Wysoki Wierch- Pieniny z dziećmi

Ach te Pieniny ! Za każdym razem gdy tam jesteśmy łapiemy się dokładnie na tym samym, zdecydowanie za rzadko tam przyjeżdżamy. Wysoki Wierch, cel naszej kolejnej, pienińskiej przygody mieliśmy w planach od dawna, ale cóż, musiał cierpliwie poczekać na swoją kolej.

Przepiękne widoki na Pieniny z Wysokiego Wierchu

Szlachtowa (szlak żółty)- Pod Huściawą (szlak żółty oraz niebieski)- Rozejście szlaków pod Wysokim Wierchem (szlak żółty)- Wysoki Wierch- Rozejście szlaków pod Wysokim Wierchem- Pod Huściawą- Szlachtowa

Trasa: Szlachtowa – Szlachtowa | mapa-turystyczna.pl

Na Wysoki Wierch wyruszyliśmy ze Szlachtowej, idąc zgodnie z żółtymi oznaczeniami szlaku. Już na starcie postanowiliśmy, że nasz synek będzie wędrował sam i mimo, że awaryjnie zabraliśmy ze sobą nosidło, zupełnie nam się nie przydało. Początkowo szliśmy drogą, a po minięciu ostatnich zabudowań nasza trasa wkroczyła do lasu, którym szliśmy przez kilkanaście najbliższych minut. Ścieżka pięła się pod górę, ale podejście nie było męczące, nawet dla dziecięcych nóżek. Po wyjściu z lasu znaleźliśmy się na rozległej polanie, z której można było podziwiać przepiękne widoki. 

W drodze na Wysoki Wierch ze Szlachtowej

Idąc cały czas przed siebie zmierzaliśmy w stronę rozejścia szlaków pod Huściawą, gdzie żółty szlak, którym wędrowaliśmy, miał na chwilę połączyć się ze szlakiem niebieskim. Trasa była niesamowicie przyjemna i widokowa, a gdy pojawiły się kałuże i możliwość wrzucania do nich kamieni stała się dla naszych dzieci jeszcze bardziej atrakcyjna. 



Po dotarciu do rozejścia szlaków pod Huściawą naszym oczom ukazały się jeszcze piękniejsze widoki. Ze szlaku mogliśmy podziwiać  między innymi Trzy Korony oraz Tatry, choć te tego dnia były nieco zamglone. 

Widok na Tatry





Fragment pomiędzy skrzyżowaniem szlaków pod Huściawą, a miejscem w którym interesujący nas żółty szlak odbijał w prawo, pokonaliśmy wędrując przez rozległą polanę. Trasa pięła się pod górę, ale nikomu z nas nie sprawiało to trudności, nawet nasz najmłodszy szedł dzielnie przed siebie. Na kilka minut przed szczytem opuściliśmy żółty szlak, który dalej biegł na Słowację i idąc wzdłuż granicy, wyraźną ścieżką, bez oznaczeń, dotarliśmy do celu. 



Wysoki Wierch zdobyty
Najlepsze miejsce na piknik

Wysoki Wierch okazał się naprawdę przyjemnym szczytem, pomyślano o drewnianych ławkach oraz o tablicach opisujących roztaczające się stamtąd panoramy, ale to najfajniejsze miejsce, z najpiękniejszą panoramą znajdowało się nieco przed szczytem i to właśnie tam zrobiliśmy zasłużony, długi odpoczynek.









Na Wysokim Wierchu spędziliśmy ponad godzinę, a potem tą samą trasą wróciliśmy do Szlachtowej. Nasze dzieci trasę w dół pokonały praktycznie biegiem. Zwolniły gdy pojawiły się kałuże ;-) Mimo, że szliśmy po swoich śladach, ani przez chwilę nie było nudno, a to oczywiście zasługa przepięknych widoków. 








Pieniny po raz kolejny podbiły nasze serca i z pewnością jeszcze nie raz tam zawitamy, w końcu na naszej liście jest jeszcze kilka malowniczych miejsc z tego pasma górskiego. Wysoki Wierch zachwycił nas pod każdym względem i pękamy z dumy, że nasz 2,5-latek zdobył go o własnych siłach. 











2 komentarze:

  1. Nostalgia - lata tam nie byłem - ale jest zaplanowany na przyszły rok, z tym że trasa od strony Piwnicznej i pewnie dwudniówka.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger