wtorek, 20 listopada 2018

Sycylia z dziećmi- Rezerwat Przyrody Cavagrande

Rezerwat przyrody Cavagrande del Cassibile to było kolejne, piękne miejsce, które mieliśmy okazję odwiedzić podczas naszych listopadowych, sycylijskich wakacji. Niestety w wyniku pożaru, który wybuchł na terenie rezerwatu w 2014 roku, główna ścieżka, Via Crucis, która prowadzi do jego najpopularniejszej części, została zamknięta. Na chwilę obecną jedyną, oficjalną trasą udostępnioną dla zwiedzających jest ścieżka Carrubella i to właśnie ją zamierzaliśmy pokonać, a celem miało być jeziorko, które utworzyło się na rzece Cassibile. 


Zanim jednak znaleźliśmy się u wylotu na szlak czekała nas niezwykle ekscytująca jazda samochodem. Tuż za Avolą nasza droga zaczęła piąć się ostro w górę, a my wraz z nią, pokonując kilkanaście serpentyn. Im wyżej się znajdowaliśmy, tym piękniejsze panoramy otwierały się przed naszymi oczami. Jak to we Włoszech często bywa, w takich miejscach jak to, można liczyć na taras widokowy. Oczywiście, gdy tylko taki wypatrzyliśmy, postanowiliśmy się na nim zatrzymać i pozachwycać się wspaniałymi krajobrazami.

Jedna z serpentyn podczas wjazdu na Avola Antica


Gdy ruszyliśmy w dalszą drogę skierowaliśmy się na Carrubellę. Dokładnie tak ustawiliśmy naszego GPS-a. Auto zaparkowaliśmy na łące, która pełni rolę parkingu, albo przynajmniej nam się tak wydawało. Potem utwardzoną drogą ruszyliśmy w kierunku wejścia do rezerwatu, przechodząc przez farmę, na której hodowane są kozy. Na bajeczne widoki nie musieliśmy czekać zbyt długo, pojawiły się one tuż za farmą. O tym, że znaleźliśmy się na terenie Cavagrande poinformowała nas tabliczka powitalna. Tego dnia, po raz pierwszy podczas naszego pobytu, zobaczyliśmy imponującą Etnę, która mimo że oddalona była od nas o około 100 kilometrów pięknie nam się zaprezentowała.


Jej wysokość Etna


Wybierając się na wędrówkę po Cavagrande szlakiem Carrubella mamy dwie opcje do wyboru:
* trasę A, która daje możliwość pokonania całej pętli, a co za tym idzie poznania wszystkich walorów tej części rezerwatu
* trasę B, która jest znacznie krótsza, polecana jest tym osobom, którym zależy głównie na tym, by jak najszybciej znaleźć się nad jeziorem.





My zamierzaliśmy zejść  na dno kanionu trasą B, by skorzystać z jeziora póki było ciepło i przyjemnie, a wrócić trasą A. W związku z tym na skrzyżowaniu szlaków, zgodnie ze szlakowskazem, odbiliśmy w prawo. Początkowo szliśmy płasko, szeroką ścieżką, która po kilkunastu minutach marszu zaczęła schodzić w dół. Wreszcie doszliśmy do miejsca, gdzie trasa A łączy się z trasą B. Był to dla nas znak, że jesteśmy coraz bliżej dna wąwozu.





I w tym miejscu niestety popełniliśmy błąd i poszliśmy nie w tą stronę co trzeba. Zamiast zejść do rzeki, rozpoczęliśmy wędrówkę wzdłuż wąwozu. Gdy się zorientowaliśmy, że coś jest nie tak zdążyliśmy już pokonać całkiem spory odcinek, dlatego też zdecydowaliśmy, że nie będziemy na razie zawracać tylko pójdziemy dalej i sprawdzimy co ciekawego kryje się przed nami. W dole ujrzeliśmy płynącą rzekę, a nad nami górowały imponujące ściany kanionu. Gdy szlak zaczął robić się zbyt trudny na wędrówkę z dzieckiem w nosidle postanowiliśmy wracać.  Mimo, że pierwotny plan zakładał, że drogę powrotną pokonamy trasą A, w końcu zrezygnowaliśmy z tego pomysłu i wróciliśmy trasą B, zatrzymując się na mały piknik na mijanej wcześniej polance.


Rzeka Cassibile



Trochę szkoda, że nie udało nam się dotrzeć do celu, tym bardziej, że mamy świadomość, że jeziorko było naprawdę blisko nas, ale cóż, czasami bywa i tak. Wędrówkę, mimo wszystko, uważamy za bardzo udaną, a nad jezioro wybierzemy się przy następnej okazji. 

Zbiór oliwek nieopodal rezerwatu Cavagrande del Cassibile
Na plaży w Avola


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz