środa, 31 lipca 2019

Sardynia z dziećmi- Najlepsze plaże w okolicach Alghero

Kto choć raz był na Sardynii lub pomyślał o wakacjach w tej części Włoch, ten wie że wyspa ta może poszczycić się niezwykle bogatą i urozmaiconą linią brzegową liczącą ponad 2 tysiące kilometrów. Sardyńskie plaże uznawane są za najpiękniejsze we Włoszech, a Sardyńczycy uważają je za dobro nie tylko przyrodnicze, ale także narodowe, więc chronią znajdujący się na nich piasek, muszle oraz kamienie. Plaż na Sardynii jest tak dużo, że ograniczając się nawet do tych najbardziej znanych, potrzebowalibyśmy kilku tygodni, by móc je wszystkie zobaczyć. My nie dysponowaliśmy tak długim czasem, więc postanowiliśmy odwiedzić te plaże, które znajdują się w pobliżu Alghero, a poniżej krótkie zestawienie miejsc, do których udało nam się dotrzeć.

La Pelosa
Spiaggia del Lido di Alghero
To główna, miejska plaża w Alghero, tuż przy nadmorskim deptaku. Rozciąga się stąd malowniczy widok na stare miasto. W pobliżu liczne kawiarnie, lodziarnie, a także restauracje, więc można w każdej chwili wyskoczyć na lody, czy też kawę. Możliwość wypożyczenia leżaków i parasoli, choć bez problemu można rozłożyć się z własnym sprzętem plażowym. Plaża piaszczysta, a woda płytka na kilka metrów w głąb, więc idealne warunki na plażowanie z dziećmi. Na plaży jest ratownik. Jedyny minus to duża ilość posidonii przy brzegu, której nikt nie usuwał, co po kilku upalnych dniach skutkowało bardzo nieprzyjemnym zapachem. 

Plaża Lido z widokiem na stare miasto w Alghero




Spiaggia di Maria Pia
To kolejna plaża znajdująca się w Alghero, położona od starego miasta o około godziny drogi piechotą. Bez problemu można dojechać do niej miejskimi autobusami, bądź beach busami, bardzo popularnym środkiem transportu były także rowery. Jedna z naszych ulubionych, a to a sprawą rosnących przy plaży drzew, które dawały upragniony cień. Plaża piaszczysta, woda oszałamiająco błękitna i płytka na kilka metrów w głąb. Możliwość wypożyczenia leżaków oraz parasoli. Olbrzymim plusem był znajdujący się na plaży bar, minusem zaś duża ilość osób plażujących w tym miejscu. 

Plaża Maria Pia





Spiaggia delle Bombarde
Na tej plaży pojawiliśmy się późnym popołudniem, więc nie jesteśmy w stanie ocenić jej pod kątem popularności, gdyż była praktycznie wyludniona. Plaża jest piaszczysta, choć przy brzegu znajdują się skały. Nie jest też duża, choć w pobliżu znajduje się sporych rozmiarów parking. Przyjechaliśmy na tą plażę z myślą o kolacji, niestety nie udało nam się znaleźć żadnego lokalu. Na nas to miejsce nie zrobiło wrażenia.

Plaża Bombarde
Spiaggia del Lazzaretto
Kolejna piaszczysta plaża, na której znajduje się serwis plażowy. Zdecydowanie większa od Spiaggia delle Bombarde, z bardzo fajną restauracją serwującą sporo dań opartych o owoce morza, można napić się też pysznej kawy. Parking przy plaży płatny. Miejsce wydaje się przyjemne na pobyt z dziećmi. Plaża czysta i zadbana. 


Plaża Lazzaretto

Spiaggia di Mugoni
Na plaży Mugoni, za sprawą wysokich fal, bawiliśmy się znakomicie. Plaża długa oraz piaszczysta, z serwisem plażowym oraz kilkoma lokalami. Możliwość wypożyczenia sprzętu to windsurfingu, który przy takich warunkach można uprawiać bez ograniczeń. 

Plaża Mugoni

Cala Dragunara
Jedna z naszych ulubionych, mimo że jest naprawdę niewielka. Plaża znajduje się nieopodal Groty Neptuna. Wybraliśmy się na nią po zwiedzaniu jaskini. Przy plaży duży parking, toaleta, lokal serwujący zimne napoje, lody oraz przekąski. Możliwość skorzystania z serwisu plażowego, można też wypożyczyć kajaki. Plaża piaszczysta, ale przy brzegu kamienie, więc warto zabrać ze sobą buty do wody. 

Dragunara

Spiaggia di Porticciolo
Ze względu na swoje malownicze położenie to kolejna nasza ulubiona plaża. Zejść na plażę można na dwa sposoby, skorzystać ze ścieżki odchodzącej z punktu widokowego lub po schodach biegnących od strony kempingu "Camping Village Torre del Porticciolo". Plaża piaszczysta, ale przy brzegu oraz w wodzie kamienie, więc zalecane obuwie do wody. Na plaży serwis plażowy, ratownik, toalety oraz niewielki bar. Można wybrać się na spacer w kierunku starej strażnicy, skąd roztacza się przepiękny widok. Idealne miejsce na obserwowanie zachodów słońca. Na plaży tej byliśmy trzy razy i za każdym razem świetnie się bawiliśmy. 

Porticciolo





Spiaggia di Porto Ferro
Przepiękna, długa i piaszczysta plaża z intensywnie złoto- pomarańczowym piaskiem. Można dostać się na nią z parkingu, który znajduje się tuż przy plaży, bądź tak jak my z leśnego parkingu od którego odchodzi piaszczysta ścieżka doprowadzająca na plażę. Dojście jest dość długie, bo zajmuje około 40 minut, ale nam ten spacer bardzo się podobał. Na plaży (od strony parkingu) jest bar oraz serwis plażowy, choć w takim miejscu zdecydowanie lepiej rozłożyć się gdzieś z boku samemu. 

W drodze na plażę Porto Ferro



Cala dell'Argentiera
Nie spodziewaliśmy się, że będzie taka piękna i przede wszystkim niezatłoczona. Obłędny lazur wody rzucił się nam w oczy już z daleka. Na plaży można liczyć na serwis plażowy oraz opiekę ratownika. Można wypożyczyć rowerki wodne oraz kajaki. Ze względu na kamieniste dno zalecane obuwie do wody. Świetne warunki do snurkowania. Samo miasteczko może nie jest zbyt urzekające, ale warto się tutaj wybrać. 

Argentiera
Porto Palmas
Tej plaży nie mieliśmy w planach, zauważyliśmy ją jadąc w kierunku Argentiery i tak nas urzekła, że zawróciliśmy i postanowiliśmy się na niej zatrzymać na dłużej. Niewielka żwirowa plaża z malowniczą zatoczką okazała się dla nas idealna i to właśnie ona jest tą naszą najbardziej ulubioną. W pobliżu plaży znajduje się darmowy parking z miejscami w cieniu drzew, bar serwujący przekąski oraz kawę, a także toaleta. Na plaży jest ratownik, a ludzi niewiele. Nasze dzieci był zachwycone. Dobre warunki do snurkowania, pod wodą wiele rybek, a także ośmiorniczki oraz kraby. 

Nasza ulubiona Porto Palmas


La Pelosa
Uważana jest za jedną z najpiękniejszych, sardyńskich plaż, jej największymi zaletami są delikatny piasek oraz wprawiający w osłupienie lazur wody. Nas jednak przytłoczyła zbyt dużą ilością turystów i po godzinie po prostu stamtąd uciekliśmy. Mimo tego uważamy, że to miejsce może być naprawdę piękne, ale na pewno nie w szczycie sezonu wakacyjnego. Przy plaży płatny parking (2 euro za godzinę). Istnieje możliwość wypożyczenia leżaków. Przy wyjściu z plaży krany z wodą gdzie można wypłukać stopy z piasku. 



Zatłoczona La Pelosa



Plażowanie na Sardynii może być naprawdę przyjemne, plaże są piękne, zadbane, a woda przejrzysta, co zachęca do snurkowania. Odkrywanie plaż północno- zachodniej części wyspy było dla nas świetną zabawą, przekonaliśmy się jednak, że zdecydowanie wolimy miejsca małe i niezatłoczone, zamiast tych kultowych i popularnych. 

Cenne wskazówki:
* wywożenie piasku, muszli oraz kamieni z sardyńskich plaż jest surowo zakazane i grozi olbrzymimi karami, nawet do 9000 euro
* przy wszystkich plażach do których udało nam się dotrzeć znajdują się parkingi
* parking przy plaży La Pelosa oraz Lazzaretto jest płatny
* na każdej z plaż można liczyć na serwis plażowy
* przy wielu plażach znajdują się bary, kawiarnie czy też restauracje
* do takich plaż jak: Bombarde, Lazzaretto, Mugoni, Stalla, Porticciolo, Dragunara można dojechać beach busami z Alghero

Pozostałe wpisy dotyczące Sardynii:
* Caselsardo i Skała Słonia
* Archipelag wysp La Maddalena
* Alghero

czwartek, 25 lipca 2019

Bieszczady z dziećmi- Bukowe Berdo

Bukowe Berdo to jedna z piękniejszych, bieszczadzkich połonin, wiele o niej słyszeliśmy i bardzo chcieliśmy się na nią wybrać. W 2016 roku brakło nam niestety czasu, udaliśmy się wtedy na bardziej znane połoniny, Caryńską oraz Wetlińską. Tym razem jednak Bukowe Berdo umieściliśmy na szczycie naszej listy i wiedzieliśmy, że bez względu na wszystko, na pewno tam pójdziemy.

Bukowe Berdo tonące w chmurach
Muczne (szlak żółty)- Bukowe Berdo 1201 m.n.p.m (szlak niebieski)- Bukowe Berdo 1313 m.n.p.m (szlak niebieski)- Bukowe Berdo (szlak żółty)- Muczne

Na Bukowe Berdo prowadzi kilka szlaków:
* szlak żółty, a potem niebieski rozpoczynający się w Mucznem
* szlak niebieski z Wołosatego
* szlak niebieski z Widełek
* szlak czerwony, a potem niebieski z Wołosatego przez Rozsypaniec i Halicz


My na Bukowe Berdo postanowiliśmy wyjść z Mucznego i dokładnie tym samym szlakiem wróciliśmy na dół. Gdy rano stawiliśmy się pod kasą do Bieszczadzkiego Parku Narodowego pogoda nie była najlepsza, ale liczne prześwity, które widzieliśmy nad górami, dawały sporą szansę na to, że znacznie się ona poprawi. Postanowiliśmy więc zaryzykować i zgodnie z żółtymi oznaczeniami ruszyliśmy w drogę.


Przy szlaku spotkaliśmy młodego lisa, który akurat wracał ze śniadania w pobliskim kompostowniku. Z tego co dowiedzieliśmy się od pracownika parku lisek w ogóle nie boi się ludzi i zbyt często kręci się wokół domostw, co może przysporzyć mu nie lada kłopotów gdy nadejdzie sroga zima. Widok tego biednego lisa był świetnym pretekstem do tego, by poruszyć z córką problem dokarmiania leśnej zwierzyny oraz wyjaśnić jej dlaczego nie powinniśmy tego robić. 


Po tym jakże ciekawym spotkaniu poszliśmy dalej. Nasza ścieżka szybko wkroczyła do lasu pozbawiając nas na dłuższy czas widoków. Miejscami szlak piął się ostrzej pod górę, ale szło się naprawdę wygodnie, więc nie odczuwaliśmy większego zmęczenia. Przez drzewa zaczęły przebijać się promienie słońca, co dało nam nadzieję na piękne widoki. 






Gdy znaleźliśmy się na skrzyżowaniu szlaków żółtego z niebieskim, nadzieja ta prysła jak bańka mydlana. Całe Bukowe Berdo tonęło w chmurach. No cóż, 2:1 dla bieszczadzkiej pogody ;-) Mimo, że wiedzieliśmy, że widoczność się nie poprawi i tak postanowiliśmy pójść w stronę najwyższego punktu na Bukowym Berdzie. 



Po jego zdobyciu zrobiliśmy kilkuminutową przerwę i zeszliśmy do Mucznego. W drodze powrotnej zapadła oczywiście decyzja, że jeszcze tutaj wrócimy. 









Widoczność nad Bieszczadami nie zmieniła się do końca dnia. Mimo, że nie było nam dane zobaczyć tych wszystkich niesamowitych panoram roztaczających się z Bukowego Berda, nie żałujemy ani trochę, że się tam wybraliśmy. Wędrówki w taką pogodę też mają swój urok, a my dzięki temu nie byle jaki pretekst, by w Bieszczady wrócić jak najszybciej.




Miłośnik drzew
Cenne wskazówki:
* szlak z Mucznego na Bukowe Berdo to najkrótsza z dostępnych opcji
* pokonanie całej trasy, z uwzględnieniem jednego postoju, zajęło nam 4 godziny
* szlak nie jest trudny, w kilku miejscach pnie się ostrzej pod górę
* nieopodal kasy do Bieszczadzkiego Parku Narodowego znajduje się parking
* wejście na Bukowe Berdo można połączyć ze zdobyciem Tarnicy
* w Mucznem znajduje się Pokazowa Zagroda Żubrów