piątek, 21 czerwca 2019

Islandia wyspa lodu i ognia- Vik, Reynisfjara i Dyrhólaey

Będąc na Islandii koniecznie trzeba wybrać się na jedną z islandzkich czarnych plaż. Mnie udało się trafić na te znajdujące się na południu Islandii. Zaczęło się od przepięknej plaży w Vik, potem przyszła pora na plażę Reynisfjra, która miała swój epizod w serialu "Gra o tron", a na koniec trafiłam na Półwysep Dyrhólaey. 

Jeden z widoków z Półwyspu Dyrhólaey
Zanim jednak dojechałam do Vik, po drodze miałam okazję pozachwycać się przepięknymi widokami między innymi na wulkan Eyjafjallajökull oraz lodowiec Mýrdalsjökull. A potem przyszła pora na spacer po uroczej plaży w Vik oraz po niewielkim miasteczku, które ze względu na swoje fantastyczne położenie, totalnie skradło moje serce.

Ukryty w chmurach wulkan Eyjafjallajökull


Przepiękna plaża w Vik




Po opuszczeniu Vik wyruszyłam w stronę plaży Reynisfjara, która uważana jest za jedną z najpiękniejszych na Islandii. Na plaży można nie tylko zobaczyć ciemny piasek, efekt zetknięcia się wulkanicznej lawy z lodowatymi falami oceanu, ale także niesamowite bazaltowe kolumny oraz wystające z wody skały Reynisdrangar, zwane także skałami Trolla. Na uwagę zasługuje również niewielka bazaltowa jaskinia Halsanefshellir, w której po prostu trzeba popatrzeć w górę i przyjrzeć się jej niesamowitej strukturze. Przestrzegam jednak, że podczas pobytu na plaży Reynisfjara trzeba zachować szczególną ostrożność, a to wszystko z powodu bardzo silnych fal, które mogą wedrzeć się nawet na kilka metrów w głąb lądu. Informuje o tym tabliczka umieszczona tuż przed zejściem na plażę i warto zastosować się do jej zaleceń i spacerując wzdłuż oceanu nie odwracać się do niego plecami, a tym bardziej nie podchodzić zbyt blisko linii brzegowej. 

Na plaży Reynisfjara
Bazaltowe kolumny Reynisfjara
Wnętrze jaskini Halsanefshellir
Skały Reynisdrangar




Na koniec udałam się na Półwysep Dyrhólaey, który był dobrze widoczny z plaży Reynisfjara. Moim celem była znajdująca się u góry ponad 90-letnia latarnia morska oraz rozpościerające się stamtąd widoki na wszystkie strony świata. Z góry przepięknie prezentuje się również imponujących rozmiarów łuk skalny, więc jak najbardziej warto się tam wybrać.

Łuk skalny

Latarnia morska na Półwyspie Dyrhólaey





Ciemne, islandzkie plaże, w połączeniu z ciemnym oceanem wyglądają groźnie i majestatycznie zarazem. Na mnie ten duet wywarł piorunujące wrażenie i jeszcze bardziej uzmysłowiłam sobie jak wielką siłę i potęgę mają znajdujące się na Islandii wulkany. 

Pozostałe wpisy dotyczące Islandii:

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Te czarne plaże naprawdę robią piorunujący efekt :-) Trochę czarnego piasku mamy teraz w domu na pamiątkę :-)

      Usuń