środa, 21 listopada 2018

Sycylia z dziećmi- Syrakuzy

Po czterech dniach spędzonych w Calabernardo przyszła pora na zmianę lokalizacji. Z nad morza przenieśliśmy się hen, hen wysoko, do Castelmola, niewielkiego miasteczka położonego na północnym- wschodzie Sycylii. Zanim jednak dotarliśmy na miejsce, po drodze czekała nas mała przerwa w przepięknych Syrakuzach. To właśnie tutaj spędziliśmy nasze popołudnie zachwycając się wąskimi uliczkami przepięknej Ortigii i buszując po tamtejszym bazarze. 


Ortigia to niewielka wyspa (kilometr długości, 500 metrów szerokości), połączona z Sycylią dwoma mostami. Dawniej stanowiła centrum starożytnej metropolii. Dlatego też to właśnie na Ortigii znajduje się najwięcej imponujących zabytków, w postaci antycznych ruin, pięknych kościołów i urokliwych kamienic. Na zwiedzanie Ortigii wystarczy jeden dzień, nawet gdy towarzystwa dotrzymują nam dzieci. Jeśli w planach mamy także Parco Archeologico, gdzie znajdują się między innymi ruiny greckiego teatru, to wówczas warto na Syrakuzy przeznaczyć dwa dni. W związku z tym, że po Sycylii poruszaliśmy się autem bardzo ważną kwestią była dla nas możliwość bezpiecznego zaparkowania samochodu. Wizja poszukiwania wolnego miejsca parkingowego w gąszczu wąskich uliczek Ortigii średnio nam się podobała, dlatego też zdecydowaliśmy się na płatny parking (1 euro za godzinę) przy Via Bengasi, który mieści się nieopodal mostu prowadzącego na wyspę.

Ruiny świątyni Apollina
Na Ortigię przedostaliśmy się przez most Umbertino i pierwszym miejscem, do którego się skierowaliśmy były ruiny świątyni Apollina, która pochodzi z VI w.p.n.e. Stojąc przy ruinach naszej uwadze nie umknął znajdujący się w pobliżu targ miejski, a z racji tego, że mieliśmy ochotę na małe co nieco, to oczywiście czym prędzej poszliśmy w tamtą stronę.  


Uwielbiamy odwiedzać takie targi, można znaleźć na nich wszystko czego dusza zapragnie, soczyste i pachnące owoce, świeże ryby, owoce morza, sery, oliwki, pistacje, a nawet przyprawy. Oczywiście wszystko jest pięknie ułożone, a sprzedawcy zachęcają do kosztowania swoich produktów. Klimat włoskich targów jest jedyny w swoim rodzaju. 





Po dokonaniu małych zakupów (ciężko opuścić taki targ z pustym rękami), wróciliśmy do naszego spaceru. Wąskimi uliczkami ruszyliśmy w stronę kolejnej atrakcji, czyli Piazza Archimede, gdzie znajduje się przepiękna fontanna Archimedesa. 


Fontanna Archimedesa



Następnie poszliśmy w stronę Piazza del Duomo, który uważany jest za najpiękniejszy plac w Syrakuzach. Nad placem góruje imponująca katedra, która stanęła na miejscu świątyni Ateny z V w. p.n.e. W fasadę katedry wkomponowano doryckie kolumny pochodzące ze świątyni, co w niezwykły sposób podkreśla zawiłą historię Sycylii. 



Katedra na placu Duomo




Potem udaliśmy się w stronę źródła Aretuzy, które mimo że znajduje się tuż przy brzegu morza zapewnia słodką wodę. Przy źródle, w sposób naturalny, wyrosła cibora papirusowa.




W oddali wyłonił się kolejny nasz cel, czyli Castello Maniace, do którego dotarliśmy idąc bardzo przyjemną drogą biegnącą wzdłuż wybrzeża. Niestety twierdza nie jest udostępniona dla zwiedzających, można ją obejrzeć jedynie z zewnątrz. Był to ostatni punkt naszego programu, więc nie pozostało nam nic innego jak udać się w drogę powrotną, co uczyniliśmy zagłębiając się w klimatyczne uliczki Ortigii, odkrywając przy okazji wiele pięknych zakątków.













Pozostałe wpisy dotyczące wschodniej Sycylii:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz