wtorek, 20 sierpnia 2019

Sudety z dziećmi- Śnieżnik (Korona Gór Polski)

Nasza przygoda z Koroną Gór Polski nabrała rozpędu w momencie kiedy zdecydowaliśmy się na długi, sierpniowy weekend w Kotlinie Kłodzkiej. Aż 8 szczytów z Korony znajduje się w tym przepięknym regionie Polski, więc z olbrzymią przyjemnością podjęliśmy wyzwanie. Pierwszym szczytem, na który się wybraliśmy, był Śnieżnik znajdujący się w Masywie Śnieżnika. 

Na Śnieżniku
Udając się na Śnieżnik mamy do wyboru kilka punktów startowych, a więc w stronę Śnieżnika można wyruszyć:
* z Międzygórza szlakiem czerwonym, niebieskim, bądź zielonym 
* z Kletna szlakiem żółtym
* z Międzylesia szlakiem niebieskim
Bez względu na to, który z powyższych wariantów wybierzemy, po drodze będziemy mijać schronisko na Śnieżniku, z pod którego na Śnieżnik wchodzimy idąc za zielonymi oznaczeniami szlaku. Na Śnieżnik możemy wejść także od strony czeskiej, startując z takich miejscowości jak Stříbrnice, czy też Staré Město.

Parking Jaskinia Niedźwiedzia (szlak żółty)- Jaskinia Niedźwiedzia (szlak żółty)- Schronisko na Śnieżniku (szlak zielony)- Śnieżnik- Schronisko na Śnieżniku- Jaskinia Niedźwiedzia- Parking


My zdecydowaliśmy się na szlak żółty z Kletna, naszej wędrówki nie rozpoczęliśmy jednak w centrum miejscowości, a z parkingu, z którego wychodzi się do Jaskini Niedźwiedziej. Początkowo nasz szlak biegł asfaltową drogą, potem odbił w lewo i pokierował nas do lasu, choć mogliśmy kontynuować naszą wędrówkę dalej ulicą. Gdy znaleźliśmy się na wysokości Jaskini Niedźwiedziej wkroczyliśmy na stokówkę. Wędrowaliśmy nią przez kilka minut, aż doszliśmy do rozwidlenia, na którym szlak żółty znów wszedł do lasu, a droga skręciła w prawo. 

Odcinek żółtego szlaku doprowadzający do Jaskini Niedźwiedziej
Stokówka prowadząca do schroniska na Śnieżniku 
Rzuciliśmy szybko okiem na mapę i okazało się, że stokówką, którą poprowadzono trasę rowerową, jesteśmy w stanie dojść do samego schroniska, więc postanowiliśmy pójść nią do góry, a w dół zejść zgodnie z żółtym szlakiem. Wariant ten był trochę dłuższy, ale przynajmniej nie musieliśmy pokonywać tej samej trasy na całym odcinku. 

Widoki ze stokówki



Gdy znaleźliśmy się w okolicach schroniska zaczęły pojawiać się pierwsze, szersze panoramy. Od Śnieżnika dzieliło nas już tylko 45 minut marszu. Postanowiliśmy więc, że najpierw zdobędziemy szczyt, a dopiero w drodze powrotnej zatrzymamy się pod budynkiem schroniska na dłuższą przerwę. 

Widoki w okolicy schroniska
Schronisko na Śnieżniku



Idąc za zielonymi oznaczeniami szlaku ruszyliśmy przed siebie, im wyżej wchodziliśmy, tym piękniejsze widoki pojawiały się za nami. Tempo naszego marszu nieco zmalało, a głowa wciąż obracała się do tyłu. Po obu stronach ścieżki rosły jagody, które przeplatały się z kwitnącym już wrzosem. 


Podejście zielonym szlakiem na Śnieżnik











Po dotarciu na Śnieżnik pierwsze co zrobiliśmy to oczywiście pamiątkowe zdjęcie dokumentujące zdobycie kolejnej korony (nasza 12). Nasze młodsze dziecię, gdy tylko wyswobodziło się z nosidła, z wielkim zapałem zaczęło wspinać się po kamieniach, byle tylko znaleźć się wyżej ;-) Z nieukrywaną dumą musimy przyznać, że wychodzi mu to naprawdę nieźle, cieszymy się też, że coraz częściej podejmuje próby samodzielnego wędrowania. 

Śnieżnik zdobyty, nasza 12 korona w Koronie Gór Polski






Po kilkunastominutowym odpoczynku, skuszeni pięknymi odcieniami jagodowych krzaków, wyruszyliśmy na spacer wokół szczytu. Wszechobecny wrzos uzmysłowił nam, że już niedługo koniec wakacji. Gdy nacieszyliśmy oczy malowniczymi widokami skierowaliśmy się w drogę powrotną. W schronisku zrobiliśmy kolejną dłuższą przerwę, po której udaliśmy się prosto do Kletna. Tym razem całą drogę pokonaliśmy idąc żółtym szlakiem. Pominięty podczas podejścia odcinek okazał się dość stromy i kamienisty, więc nawet dobrze się złożyło, że w górę poszliśmy stokówką. 


























Na parkingu znaleźliśmy się po niespełna 6 godzinach wędrówki, wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy w stronę Nowego Gierałtowa, które było naszą bazą wypadową. Plan na resztę dnia był prosty, mieliśmy zamiar wybrać się na spokojną przejażdżkę rowerową, nie wiedzieliśmy jeszcze, że zakończy się ona zdobyciem kolejnego koronnego szczytu ;-)

Cenne wskazówki:
* wybierając się na Śnieżnik od strony Kletna auto można zaparkować na parkingu, z którego wychodzi się do Jaskini Nidźwiedziej
* parking jest płatny, w 2019 roku opłata wynosiła 15 zł za cały dzień
* szlak na Śnieżnik nie jest trudny, choć miejscami mocniej pnie się pod górę po mało wygodnej kamienistej ścieżce
* do schroniska PTTK na Śnieżniku można dojechać rowerem
* wycieczkę na Śnieżnik można połączyć ze zwiedzaniem Jaskini Niedźwiedziej, wejście do jaskni trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, więcej o Jaskini Niedźwiedziej można poczytać tutaj.