wtorek, 24 września 2019

Wyżyna Krakowsko- Częstochowska z dziećmi- Dolina Wodącej

Wyżyna Krakowsko- Częstochowska skrywa wiele przepięknych i wartych uwagi miejsc. Jednym z nich jest Dolina Wodącej, która rozciąga się pomiędzy zamkiem Pilcza w Smoleniu, a wsią Domaniewice. Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów w Dolinie Wodącej są Zegarowe Skały z Jaskinią Jasną oraz Grodzisko Pańskie i to właśnie te dwa miejsca przykuły najbardziej naszą uwagę.

Z punktu widokowego nad Jaskinią Jasną
Przez teren Doliny Wodącej przebiegają następujące szlaki:
* szlak Jaskiniowców oznaczony kolorem zielonym
* szlaki turystyczne oznaczone kolorem niebieskim (Szlak Warowni Jurajskich) oraz czerwonym (Szlak Orlich Gniazd)
* Jurajski rowerowy szlak Orlich Gniazd

Fragment mapy pochodzi z "Jura Krakowsko-Częstochowska. Atlas Rowerowy" wyd. Compass
Zamek Pilcza w Smoleniu
Po Dolinie Wodącej planowaliśmy poruszać się zarówno pieszo jak i rowerami, więc zanim wsiedliśmy do samochodu zapakowaliśmy na dach nasze jednoślady i udaliśmy się w kierunku Zegarowych Skał. Po dojechaniu na miejsce zaparkowaliśmy nasze auto na niewielkim parkingu w ich pobliżu i wyruszyliśmy na pieszą wycieczkę. 

Ścieżka biegnąca do Zegarowych Skał
Pierwszym miejscem przy którym się zatrzymaliśmy były Dolne Skały, gdzie znajduje się Jaskinia Zegar, zwana również Jaskinią Zegarową. Oczywiście postanowiliśmy zajrzeć do jej wnętrza, wchodząc do głównej komory przez wąski tunel. By móc ją eksplorować koniecznie trzeba zabrać ze sobą dobre czołówki, bądź latarkę. Warto mieć na uwadze również to, że jaskinia zamieszkiwana jest przez nietoperze. Nam dwa przeleciały tuż nad głowami ;-) 

Wejście do Jaskini Zegar

Wnętrze jaskini Zegarowej
Następnie wchodząc po schodach ruszyliśmy w kierunku Jaskini Jasnej. Po drodze minęliśmy kolejne imponujące skały oblegane przez wspinaczy. 



Mała Zegarowa



Gdy znaleźliśmy się przy wejściu do Jaskini Jasnej od razu zrozumieliśmy skąd jej nazwa. Wnętrze, dzięki kilku sporym otworom, jest dobrze oświetlone, a zwiedzanie jaskini bezproblemowe. Powyżej drugiego z wejść znajduje się ścieżka, która doprowadziła nas do punktu widokowego, z którego roztacza się malowniczy widok na Dolinę Wodącej oraz okolicę. 

Jaskinia Jasna w Zegarowych Skałach























Gdy zakończyliśmy spacer przez Zegarowe Skały, wróciliśmy na parking i wyruszyliśmy na rowerową przejażdżkę. Zaplanowana przez nas trasa zahaczała o szlak Jaskiniowców, szlak Warowni Jurajskich oraz Orlich Gniazd. Pierwszym naszym celem była Kyciowa Skała, do której prowadzi zielony szlak Jaskiniowców. By do niej dotrzeć pojechaliśmy do Strzegowej i z głównej drogi odbiliśmy w prawo.

W poszukiwaniu szlaku Jaskiniowców




Gdy minęliśmy znajdujące się po drodze gospodarstwo okazało się, że będziemy jechać pomiędzy polami i nie stanowiłoby to dla nas żadnego problemu, gdyby nie fakt, że dróżki miejscami były zarośnięte i zupełnie niewidoczne, jednym słowem szlak Jaskiniowców istnieje głównie na papierze. Nie chcieliśmy jednak zawracać, więc kierując się intuicją oraz rzucając co jakiś czas okiem na mapę zmierzaliśmy przed siebie.



Odnalezienie Kyciowej Skały okazało się trochę trudniejsze niż nam się wydawało, ale ostatecznie dotarliśmy na miejsce. Następnie pojechaliśmy na poszukiwanie skały Krzywość i mimo, że przyszło nam przedzierać się przez świeżo zaorane pola, ją również odnaleźliśmy.

Kyciowa Skała









Potem było już dużo łatwiej. Modyfikując nieco naszą trasę dojechaliśmy do szlaku czarnego biegnącego ze Strzegowej, a następnie do szlaku niebieskiego. Jadąc zgodnie z niebieskimi oznaczeniami skierowaliśmy się na Grodzisko Pańskie. Gdy dojechaliśmy do ścieżki prowadzącej do Grodziska zostawiliśmy rowery i rozpoczęliśmy wspinaczkę pod górę. Następnie klucząc pomiędzy skalnymi blokami dotarliśmy na charakterystyczny punkt widokowy. 



Grodzisko Pańskie


Po powrocie na dół, jadąc dalej niebieskim szlakiem, udaliśmy się pod Jaskinię Biśnik, która obecnie jest zamknięta i nie ma możliwości jej zwiedzania. Miejsce to jednak zasługuje na uwagę, gdyż to właśnie w jej namulisku odnaleziono jedne z najstarszych szczątek człowieka.  



Jaskinia Biśnik
Jaskinia Biśnik była ostatnim punktem naszej wycieczki. Od parkingu przy Zegarowych Skałach dzieliło nas zaledwie kilkaset metrów, które pokonaliśmy jadąc zgodnie z czerwonymi i niebieskimi oznaczeniami szlaku. Gdy znów znaleźliśmy się przy aucie było już późne popołudnie, udaliśmy się więc prosto do Krakowa.




Zegarowe Skały

Cudna panorama Tatr widziana przed wjazdem do Krakowa
Dolina Wodącej okazała się bardzo przyjemny miejscem i mimo, że nasza rowerowa wycieczka nie do końca poszła po naszej myśli i tak bawiliśmy się znakomicie. Przedzieranie się przez wysokie trawy też ma swój urok, tym większy, im piękniejsze widoki nas otaczają. 

2 komentarze:

  1. W Jasnej urządziliśmy pasowanie na kolarza młodym druchom z naszej drużyny harcerskej (eony temu).
    Było smarowanie brudem z łańcuchów, pompowanie dziurawych dentek na czas, nacinanie nowego bieżnika na starych oponach itp. ;)
    Oczywiście dotarliśmy tam na rowerach z Tarnowa. Cały dzień kręcenia, potem nocleg u okolicznego gospodarza i powrót na drugi dzień inną trasą. Do dziś są ludzie którzy to pasowanie (mi) pamiętają ;)

    Ja takie szlaki orzez pola nasywam traktorostradą i miałem z nią doczynienia ostatnio w sobotę jadąc od Velo Dunajec do źródła św. Urbanka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo dokładnie tak to była taka właśnie traktorostradam, tylko miejscami nawet traktor się tam nie zapuścił ;) A takie pasowanie to świetna sprawa i wspomnienia na całe życie :)

      Usuń