poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Sudety z dziećmi- Jagodna rowerem Góry Bystrzyckie (Korona Gór Polski)

Nasz wypad na Jagodną od samego początku stał pod wielkim znakiem zapytania. Na szczyt planowaliśmy wybrać się rowerami, tego samego dnia, w którym udaliśmy się na Rudawiec w Górach Bialskich. Pogoda jednak próbowała pokrzyżować nam plany i w momencie kiedy wyruszyliśmy autem w stronę schroniska PTTK Jagodna, skąd zaczynał się interesujący nas niebieski szlak, zaczęło padać. 


Mimo, że prognozy były bezlitosne, wciąż mieliśmy nadzieję, że się rozpogodzi. Gdy dotarliśmy do celu deszcz nie ustawał, żal nam było jednak od razu wracać, więc postanowiliśmy posiedzieć chwilę w przytulnym wnętrzu schroniska. Po godzinie podjęliśmy decyzję, że nie ma co dłużej zwlekać i obieramy drogę powrotną do Nowego Gierałtowa. Ku naszemu zdziwieniu, gdy wyszliśmy na zewnątrz, nagle przestało padać, a nad naszymi głowami zaczęło się przejaśniać. Nie zastanawiając się ani chwili wypięliśmy rowery z bagażników i ruszyliśmy w kierunku szczytu. 

W drodze na Jagodną


Spod schroniska PTTK Jagodna, na szczyt Jagodnej biegnie szeroka, szutrowa droga, którą poprowadzono niebieski szlak. Przewyższenie jest niewielkie, kilka zaledwie podjazdów, więc trasa nadaje się idealnie na rowerową przejażdżkę, nawet gdy towarzystwa dotrzymują nam dzieci. Pieszo szlak na Jagodną może być dość nużący, a rowerami nie zaznaliśmy ani chwili nudy. 



Na Jagodnej znaleźliśmy się już po 40 minutach. W planach mieliśmy powrót do schroniska tą samą drogą, pojechaliśmy jednak dalej i zatoczyliśmy piękną, 12-kilometrową pętelkę, a wszystko to dzięki namowom spotkanego na szczycie małżeństwa, które bardzo nam tę trasę polecało. 

Jagodna zdobyta ! Nasza 15 Korona !
Zjazd w kierunku rozejścia szlaków Pod Jagodną



Jagodną opuściliśmy jadąc w dół za niebieskimi oznaczeniami szlaku, gdy dojechaliśmy do rozwidlenia "Pod Jagodną" porzuciliśmy niebieski szlak i kontynuowaliśmy przejażdżkę zgodnie z żółtymi oznaczeniami. Następnie porzuciliśmy i żółty szlak wciąż trzymając się szutrowej drogi. Na kilka minut przed dotarciem do schroniska nasza trasa połączyła się z odcinkiem, którym podjeżdżaliśmy na szczyt. Tym oto sposobem zgodnie z niebieskimi oznaczeniami szlaku wróciliśmy pod nasze auto. 




Kontynuacja przejażdżki żółtym szlakiem






W tym miejscu nasza trasa połączyła się z niebieskim szlakiem, zimą biegnie tędy trasa do narciarstwa biegowego
Zdobycie Jagodnej rowerami to był świetny pomysł. Cała przejażdżka zajęła nam dwie godziny i musimy szczerze przyznać, że był to naprawdę dobrze wykorzystany czas. Mimo, że na szlaku nie ma spektakularnych widoków to my już zawsze będziemy go dobrze wspominać.

Widoki w okolicy schroniska

W drodze do Nowego Gierałtowa






Cenne wskazówki:
* wybierając się na Jagodną z pod schroniska PTTK Jagodna auto można zaparkować tuż pod budynkiem schroniska
* parking jest bezpłatny, ale dysponuje zaledwie kilkoma miejscami parkingowymi
* szlak na Jagodną jest bardzo łatwy, na szczyt prowadzi szutrowa, szeroka droga. 
* na Jagodną można wybrać się rowerami
* będąc w schronisku PTTK Jagodna koniecznie trzeba spróbować ich racuchów z jagodami
* w schronisku PTTK Jagodna istnieje możliwość wypożyczenia rowerów. Więcej szczegółów można uzyskać kontaktując się ze schroniskiem

2 komentarze:

  1. Zawsze staram i3 robić pętle i nie wracać tą samą drogą, nie zawsze się da, ale warto próbować.
    Świetny wypad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też preferujemy powrót inną trasą i takie pętelki zawsze nas cieszą :) A ta na Jagodną była bardzo udana :)

      Usuń