poniedziałek, 3 grudnia 2018

Beskid Makowski z dziećmi- Lubomir Korona Gór Polski

Bez względu na to czy Lubomir zalicza się do Beskidu Makowskiego, czy też do Beskidu Wyspowego, to za nami kolejna, wspaniała wędrówka i jeszcze jedna zdobyta Korona Gór Polski. Wyprawa miała miejsce z początkiem listopada i była to ostatnia okazja na uchwycenie pięknej jesieni. Zdobywanie Lubomira rozpoczęliśmy z pod schroniska PTTK na Kudłaczach, do którego dostaliśmy się najkrótszą z możliwych dróg. 


Schronisko PTTK na Kudłaczach (szlak czerwony)- Łysina (891 m n.p.m.)- Lubomir (904 m n.p.m)- Łysina- Schronisko PTTK na Kudłaczach

Schronisko PTTK na Kudłaczach jest nam znane z innej naszej wyprawy w tą część Beskidów. Jest to najbliżej Krakowa położone schronisko, do którego można dojechać autem, parking znajduje się zaledwie 200 metrów od schroniska. Jeśli ktoś potrzebuje małej odskoczni od dnia codziennego to tutaj śmiało może tego spróbować. 








Tuż obok schroniska przebiega kilka szlaków turystycznych, interesujący nas szlak czerwony prowadzący przez Łysinę na Lubomir, szlak zielony biegnący na Kamiennik przez Suchą Polanę oraz szlak czarny prowadzący na Łysinę. Na uwagę, zwłaszcza wiosną, zasługuje Sucha Polana, na której kwitną krokusy (z pewnością to sprawdzimy w najbliższym krokusowym sezonie). 



Po dotarciu pod schronisko od razu wyruszyliśmy w drogę zgodnie z oznaczeniami czerwonego szlaku. Ścieżka prowadząca na Lubomir biegnie przez las, przez co prawie całkowicie pozbawiona jest widoków, mimo tego spacer jest naprawdę bardzo przyjemny. Według nas idealnie nadaje się na pierwsze wędrówki najmłodszych turystów, gdyż nie ma tutaj znaczących podejść, ani niebezpiecznych momentów. 






Nim się obejrzeliśmy osiągnęliśmy szczyt Łysiny. O tym, że znaleźliśmy się na Łysinie poinformowała nas tabliczka. Stąd dosłownie kilkanaście minut dzieliło nas od Lubomira. 




Zanim jednak dotarliśmy na Lubomir zrobiliśmy sobie przerwę na jedynym na tym odcinku szlaku punkcie widokowym. 






Szczyt Lubomira niestety pozbawiony jest jakichkolwiek widoków, a punktem charakterystycznym tego miejsca jest obserwatorium astronomiczne. Niestety nie mieliśmy szczęścia i obserwatorium było zamknięte, więc nie udało się nam zobaczyć go od wewnątrz, ale z pewnością jeszcze tutaj wrócimy. W obserwatorium odbywają się wieczorne pokazy nieba (rozpoczynają się wiosną), w pogodne dni można także oglądać słońce, a nawet zobaczyć Wenus.Więcej informacji można znaleźć na stronie obserwatorium.




Pod obserwatorium zrobiliśmy kolejną, dłuższą przerwę i ruszyliśmy w drogę powrotną. Do schroniska PTTK na Kudłaczach wróciliśmy dokładnie tym samym szlakiem, choć trasę można trochę zmodyfikować i na Łysinie odbić za znakami żółtymi, które prowadzą na Suchą Polanę, a stamtąd szlakiem zielonym podejść pod schronisko. Można też na rozwidleniu szlaków "Pod Łysiną" pójść za znakami czarnymi, które również doprowadzą nas do schroniska. 




Jesienne Beskidy tak bardzo nam się spodobały, że postanowiliśmy jeszcze zatrzymać się w samym schronisku. I tak zakończyliśmy rodzinny wypad w góry. Jeśli ktoś ma ochotę to na Kudłaczach można rozpalić ognisko, a co za tym idzie zjeść pyszną ogniskową kiełbachę ;-) 












Cenne wskazówki:
* szlak na Lubomir nie jest długi, czas przejścia z odpoczynkami w obie strony zajął nam 4 godziny
* wyprawa na Lubomir to bardzo dobry sposób na półdniową wycieczkę
* szlak idealnie nadaje się na wędrówkę z małymi dziećmi, które podejmują pierwsze próby samodzielnego pokonywania szlaków
* pod schroniskiem PTTK na Kudłaczach jest możliwość rozpalenia ogniska
* w schroniskowym bufecie można liczyć na ciepłe posiłki oraz napoje
* Obserwatorium Astronomiczne jest czynne:
- od listopada do marca w każdą pogodną niedzielę w godzinach od 11:00 do 15:00
- w kwietniu i październiku w każdą sobotę oraz niedzielę w godzinach od 11:00 do 17:00
- od maja do września w każdą sobotę oraz niedzielę w godzinach od 12:00 do 18:00
- od połowy czerwca do połowy września obserwatorium dodatkowo czynne jest także w czwartki oraz piątki od 12:00 do 18:00
* wejście do Obserwatorium jest odpłatne, ceny biletów wstępu kształtują się następująco: bilet normalny 5 zł, bilet ulgowy 3 zł, dzieci do lat 3 wstęp wolny. 
* parking w pobliżu schroniska jest odpłatny, opłata wynosi 5 zł, miejsc jest sporo więc nie powinno być problemów z zaparkowaniem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz