wtorek, 21 lipca 2020

Suwalszczyzna z dziećmi informacje praktyczne

Gdy zaczęliśmy planować nasze wakacje w Polsce przyświecał nam jeden cel, szukaliśmy miejsca gdzie będzie cisza, spokój, piękne widoki i dużo rowerowych tras. Praktycznie od samego początku wiedzieliśmy, że będzie to Podlasie, w międzyczasie narodził się pomysł, by uderzyć jeszcze bardziej na północ i tym oto sposobem znaleźliśmy się na pięknej Suwalszczyźnie, w której zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. 

Zachód słońca nad jeziorem Tobołowo

PRZEJAZD
Nie ma co ukrywać, ale z Krakowa na Suwalszczyznę jest dość daleko, a gdy na pokładzie znajduje się dwójka dzieci, w tym dwulatek, to trzeba mocno nagimnastykować się, by podróż dla wszystkich była miła i komfortowa. Szybko więc zaczęliśmy kombinować jak znieść tak długą drogę i do głowy przyszły nam dwa pomysły, które sprawdziły nam się idealnie. Po pierwsze wyjechaliśmy wcześnie rano, już o 6:00 wszyscy siedzieliśmy w samochodzie gotowi do drogi. Walizki i to co się dało, zapakowaliśmy do auta dzień wcześniej, rano musieliśmy tylko dorzucić rowery. Wczesny wyjazd prócz tego, że ominęły nas poranne korki, zaowocował również tym, że dzieci część drogi przespały próbując nadrobić skradziony sen. Po drugie w połowie drogi, która idealnie wypadała nam w Warszawie, zrobiliśmy sobie dwugodzinną przerwę, którą spędziliśmy na rowerowej przejażdżce po Kampinoskim Parku Narodowym. Nie dość, że rozprostowaliśmy kości, to jeszcze naładowaliśmy akumulatory, dotleniliśmy się i pozostała część drogi minęła nam naprawdę szybko. 

Przez Kampinoski Park Narodowy

NOCLEGI
Wybór miejsca noclegowego, czyli naszej wakacyjnej bazy wypadowej, jest bardzo ważny i zanim podejmiemy ostateczną decyzję warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań: 
Jak zamierzmy spędzić wakacje? Co chcielibyśmy robić? Czego oczekujemy od samego zakwaterowania?
Koniecznie zapoznajmy się także ze znajdującymi się w okolicy atrakcjami, by upewnić się, że nasz wybór jest trafiony. Nam najbardziej zależało na tym, by znaleźć się pomiędzy Wigierskim, a Biebrzańskim Parkiem Narodowym, gdyż zamierzaliśmy wybrać się do każdego z nich. Szukaliśmy także miejsca spokojnego, które znajdowałoby się na tyle blisko atrakcji turystycznych, by dojazd do nich nie był zbyt długi (max. godzina), a z drugiej strony, na tyle daleko byśmy mogli odpocząć od ewentualnych tłumów.  Po przeanalizowaniu kilku opcji ostatecznie na Suwalszczyźnie zatrzymaliśmy się w miejscowości Kopanica, gdzie mieszkaliśmy w domkach letniskowych Elżbiety Hołdyńskiej, które bardzo polecamy. Mieliśmy domek na wyłączność składający się z 3 sypialni, salonu z aneksem kuchennym oraz łazienki. Olbrzymim plusem był prywatny ogródek, w którym było wyznaczone miejsce na ognisko, grill, piaskownica, hamak, trampolina, duży, zadaszony taras. Domek oddalony jest o 200 metrów od jeziora Tobołowo, gdzie do dyspozycji mieliśmy prywatny pomost oraz zacumowaną łódkę. Wieczorami można było podziwiać piękne zachody słońca, a gdy zapadł zmrok rozgwieżdżone niebo.

Nasz domek w Kopanicy


Jeśli szukacie innego pomysłu na nocleg, na przykład wolelibyście zatrzymać się na kempingu, to polecamy Kemping Widok w miejscowości Bryzgiel, tuż nad brzegiem jeziora Wigry. Świetna infrastruktura, na miejscu restauracja, wyznaczone miejsce do pływania, możliwość wypożyczenia rowerków wodnych, łódek oraz kajaków, w pobliżu sklep spożywczy oraz trasa rowerowa wokół jeziora Wigry. 

Kemping Widok w Bryzglu tuż nad jeziorem Wigry

Jeśli podane przez nas opcje będą już niedostępne to szukajcie noclegów w takich miejscowościach jak: Kopanica, Tobołowo, Bryzgiel, Wigry, Stary Folwark, Gawrych-Ruda, Krusznik oraz Czerwony Krzyż. Wszystkie te miejscowości znajdują się nad jeziorem i z każdej z nich można wyruszyć bez większego problemu na trasę rowerową wokół jeziora Wigry (niektóre z nich są tuż nad Wigrami). Jest tam spora baza noclegowa począwszy od kempingów, poprzez prywatne kwatery, skończywszy na domkach letniskowych. 



ATRAKCJE
Przed każdym naszym wyjazdem dokładnie analizujemy i sprawdzamy znajdujące się w okolicy atrakcje i na podstawie tego tworzymy naszą listę miejsc, które musimy zobaczyć. Oczywiście efekt końcowy jest zawsze taki sam, czyli nasza lista pęka w szwach, a my z góry wiemy, że nie mamy najmniejszych szans zrealizować jej w całości ;-) W przypadku Suwalszczyzny nie było inaczej, choć w przeciągu tych 8 dni i tak sporo udało nam się zobaczyć, a poniżej przedstawiamy wszystkie te miejsca, które przetestowaliśmy na własnej skórze:
* trasa rowerowa wokół jeziora Wigry, (szczegółowy opis trasy) bardzo urozmaicona i niesamowicie widokowa. Znajduje się na terenie Wigierskiego Parku Narodowego. Trasa biegnie wzdłuż pieszego, zielonego szlaku turystycznego (mapa z przebiegiem trasy), który ze względu na swój dystans ok. 47 km, upodobali sobie głównie rowerzyści. Po drodze wiele ciekawych miejsc, między innymi: wieża widokowa w Kruszniku z pięknym widokiem na jezioro Wigry, Piaski- świetne miejsce na kąpiel (łagodne zejście do wody, płytko na kilka metrów od brzegu, dno piaszczyste), klasztor w Wigrach, Muzeum Wigier w Starym Folwarku. Przejażdżkę można rozpocząć w dowolnym miejscu, gdyż szlak zatacza pętlę. My wyruszyliśmy z Bryzgla, do którego dojechaliśmy rowerami z Kopanicy. Wyruszając na szlak należy wykupić bilety wstępu do Wigierskiego PN (bilety można nabyć online).

Widok na jezioro Wigry z wieży widokowej w Kruszniku

Przejazd przez kładki na trasie rowerowej wokół jeziora Wigry
Piaski nad jeziorem Wigry, genialne miejsce na kąpiel
Klasztor w Wigrach
* ścieżki edukacyjne LAS oraz SUCHARY na terenie Wigierskiego Parku Narodowego. Obie ścieżki zaczynają się w miejscowości Krzywe tuż przy siedzibie Parku, można je ze sobą połączyć. Ścieżka SUCHARY doprowadza do bezodpływowych jeziorek, na ścieżce LAS można zapoznać się z różnymi gatunkami drzew. Parking dla aut znajduje się pod siedzibą Parku w Krzywem i jest płatny 5 zł za 3 godziny. Na ścieżki edukacyjne należy kupić bilety wstępu. Ścieżki przeznaczone są dla ruchu pieszego. 



Suchary, bezodpływowe jeziora


* Carska Droga w Biebrzańskim Parku Narodowym, zwana jest również Łosiostradą. Najlepiej wyruszyć na nią spod siedziby Parku w Osowiec- Twierdza. Carską Drogę można pokonać rowerem (mapa z przebiegiem trasy), bądź autem. Odchodzi od niej kilka ścieżek edukacyjnych takich jak: Barwik, Grobla Honczarowska, Długa Luka, jest też wieża widokowa "Bagno Ławki", z której można podziwiać rozległe widoki na torfowiska. Przy każdym odbiciu z Carskiej Drogi znajduje się punkt MOR, więc nie ma problemu z pozostawieniem rowerów, czy też samochodu. Groblę Honczarowską można przejechać rowerem, Barwik tylko pieszo i koniecznie w kaloszach (przed wyruszeniem na tą konkretną ścieżkę w siedzibie Parku warto dopytać o panujące na szlaku warunki, bo biegnie ona przez podmokłe tereny i bywa, że jest nie do przejścia, nam udało się dotrzeć jedynie do platformy widokowej), Długa Luka to drewniana kładka, więc najlepiej pokonać ją pieszo, a Bagno Ławki znajduje się tuż przy drodze, więc dojście do wieży to króciutki spacerek. Obowiązują bilety wstępu do Parku, które można kupić online

Biebrza

Widoki z platformy widokowej na szlaku Barwik
Grobla Honczarowska
Długa Luka
* ścieżka edukacyjna przez Czerwone Bagno w Biebrzańskim Parku Narodowym. Początek trasy ma miejsce w Leśniczówce Grzędy. Znajduje się tam pole namiotowe, duży, darmowy parking, a w leśniczówce jest pracownik Parku, który udzieli wszelkich potrzebnych informacji. 9 km (czerwonym szlakiem) możliwe jest do pokonania rowerem (mapa z przebiegiem trasy), potem można dotrzeć do wieży widokowej, z której roztacza się malowniczy widok na biebrzańskie bagna, ale ten odcinek dostępny jest tylko pieszo. W miejscu gdzie kończy się trasa rowerowa są rowerowe stojaki. Obowiązuje bilet wstępu do Parku.

Trasa przez Czerwone Bagno




* Kanał Augustowski, to bez dwóch zdań unikatowy w skali Polski zabytek budownictwa wodnego. By docenić jego pomysłowość koniecznie trzeba wybrać się na wycieczkę wzdłuż kanału i zobaczyć na własne oczy jak działają poszczególne śluzy. Wycieczkę można odbyć rowerem (po polskiej stronie do pokonania jest 80 kilometrów) lub tak jak my samochodem. Po stronie Polski mamy 18 śluz. Najpiękniej prezentuje się śluza Paniewo, gdzie jest duża różnica poziomów wody, więc warto poczekać i popatrzeć jak przez śluzę przepływają kajaki, bądź żaglówki.




* Suwalski Park Krajobrazowy, to jest właśnie to miejsce na Suwalszczyźnie względem którego odczuwamy wielki niedosyt. Pięknie ukształtowany przez lodowiec teren zrobił na nas piorunujące wrażenie. W Suwalskim Parku Krajobrazowym z pewnością warto zobaczyć jezioro Hańcza, najgłębsze jezioro w Polsce oraz wejść na Górę Cisową. My żałujemy bardzo, że nie starczyło nam czasu na rowerową przejażdżkę.


Góra Cisowa

Jezioro Hańcza

* Mosty w Stańczykach, to jedno z tych miejsc w Polsce, którego nie trzeba przedstawiać nikomu. Prezentują się naprawdę niesamowicie i warto je zobaczyć zarówno z góry jak i z dołu. Wejście na Mosty jest odpłatne, auto można zaparkować na dużym, bezpłatnym parkingu u ich podnóża. Jadąc w stronę mostów w Stańczykach warto również zatrzymać się na znajdującej się przy drodze wieży widokowej, z której roztaczają się malownicze widoki na okolicę. 

Mosty w Stańczykach




Suwałki, będąc na Suwalszczyźnie nie  można pominąć Suwałk, czyli naszego polskiego bieguna zimna. My na zwiedzanie miasta z dziećmi mamy jeden, niezawodny patent można razem z nimi spróbować znaleźć suwalskie krasnale. Jest ich na chwilę obecną 10 i większość z nich znajduje się w centrum miasta. 


Suwalskie krasnale



* Augustów, to drugie najbardziej znane miasto na Suwalszczyźnie, które warto odwiedzić chociażby ze względu na Kanał Augustowski oraz jezioro Necko. Z Augustowa można wyruszyć na fajną rowerową przejażdżkę nad jezioro Studzienniczne, gdzie znajduje się malowniczo położone Sanktuarium Maryjne. 

Augustów


Santuarium Maryjne w Studzienicznej
JEDZONKO
Będąc na Suwalszczyźnie warto spróbować specjałów lokalnej kuchni. Nam do gustu przypadła restauracja Widok w Bryzglu oraz Gospoda Zapiecek w Rosochatym Rogu. W Widoku polecamy ich regionalny zestaw składający się z babki ziemniaczanej, soczewiaków oraz kartacza. Palce lizać ! Do picia prócz lokalnych, kraftowych piw polecamy kwas chlebowy najlepiej litewski. Smakuje naprawdę bardzo dobrze i świetnie gasi pragnienie. Będąc w okolicy Bryzgla koniecznie wybierzcie się rano do sklepu u Krystyny w Tobołowie, gdzie można kupić przepyszny, pieczony przez właścicielkę, chleb oraz drożdżówki (jagodzianki oraz z serem). Poza tym polecamy takie przysmaki jak mrowisko oraz sękacze, które również wychodzą spod rąk pani Krystyny.

Mrowisko

Kartacz, soczewiaki i babka ziemniaczana
TRASY ROWEROWE:
Wybierając się na Suwalszczyznę warto zabrać ze sobą rowery, bo naprawdę jest gdzie pojeździć. My podczas naszych wakacji z rowerów korzystaliśmy codziennie, jeździliśmy nimi nawet do sklepu. Przez Suwalszczyznę przebiega szlak Green Velo, dzięki temu w wielu miejscach znajdują się punkty MOR. Szlak Green Velo  pozwala dotrzeć do wielu atrakcji, takich jak: Mosty w Stańczykach, Suwalski Park Krajobrazowy, Wigierski Park Narodowy, Puszcza Augustowska, czy też Biebrzański Park Narodowy. Green Velo to jednak nie wszystko. Sporo bardzo fajnych rowerowych tras znajduje się na terenie Puszczy Augustowskiej i w okolicach Augustowa. W Punkcie Informacji Turystycznej w Augustowie można otrzymać świetne mapki z zaznaczonymi trasami, więc polecamy tam zajrzeć. Także Wigierski Park Narodowy pomyślał o rowerzystach i z tej okazji stworzył specjalny rowerowy przewodnik "Rowerem po Wigierskim Parku Narodowym", który do nabycia jest w siedzibie Parku. Nam udało się pokonać rowerami naprawdę niewielką część tego co Suwalszczyzna ma do zaoferowania, a poniżej wrzucamy linki do tras, które udało nam się pokonać. 
* trasa rowerowa wokół jeziora Wigry ---> mapa
* Carska Droga ---> mapa
* Czerwone Bagno ---> mapa





WSKAZÓWKI
A na koniec jeszcze kilka wskazówek. Nad samym jeziorem Wigry komarów było niewiele, za to w Biebrzańskim Parku Narodowym komarów i końskich much było istne zatrzęsienie, więc wybierając się w tamte rejony najlepiej ubrać długie spodnie i bluzę oraz zabrać ze sobą środki przeciw owadom. Na pewno się przydadzą. Pamiętajcie też o zabraniu butów do wody, w niektórych jeziorach jest mnóstwo podwodnych roślin, niektóre są nawet kujące, płaszczy przeciwdeszczowych, kaloszy oraz całego worka dobrego humoru. Polecamy również świetny przewodnik Pascala "Polska na weekend" a także przewodnik Bezdroży "Podlasie oraz Suwalszczyzna", które nam bardzo pomogły w planowaniu naszych wakacji. 



Na Suwalszczyźnie spędziliśmy 8 dni i choć udało nam się naprawdę sporo zobaczyć, to jeszcze wiele mamy do odkrycia. Suwalszczyzna totalnie skradła nasze serca i bardzo chętnie wrócimy tam ponownie. Nie straszna nam jest nawet dzieląca nas odległość, bo wiemy, że warto pokonać te wszystkie kilometry. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza