Szczebel z Przełęczy Glisne- Korona Beskidu Wyspowego

Szczebel to był drugi szczyt, na który wybraliśmy się w ramach Korony Beskidu Wyspowego- Beskidzkie Wyspy. Jest on bardzo dobrze znany paralotniarzom, którzy ze znajdującego się nieopodal szczytu punktu widokowego wzbijają się w powietrze. My na Szczeblu byliśmy po raz pierwszy i musimy przyznać, że miejsce to miło nas zaskoczyło i z pewnością jeszcze nie raz tam zawitamy.

Widoki ze Szczebla
Przełęcz Glisne (szlak zielony)- Mała Góra (szlak zielony)- Szczebel (szlak czarny)- Kasinka Mała


Na Szczebel prowadzą następujące szlaki turystyczne:
* szlak czarny ze wsi Lubień przechodzący obok jaskini Zimna Dziura 
* szlak czarny z Kasinki Małej, miejscami stromo pnący się pod górę
* szlak zielony z Przełęczy Glisne

My ze względu na naszego prawie 3-latka, który na Szczebel wędrował na własnych nóżkach, zdecydowaliśmy się na szlak zielony z Przełęczy Glisne, który jest najkrótszy i oferuje najłagodniejsze podejście. Przy okazji warto wspomnieć, że przez Przełęcz Glisne przebiega także czerwony szlak prowadzący na Luboń Wielki (szczegółowy opis szlaku dostępny tutaj).  


Początek szlaku z Przełęczy Glisne



Gdzie zaparkować auto?
Na Przełęczy Glisne znajdują się dwa, prywatne parkingi. Jeden tuż przy drodze, drugi nieco dalej przy zielonym szlaku. Parkingi są płatne, a opłata wynosi 10 zł za dzień. To na chwilę obecną najdogodniejsze miejsce, gdzie można zostawić swój samochód i wyruszyć na szlak. 



Jedno z podejść na Szczebel


Opis trasy z Przełęczy Glisne na Szczebel
Początkowo zielony szlak na Szczebel prowadził nas asfaltową, a następnie betonową drogą sukcesywnie wznoszącą się do góry. Im wyżej podchodziliśmy, tym piękniejsze odsłaniały się widoki, między innymi na Luboń Wielki z charakterystycznym dla tego miejsca schroniskiem. Gdy minęliśmy ostatnie domy widoki skończyły się, a my wkroczyliśmy do lasu. Typową, leśną ścieżką skierowaliśmy się w stronę pierwszego, charakterystycznego punktu na trasie, czyli Małej Góry. Szczyt Małej Góry jest zalesiony i niestety nie oferuje żadnych widoków, na te trzeba jeszcze trochę zaczekać. Nasza trasa w zasadzie biegła dość łagodnie pod górę, miejscami była jednak poprzecinana bardziej wyraźnymi podejściami. Za Małą Górą czekał nas zupełnie płaski odcinek, a potem najbardziej wymagające, ostatnie podejście, które doprowadziło nas na szczyt Szczebla. 




Ostatnie podejście tuż przed szczytem

Zgodnie ze szlakowskazem umieszczonym na Przełęczy Glisne wejście na Szczebel zajmuje około godziny. Nam wyszło o pół godziny więcej, ale nasz synek całą drogę do góry pokonał sam. Ze Szczebla roztaczają się przepiękne widoki, można stąd ujrzeć Tatry oraz malownicze Beskidzkie Wyspy takie jak: Ćwilin, Śnieżnicę, czy też Lubogoszcz. Koniecznie trzeba też podeść na drugi punkt widokowy, znajdujący się nieco poniżej szczytu (przebiega obok niego czarny szlak prowadzący w stronę Lubnia), z którego startują paralotniarze. Widoki stamtąd są dużo bardziej rozległe, a przez to jeszcze piękniejsze. Na Szczeblu ustawiono drewniane ławy, stoły, wyznaczono także miejsce na ognisko i ku naszej radości trafiliśmy na turystów, którzy akurat je rozpalili, co oczywiście w znaczący sposób wpłynęło na długość naszej przerwy. 

Nasza druga Korona Beskidu Wyspowego




Na Szczeblu spędziliśmy ponad godzinę, po której ruszyliśmy w drogę powrotną. Postanowiliśmy jednak rozdzielić się, męska część ekipy zeszła tym samym szlakiem na Przełęcz Glisne, a damska poszła szlakiem czarnym do Kasinki Małej, gdzie ponownie się spotkaliśmy. Zejście tą trasą trochę nas zaskoczyło, bo okazało się naprawdę strome, więc to zdecydowanie nie jest szlak z małymi dziećmi. Warto jednak rozważyć go ze starszymi wędrowcami, dla których zejście tamtędy będzie stanowić wyzwanie. 



Zejście czarnym szlakiem do Kasinki Małej

1 komentarz:

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger