Popradzki Staw (szlak czerwony)- Rázcestie nad Popradským plesom (szlak niebieski)- Stacja Tatrzańskiej Kolei Elektrycznej "Popradské pleso"
Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger