sobota, 29 czerwca 2019

Czas na książkę- "Kolory pawich piór" Jojo Moyes

Kilka dni temu w moje ręce wpadła kolejna książka Jojo Moyes- "Kolory pawich piór", która została wydana przez Wydawnictwo Znak. Mając w pamięci ostatnią pozycję tej autorki- "Srebrną Zatokę", która niesamowicie mnie wciągnęła, ochoczo zabrałam się za najnowszy tytuł. Mimo, że książki Moyes zaliczają się do typowej literatury kobiecej, pisarka w swych powieściach porusza ważne, życiowe tematy, które niekonieczne należą do tych najłatwiejszych i tak było i tym razem. Już w pierwszym rozdziale został poruszony problem ubogich, argentyńskich rodzin, które ze względu na brak środków do życia, były zmuszone oddawać swoje dzieci komuś kto te pieniądze miał, co wzbudziło we mnie skrajne emocje. Książka jednak nie jest o ubóstwie, tylko właśnie o pochodzącej z wpływowej, bogatej rodziny kobiecie, która na pierwszy rzut oka wydaje się być zmanierowana i zepsuta do szpiku kości.


Suzanna Peacock nawet w obliczu utraty płynności finansowej nie potrafiła powstrzymać się od trwonienia pieniędzy na prawo i lewo, co doprowadziło do tego, że wraz z mężem byli zmuszeni ogłosić upadłość. Pociągnęło to za sobą konieczność wyprowadzki z ukochanego Londynu i powrotu w rodzinne strony, do znienawidzonego przez Suzannę małego miasteczka. Zanim jednak poznajemy zagmatwane losy bohaterki, najpierw, w części pierwszej, mamy okazję poznać równie skomplikowane dzieje jej rodziny. Dowiadujemy się co nieco o jej dziadkach oraz rodzicach, co potem pomaga zrozumieć chociaż trochę zawiłą naturę Suzanny.
Suzanna jest niezwykle trudną osobą, jest wiecznie niezadowolona, a za pasmo swoich nieszczęść obwinia wszystkich dookoła. Tkwi w związku, który niewiele dla niej znaczy i wyładowuje swoje frustracje na mężu. Pomocną dłoń, którą próbuje wyciągnąć do niej rodzina odpycha raniąc ich uczucia. W końcu jednak znajduje ukojenie, w stworzonym przez siebie sklepie, który nazwała "Pawim Zakątkiem". To właśnie tam poznaje żywiołową, pełną emocji Jessie, która z dnia na dzień coraz wyraźniej wpływa na jej pogmatwane życie. Gdy wydaje się, że wszystko zmierza w dobrą stronę dochodzi do tragedii, niedługo po niej na światło dzienne wychodzi skrywana od lat rodzinna tajemnica, która w znaczący sposób może wpłynąć na dalsze losy Suzanny. Czy bohaterka pogodzi się wreszcie ze swoim życiem? Czy będzie w stanie udźwignąć ciężar ostatnich wydarzeń? A może wreszcie podejmie próby by być szczęśliwą? Tego z pewnością nie zdradzę :-) Zapraszam za to do lektury.
"Kolory pawich piór" to książka idealna na letnie wakacje. Opowiedziana w niej historia oraz losy jej bohaterów bywają zaskakujące i potrafią wprawić w osłupienie. W wielu momentach powieść jest również niesamowicie wzruszająca i wywołuje skrajne emocje.  Nie jest to z pewnością romans, choć wątek miłosny także się w niej pojawia. Książkę czyta się naprawdę przyjemnie i ciężko się od niej oderwać. 

2 komentarze: