piątek, 19 czerwca 2020

Ślęża- Korona Gór Polski

Za nami kolejny długi weekend, który spędziliśmy na Dolnym Śląsku. Głównym celem naszego wyjazdu były znajdujące się w tej części Sudetów szczyty z Korony Gór Polski, choć wystarczyło też czasu na inne aktywności, między innymi na rowery po Górach Izerskich. Naszą kolejną przygodę z KGP rozpoczęliśmy od Ślęży, jednego z ulubionych miejsc spacerowych mieszkańców Wrocławia.

Kwitnący czosnek i Ślęża w tle
Przełęcz Tąpadła (żółty, zielony oraz niebieski szlak)- Tąpadła, rozejście szlaków (szlak żółty)- Polana z Dębami (szlak żółty)- Ślęża, rozejście szlaków (żółty i czerwony szlak)- Ślęża (szlak niebieski)- Wieża widokowa- Ślężą- Przełęcz Tąpadła


Na Ślężę prowadzi kilka szlaków:
* szlak czerwony z Sobótki
* szlak czerwony z Sulistrowiczki
* szlak żółty spod Domu Turysty pod Wieżycą przez Wieżycę
* szlak niebieski lub żółty z Przełęczy Tąpadła
* szlak czarny, a następnie czerwony z Przełęczy Tąpadła
* szlak niebieski z Sobótki Górki




My zdecydowaliśmy się wyruszyć na Ślężę z Przełęczy Tąpadła idąc zgodnie z żółtymi oznaczeniami szlaku. W planach mieliśmy również wejście na znajdującą się tam wieżę widokową, do której doprowadziły nas oznaczenia szlaku niebieskiego. 

Parking na Przełęczy Tąpadła
Na Przełęczy Tąpadła znajduje się duży, bezpłatny parking, sklepiki z pamiątkami, a nawet restauracja. Żółty szlak prowadzący na szczyt Ślęży biegnie szeroką drogą, łagodnie wznoszącą się do góry, która jest przejezdna nawet wózkiem i to do samego końca. Kilkadziesiąt metrów od parkingu, znajduje się tablica, na której umieszczono bardzo ciekawą legendę opowiadającą o tym jak powstała Ślęża oraz Przełęcz Tąpadła, wybierając się na szczyt z dziećmi warto się przy niej na chwilę zatrzymać. 

Tablica z legendą o Ślęży i Przełęczy Tąpadła



Choć nasza trasa na Ślężę nie była zbyt widokowa, szliśmy cały czas lasem, to był to naprawdę bardzo przyjemny spacer. Nie wiemy czy to za sprawą przeczytanej wcześniej legendy, czy może zasnutego chmurami nieba, ale miejscami las wydawał się mroczny i tajemniczy, a leżące pomiędzy drzewami głazy pokryte mchem podkreślały tę tajemniczość. 

Żółty szlak na Ślężę z Przełęczy Tąpadła

Po dotarciu na Ślężę pierwsze co rzuciło nam się w oczy to znajdujący się po lewej stronie kościółek, potem oczywiście dostrzegliśmy olbrzymią antenę radiowo- telewizyjną, budynek Domu Turysty oraz krzyż milenijny. Po wbiciu pieczątek w Domu Turysty oraz zrobieniu zdjęcia dokumentującego zdobycie kolejnej korony ruszyliśmy niebieskim szlakiem w stronę wieży widokowej. 

Kościółek na Ślęży


Ślężański niedźwiedź
Pod betonową więżę dotarliśmy po 5 minutach. Choć sama wieża nie zachwyca swym wyglądem, a wąskie przejścia mogą być dość kłopotliwe, zwłaszcza gdy wchodzi się z plecakiem (z dzieckiem w nosidle nawet nie próbowaliśmy), to roztaczające się z platformy widoki rekompensują wszystko. Tego dnia widoczność nie była najlepsza, ale i tak bardzo nam się podobało. 

Widoki na okolicę z wieży






Po zejściu z wieży tą samą drogą wróciliśmy na Ślężę. Pokręciliśmy się jeszcze chwilę po szczycie, pooglądaliśmy znajdujące się tam rzeźby i obraliśmy drogę powrotną. Na Przełęcz Tąpadła chcieliśmy zejść najpierw szlakiem czerwonym, a następnie czarnym, zataczając w ten sposób pętelkę, ale nasz synek postanowił, że będzie szedł sam, więc ostatecznie poszliśmy szlakiem żółtym, który dla niego był bardziej przystępny. 










Gdy znaleźliśmy się ponowie w aucie z zadowoleniem ruszyliśmy w stronę Pogórza Kaczawskiego. Za  nami było już 23 szczyty należące do Korony, co oznaczało, że do celu zostało nam tylko 5. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że w przeciągu kilku następnych dni zdobędziemy je wszystkie. 






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza