poniedziałek, 2 września 2019

Beskid Sądecki z dziećmi- Runek i Bacówka PTTK nad Wierchomlą

W Bacówce PTTK nad Wierchomlą po raz pierwszy byliśmy w lutym 2017 roku. Z tamtego wypadu zapamiętaliśmy przede wszystkim to, że widoki z pod Bacówki potrafią wprawić w osłupienie, więc gdy zaczęliśmy zastanawiać się gdzie spędzić kolejny, wakacyjny weekend, bez wahania wybraliśmy Wierchomlę. 

O zachodzie słońca pod Bacówką PTTK nad Wierchomlą
Do schroniska PTTK nad Wierchomlą prowadzi kilka szlaków:
* szlak czarny z Wierchomli Małej
* szlak żółty, a następnie niebieski z Żegiestowa
* szlak niebieski z Żegiestowa
* szlak czerwony z Hali Łabowskiej przez Runek


My do Bacówki postanowiliśmy dotrzeć szlakiem czarnym z Wierchomli Małej. Auto zaparkowaliśmy wzdłuż drogi, nieopodal wyjścia na szlak. Dla większego bezpieczeństwa można też skorzystać z parkingu znajdującego się  przy dolnej stacji wyciągu krzesełkowego. 

Podejście przez las czarnym szlakiem
Trasa, którą wybraliśmy, nie była zbyt długa, podejście zajęło nam niecałą godzinę. Niestety nie była też widokowa, bo szliśmy głównie przez las, miejscami stromo wspinając się do góry. Dopiero pod koniec naszej wędrówki, tuż przed schroniskiem, odsłoniły się przepiękne, zapierające dech w piersiach widoki. 



Ostatnie metry  biegnące do schroniska nasz synek postanowił pokonać na własnych nóżkach. Dzielnie wspinał się pod górę, a potem, pomimo tysiąca rozpraszaczy, zmierzał w stronę Bacówki. Po dotarciu do niej zrobiliśmy przerwę, a potem ruszyliśmy w dalszą drogę. W planach mieliśmy jeszcze wejście na Runek, a Tomek zamierzał przejechać rowerem 24- kilometrową pętlę wokół Wierchomli. 

Ostatnie podejście przed Bacówką
I takie widoki na górze


Na Runek podążyliśmy za niebieskimi oznaczeniami szlaku. Początkowo ścieżka prowadziła nas pomiędzy rozległymi polanami, a potem wkroczyliśmy do lasu i tak szliśmy już do samego końca. Runek, ze względu na to, że jest ukryty pomiędzy drzewami, nie jest zbyt atrakcyjnym wierzchołkiem, ale właśnie tutaj krzyżuje się szlak niebieski oraz czerwony, którym można pójść dalej, na przepiękną i widokową Halę Łabowską. 

Niebieski szlak na Runek







Gdy wróciliśmy do schroniska słońce powoli chyliło się ku zachodowi, przez co zrobiło się jeszcze piękniej i niesamowicie spokojnie. Jednodniowi turyści zniknęli, a w Bacówce została zaledwie garstka osób, która podobnie jak my obserwowała w ciszy rozgrywający się na niebie spektakl. Potem nie pozostało nam nic innego jak czekać na nowy dzień.


















Poranek przyniósł nam jeszcze piękniejsze widoki, ukazały się nawet Tatry, których dnia poprzedniego nie mieliśmy okazji zobaczyć. Mimo, że w Bacówce nad Wierchomlą czas upływam nam naprawdę miło, zaraz po śniadaniu obraliśmy drogę powrotną, a potem uderzyliśmy w Beskid Niski, by zdobyć Lackową, najwyższy szczyt tego pasma górskiego. 







Beskid Sądecki ma w sobie trudny do zidentyfikowania czar. Uwielbiamy wracać w te strony i czujemy się tam jak we własnym domu. Pomysł na weekend w Bacówce nad Wierchomlą był naprawdę trafiony i chętnie powtórzymy to ponownie.

Rowerowa pętla wokół Wierchomli
Rowerowa pętla wokół Wierchomli, która jest częścią Cyklokarpatów, z pewnością nie jest dla każdego. Trasę tę polecamy przede wszystkim osobom obeznanym z jazdą w górskim terenie. Pętla ta jest nie tylko długa, mierzy ponad 24 kilometry, ale jest też bardzo wymagająca kondycyjnie. Na trasie są dwa długie podjazdy, przeprawa przez strumień po śliskich kamieniach, a także odcinek, w którym ścieżka jest praktycznie niewidoczna i trzeba przedzierać się rowerem przez chaszcze. Zjazdy też nie należą do najłatwiejszych, bo skutecznie utrudniają je wystające korzenie drzew. Jeśli jednak takie trudności nie stanowią dla rowerzysty problemów to trasa wokół Wierchomli przyniesie sporą dawkę świetnej zabawy.


Link do mapy z trasą https://en.mapy.cz/s/merogamaru
Cenne wskazówki:
* szlak czarny z Wierchomli Małej do Bacówki PTTK nad Wierchomlą nie jest długi, podejście zajmuje około 60 minut.
* szlak nie jest trudny, ale miejscami ostro pnie się pod górę, co warto mieć na uwadze gdy wędrujemy z dziećmi
* z pod Bacówki można wyruszyć na Runek i dalej na Halę Łabowską
* w okolicach Bacówki przebiega trasa rowerowa
* w Bacówce można płacić tylko gotówką
* do Bacówki PTTK nad Wierchomlą można dostać się korzystając częściowo z wyciągu krzesełkowego znajdującego się w Wierchomli Małej, a częściowo podążając pieszo za niebieskimi oznaczeniami szlaku. Pokonanie trasy pomiędzy górną stacją, a schroniskiem nie powinno zająć więcej niż pół godziny. Naszym zdaniem trasę tę można pokonać wózkiem na dużych, pompowanych kołach.

3 komentarze:

  1. Brawo Wy! Jak nasi chłopcy byli mali to też często jechaliśmy na noclegi do bacówek, ot tak, choćby tylko po to by usnąć i obudzić się w innym miejscu. A widoki...
    Młodzi zawinięci w śpiwory, ułożeni na balkonie, a my z Żoną wpatrzeni we wschód słońca. Życie. "Mięso" jak by powiedział londonowski Bellew Zawierucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie mieć takie wspomnienia, dlatego nie potrafimy usiedzieć w domu :)

      Usuń
    2. I jeszcze ściany, półki tudzież albumy pełne pamiątek...

      Usuń