Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry z niemowlakiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry z niemowlakiem. Pokaż wszystkie posty
Góry zimą z dziećmi- jak przygotować się do zimowego wyjścia w góry?

Góry zimą z dziećmi- jak przygotować się do zimowego wyjścia w góry?

Kilka lat temu złapaliśmy bakcyla na zimowe wędrówki po górach, tym oto sposobem nasz sezon nigdy się nie kończy i możemy cieszyć się górskimi krajobrazami przez cały rok. Nie ma jednak co ukrywać, ale wyjście w góry zimą znacznie różni się od tego, które ma miejsce latem. Wymaga zdecydowanie więcej przygotowań, zwłaszcza gdy towarzystwa dotrzymują nam dzieci. Zimą trzeba zwrócić uwagę nie tylko na odpowiedni strój, ale zadbać także o odpowiednią zawartość plecaka. Z dużo większą rozwagą musimy również wybierać górskie trasy i co najważniejsze zawsze śledzić warunki pogodowe oraz alerty związane z zagrożeniem lawinowym. Dobre przygotowanie jest gwarancją udanej górskiej wyprawy, więc warto poświęcić na to czas. My przez lata wypracowaliśmy pewien schemat naszych zimowych wyjść w góry i właśnie nim dzielimy się poniżej. Podkreślamy jednak, że nie czujemy się w tym temacie ekspertami, bo każde wyjście zimą w góry uczy nas czegoś nowego. 


Tatry z dziećmi- Krokusy na Kalatówkach

Tatry z dziećmi- Krokusy na Kalatówkach

Wraz z nadejściem wiosny z olbrzymią przyjemnością wyruszamy na jej poszukiwanie. Najpierw skupiliśmy się na przebiśniegach, których znaleźliśmy olbrzymie ilości w Rezerwacie Przyrody Pazurek. Po przebiśniegach przyszła pora na uwielbiane przez nas krokusy. Pierwsze krokusiki udało nam się znaleźć w Dolinie Aleksandrowickiej. Nie ma jednak co ukrywać, ale marzyły nam się całe łany krokusów. W tym celu udaliśmy się na Suchą Przełęcz w Beskidzie Makowskim, niestety byliśmy tam dużo za wcześnie. Polana schowana była jeszcze pod całkiem sporą ilością śniegu, a co za tym idzie krokusy też. Gdy wreszcie pojawiły się one na Suchej Polanie, to niestety my nie mogliśmy wtedy się tam wybrać. Nie marnując kolejnej okazji postanowiliśmy zobaczyć krokusy w Tatrach. Tak więc w poniedziałek zapakowałam siebie i dzieci do autobusu (córa w szkole miała akurat wolne) i ruszyliśmy do Zakopanego. 


Radziejowa z Przełęczy Gromadzkiej

Radziejowa z Przełęczy Gromadzkiej

Szlak na Radziejową był dla nas niemałym zaskoczeniem, nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak widokowo. Fakt, faktem, wieża na Radziejowej jest nadal zamknięta i na samym szczycie nie widać nic, ale za to Wielki Rogacz wynagradza wszystko. Rozległa panorama na Tatry, Pieniny i Beskid Sądecki może wprawić w osłupienie. Przy dobrej widoczności można ujrzeć jeszcze Babią Górę oraz Pilsko. Po prostu lepiej być nie może ;-)

Widok na Tatry z Polany Litawcowej
Bacówka na Obidzy- Przełęcz Gromadzka (szlak czerwony)- Obidza (szlak czerwony i niebieski)- Litawcowa (szlak niebieski)- Wielki Rogacz (szlak czerwony)- Przełęcz Żłobki (szlak czerwony)- Radziejowa- Przełęcz Żłobki- Wielki Rogacz- Litawcowa- Obidza- Przełęcz Gromadzka- Bacówka na Obidzy
Beskid Makowski z dziećmi- Sucha Polana

Beskid Makowski z dziećmi- Sucha Polana

Szlak na Przełęcz Suchą, a dokładnie na Suchą Polanę rzucił nam się w oczy podczas naszej wyprawy na Lubomir. Niewiele jednak wiedzieliśmy na temat tego miejsca, głównie to, że dawniej była to pasterska hala, stąd wczesną wiosną na polanie pojawiają się krokusy, a przed nimi przebiśniegi. Po małym internetowym rozeznaniu okazało się, że to miejsce warto odwiedzić nie tylko ze względu na walory przyrodnicze, ale także i historyczne, gdyż jest ono powiązane z działalnością Armii Krajowej. 

Na Suchej Polanie
Schronisko PTTK na Kudłaczach (szlak zielony)- Przełęcz Sucha, Sucha Polana (szlak żółty)- Łysina (szlak czerwony)- Schronisko PTTK na Kudłaczach

Czupel zimą z Wilkowic (Beskid Mały)

Czupel zimą z Wilkowic (Beskid Mały)

Naszą przygodę z Koroną Gór Polski rozpoczęliśmy w zeszłym roku i oczywiście zamierzamy ją kontynuować także w tym, a nawet chcemy ten temat nieco przyśpieszyć, więc kilka najbliższych wędrówek będzie związanych właśnie ze szczytami koronnymi. Na pierwszy ogień tegorocznych podbojów wybraliśmy Czupel w Beskidzie Małym, zdobywając tym samym naszą 5 koronę. 

Czupel
Wilkowice (szlak zielony)- Schronisko PTTK na Magurce (szlak niebieski)- Czupel (szlak niebieski)-- Schronisko PTTK na Magurce (szlak zielony)- Wilkowice
Gorce z dziećmi- Zimowy kulig w Obidowej

Gorce z dziećmi- Zimowy kulig w Obidowej

Skoro mamy prawdziwą zimę i mnóstwo śniegu to musi być też najprawdziwszy w świecie kulig, z końmi, dzwoneczkami oraz ogniskiem. Pierwszy kulig, który miał mieć miejsce w Ojcowskim Parku Narodowym nie doszedł do skutku, bo śnieg niespodziewanie zniknął, po takim falstarcie musiało się jednak udać i druga próba zakończyła się olbrzymim sukcesem :-)

Beskid Śląski z dziećmi- Trzy Kopce Wiślańskie i Telesforówka

Beskid Śląski z dziećmi- Trzy Kopce Wiślańskie i Telesforówka

Beskid Śląski to dla nas zupełna nowość, do tej pory nie mieliśmy okazji wędrować po szlakach w tej części Beskidów, więc gdy nadarzyła się okazja wyjazdu do Wisły, od razu zaczęliśmy szukać ciekawego szlaku, który miałby początek właśnie w Wiśle. Uwzględniając zimowe warunki oraz sporą ilość zalegającego śniegu, a także to, że na szlak miałam wybrać się sama z naszym 9-miesięczniakiem (córa i tata w tym czasie szaleli na stoku), zdecydowałam się na Trzy Kopce Wiślańskie, skąd już całkiem niedaleko było do przytulnej Telesforówki. Pokonanie tej trasy letnią porą nie powinno zająć więcej niż 2 godziny. Zimą czas może się nieznacznie wydłużyć, nam udało się pokonać ją w 2,5 godziny. 


Hrebienok i Wodospady Zimnej Wody zimą- Tatry Słowackie

Hrebienok i Wodospady Zimnej Wody zimą- Tatry Słowackie

Hrebienok i Wodospady Zimnej Wody to była kolejna wyprawa po słowackiej stronie Tatr, którą w nieskończoność odkładaliśmy na później, w końcu jednak udało nam się tam dotrzeć, a to co zastaliśmy na miejscu bardzo przypadło nam do gustu ;-) Początek naszej wyprawy miał miejsce w Starym Smokowcu, do którego dojechaliśmy autem z Małego Cichego. 

Dolina Białej Wody zimą- Tatry Słowackie z dziećmi

Dolina Białej Wody zimą- Tatry Słowackie z dziećmi

O Dolinie Białej Wody słyszeliśmy wiele dobrego, przede wszystkim to, że jest niesamowicie urodziwa i mimo tego wciąż nie jest oblegana przez tłumy. Obiecaliśmy więc sobie, że się tam wybierzemy. Zaczęły się letnie dni, potem nadeszła jesień, a nam ciągle nie było po drodze, a przecież to zaraz przy granicy polsko- słowackiej ! No i gdy wreszcie udało nam się wybrać na szlak biegnący dnem doliny, to zastała nas zima ;-) Niestety zimą nie da się pokonać całego odcinka, który mierzy blisko 10 kilometrów, ze względu na ochronę tatrzańskiej przyrody część szlaku, od Polany Białej Wody, jest zamknięta od 1 listopada do 14 czerwca.  Nie pozostało nam nic innego jak zadowolić się chociaż tą trasą, którą mogliśmy pokonać. 

Szczyrbskie Jezioro elektriczką ze Starego Smokowca

Szczyrbskie Jezioro elektriczką ze Starego Smokowca

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia po raz kolejny spędziliśmy w Małym Cichym, co zaowocowało wspaniałymi wypadami na tatrzańskie szlaki. Naszym zainteresowaniem wciąż cieszy się słowacka część Tatr, więc wszystkie nasze wędrówki odbyły się właśnie tam, a na rozgrzewkę wybraliśmy spacer wokół Szczyrbskiego jeziora w Szczyrbskim Jeziorze. Wybór takiej, a nie innej trasy, nie był bez powodu. Była to nasza pierwsza zimowa wędrówka we czwórkę, więc chcieliśmy sprawdzić czy taka forma aktywności przypadnie do gustu naszemu najmłodszemu. 


Lubomir z Kudłaczy z dziećmi

Lubomir z Kudłaczy z dziećmi

Bez względu na to czy Lubomir zalicza się do Beskidu Makowskiego, czy też do Beskidu Wyspowego, to za nami kolejna, wspaniała wędrówka i jeszcze jedna zdobyta Korona Gór Polski. Wyprawa miała miejsce w listopadzie i była to ostatnia okazja na uchwycenie pięknej jesieni. Zdobywanie Lubomira rozpoczęliśmy spod schroniska PTTK na Kudłaczach
EDIT: wpis ten został uzupełniony o zimowe zdjęcia ze szlaku. Wędrówka miała miejsce w styczniu 2022 i odbyliśmy ją w ramach zdobywanej Korony Beskidu Wyspowego


Schronisko PTTK na Kudłaczach (szlak czerwony)- Łysina (891 m n.p.m.)- Lubomir (904 m n.p.m)- Łysina- Schronisko PTTK na Kudłaczach
Zielony Staw Kieżmarski- Tatry Słowackie z dziećmi

Zielony Staw Kieżmarski- Tatry Słowackie z dziećmi

Tegoroczny październik okazał się dla nas nad wyraz łaskawy zapewniając nam przepiękną pogodę. Oczywiście musieliśmy ją wykorzystać, co zaowocowało dwoma fantastycznymi wypadami na Słowację.  Najpierw była słynna ścieżka w koronach drzew, a po niej przyszła pora na prawdziwą, górską włóczęgę. Naszym celem był przepięknie położony Zielony Staw Kieżmarski

zielony-staw-kiezmarski-z-dziecmi

Parking przy przystanku "Kežmarská Biela voda" (szlak żółty)- Rozejście szlaków "Nad Matliarmi"- Rozejście szlaków "Šalviový pramen"- Nizna Folvarska Polana- Chata pri Zelenom plese- Parking przy przystanku "Kežmarská Biela voda

Bachledka Ścieżka w Koronach Drzew na Słowacji

Bachledka Ścieżka w Koronach Drzew na Słowacji

Trochę to trwało, ale wreszcie udało nam się dotrzeć na słynną Bachledkę, czyli ścieżkę w koronach drzew. Mimo, że atrakcja ta istnieje od ponad roku to wciąż cieszy się olbrzymią popularnością, o czym przekonaliśmy się w sierpniu, gdy podjęliśmy pierwsze próby jej pokonania. Niestety, albo stety, gigantyczne tłumy skutecznie nas wtedy odstraszyły, postanowiliśmy więc, że wrócimy tam jesienią. A skoro słowo się rzekło to nie pozostało nam nic innego jak go dotrzymać ;-) 

Ścieżka w Koronach Drzew uchwycona z wieży widokowej
Na Bachledkę wyruszyliśmy z Małego Cichego, do którego przyjeżdżamy od lat. Z raz, czy dwa przeszło nam przez myśl, by zmienić lokalizację, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że po co, skoro tam mamy wszystko co nam jest potrzebne do szczęścia :-) Dojazd zajął nam około 40 minut, na parkingu pojawiliśmy się na parę minut po 9:00 i ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że jest już całkiem sporo aut. Na chwilę obecną, z racji prowadzonych prac budowlanych, pod Bachledkę można dostać się tylko pieszo, szeroką, szutrową drogą. Teoretycznie nie jest ona przejezdna wózkiem, ale widzieliśmy śmiałków, którzy podjęli się takiego wyzwania, uważamy jednak że nosidło, bądź chusta są o wiele lepszym pomysłem. 

Góry z dziećmi- 5 gadżetów bez których nie wychodzimy w góry

Góry z dziećmi- 5 gadżetów bez których nie wychodzimy w góry

Nigdy nie uważaliśmy się za wybitnych gadżeciarzy ;-) Odkąd jednak w naszej rodzinie znów pojawił się mały człowiek zaczęliśmy rozglądać się za rzeczami, które ułatwią nam życie w podróży, a głównie podczas wypadów w góry. I tym oto sposobem bardzo szybko powstała lista gadżetów bez których po prostu nie ruszamy się z domu, a które są niezbędne, gdy na szlaku towarzystwa dotrzymuje nam nasz mały bąbel.

Chusta, pokochaliśmy ją od pierwszego zamotania. Mimo, że opanowanie tego ponad czterometrowego kawałka materiału wcale łatwe dla nas nie było, z pomocą doradcy od chustowania udało się to zrobić. To dzięki chuście mogliśmy tak szybko powrócić do górskiej aktywności i razem, we czwórkę, dzielić wspólną pasję. Ku naszej radości nasz synek pokochał noszenie w chuście, więc każda ze stron może czerpać z tej czynności tyle przyjemności ile się da, a niesamowita bliskość jaką nam ona zapewnia jest po prostu bezcenna. Na temat chusty już się wcześniej rozpisywałam, o czym można poczytać tutaj. Powiem tylko tyle, my zdecydowaliśmy się na chustę tkaną z Little Frog, na co złożyło się kilka czynników, po pierwsze bardzo przypadło nam do gustu jej wykonanie, poza tym oczarowała nas jej kolorystyka oraz to, że pochodzi od polskiego producenta.


Łysica z dziećmi ze Świętej Katarzyny. Opis szlaku.

Łysica z dziećmi ze Świętej Katarzyny. Opis szlaku.

Każdy powód jest dobry, by wyruszyć na górski szlak, a nas dodatkowo mobilizuje do tego chęć zdobycia Korony Gór Polski. To właśnie dzięki naszym ambitnym planom wreszcie udało nam się wybrać w Góry Świętokrzyskie, w których, wstyd się przyznać, byliśmy pierwszy raz. Naszym celem była Łysica, najwyższy szczyt tego pasma górskiego i zarazem najniższy w całej koronie. To nasza trzecia zdobyta korona :-) Na Łysicę wyruszyliśmy z dziećmi ze Świętej Katarzyny, która uważana jest za bramę Gór Świętokrzyskich.

Łysica
Parking w Świętej Katarzynie (szlak czerwony)- Brama do Świętokrzyskiego Parku Narodowego (szlak czerwony)- Łysica 612 m n.p.m. (szlak czerwony)- Przełęcz Św. Mikołaja- Łysica- Parking w Świętej Katarzynie

Wysoka przez Wąwóz Homole z Jaworek

Wysoka przez Wąwóz Homole z Jaworek

Tegoroczne wakacje postanowiliśmy pożegnać w Pieninach wdrapując się na Wysoką, najwyższy szczyt tego pasma górskiego. Tym oto sposobem zdobyliśmy naszą pierwszą Koronę gór Polski. Na Wysoką wyruszyliśmy z Jaworek, idąc przez Wąwóz Homole, a wróciliśmy przez Durbaszkę, zahaczając po drodze o bardzo klimatyczne schronisko pod Durbaszką. 

Widok na Trzy Korony z Durbaszki
Jaworki parking przy Wąwozie Homole- Wąwóz Homole (szlak zielony)- Baza namiotowa pod Wysoką (szlak zielony)- Polana Pod Wysoką (szlak niebieski)- Pod Wysoką- Wysoka (1050 m n.p.m.)- Pod Wysoką (szlak niebieski)- Durbaszka- Pod Durbaszką- schronisko pod Durbaszką (droga rowerowa)- Jaworki


Chata Plesnivec oraz Wielki Biały Staw- Tatry Słowackie

Chata Plesnivec oraz Wielki Biały Staw- Tatry Słowackie

Za nami kolejny szlak po słowackiej stronie Tatr, tym razem padło na Tatry Bielskie. Wędrując przez Dolinę Rakuską dotarliśmy do jedynego w tej części Tatr schroniska- Chaty Plesnivec, a stamtąd udaliśmy się dalej, nad Wielki Biały Staw, po drodze przechodząc przez przecudną i malowniczą Rakuską Polanę, która uważana jest za jedno z najdzikszych, tatrzańskich miejsc.

Skrajna Rzeżuchowa Turnia, Zadnia Rzeżuchowa Turnia, Kozia Turnia i Jagnięcy Szczyt
Tatrzańska Kotlina (szlak zielony)- Chata Plesnivec (szlak zielony)- Velke Biele Pleso- Chata Plesnivec- Tatrzańska Kotlina

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger