Sudety z dziećmi- Skalnik Rudawy Janowickie (Korona Gór Polski)

Sudety z dziećmi- Skalnik Rudawy Janowickie (Korona Gór Polski)

Lubimy spontaniczne wyjazdy i właśnie taki zafundowaliśmy sobie w pierwszy weekend małopolskich, zimowych ferii. Gdy tylko rzuciło nam się w oczy, że przed nami kilka słonecznych dni, od razu zapadła decyzja, że jedziemy w Sudety. Naszym celem były oczywiście kolejne koronne szczyty, a przygodę zaczęliśmy od wejścia na Skalnik w Rudawach Janowickich. 

Grupa skał zwana Koniami Apokalipsy
Czarnów, Czartak (szlak niebieski oraz zielony)- Rozdroże pod Ostrą Małą (szlak niebieski)- Skalnik (szlak niebieski)- Rozdroże pod Ostrą Małą (bez oznaczeń szlaku)- Ostra Mała (punkt widokowy)- Rozdroże pod Ostrą Małą (szlak niebieski oraz zielony)- Czarnów, Czartak
Apulia z dziećmi- co warto zobaczyć?

Apulia z dziećmi- co warto zobaczyć?

Odkąd do Apulii zaczęły latać tanie linie lotnicze, region ten zyskał na swojej popularności. Nie ukrywamy, że od dawna mieliśmy na niego chrapkę i już kilkukrotnie byliśmy bliscy kupienia biletów lotniczych, ale zawsze coś nam wyskakiwało. W końcu jednak dopięliśmy swego i w Apulii spędziliśmy bardzo udany, grudniowy tydzień, podczas którego udało nam się zobaczyć kilka apulijskich perełek, które przedstawiamy poniżej. 

Polignano a Mare
Ostuni
To od tego miasteczka zaczęliśmy naszą przygodę z Apulią. Mimo, że nasz samolot lądował w Bari, to w Ostuni postanowiliśmy się zatrzymać, na co wpłynęła jego lokalizacja. Miasteczko położone jest na niewielkim wzgórzu, z którego roztacza się przepiękny widok na gaje oliwne oraz morze Adriatyckie. Nazywane jest często białym miastem, a wszystko za sprawą bielonych domów, które tworzą historyczne centrum. I to właśnie ono jest największą wizytówką miasta, a spacer jego wąskimi, brukowanymi uliczkami to wręcz punkt obowiązkowy dla każdego kto zdecyduje się odwiedzić Ostuni. Poza sezonem stara część miasta jest bardzo spokojna, ożywała głównie w weekend oraz w Boże Narodzenie. Najwięcej osób można było spotkać na Via Cattedrale, wzdłuż której ulokowało się wiele restauracji. Ulica ta doprowadza też do dwóch największych atrakcji Ostuni, czyli katedry oraz Arco Scoppa.

Jura Krakowsko-Częstochowska z dziećmi- Na szlaku Orlich Gniazd

Jura Krakowsko-Częstochowska z dziećmi- Na szlaku Orlich Gniazd

Szlak Orlich Gniazd to jedna z największych atrakcji Jury Krakowsko- Częstochowskiej. Zaczyna się w Krakowie, a kończy w Częstochowie, na Jasnej Górze, mierzy ponad 160 kilometrów długości. Jego nazwa wzięła się od licznych zamków (jest ich aż 13) znajdujących się wzdłuż szlaku, które niczym orle gniazda górują nad okolicą. Choć wiele z tych zamków już widzieliśmy, niektóre nawet kilkukrotnie, to są też takie, do których nie mieliśmy jeszcze okazji dotrzeć. Postanowiliśmy więc jak najszybciej to nadrobić i tak w Nowy Rok wyruszyliśmy na Śląsk zobaczyć zamek w Bobolicach i Mirowie. Przy okazji odwiedziliśmy także dobrze nam znany Ogrodzieniec, który za sprawą netflixa i serialu "Wiedźmin" stał się jeszcze bardziej rozpoznawalny. 


Gorce z dziećmi- Schronisko PTTK na Maciejowej z Jasionowa

Gorce z dziećmi- Schronisko PTTK na Maciejowej z Jasionowa

W Krakowie śniegu nie ma ani grama, więc z tęsknoty za białym puchem, wyruszyliśmy na jego poszukiwania w nasze ukochane Gorce. Początkowo planowaliśmy udać się na Stare Wierchy z Obidowa, jednak po drodze nieco się pozmieniało i ostatecznie znaleźliśmy się w schronisku na Maciejowej, do którego zawsze chętnie wracamy.

Z Tatrami w tle, na polanie przed schroniskiem
Jasionów (szlak zielony)- Pod Wierchową (szlak zielony oraz czerwony)- Las Pański (szlak czerwony)- Schronisko PTTK na Maciejowej- Jasionów

Włochy z dziećmi- Matera

Włochy z dziećmi- Matera

Podczas naszego tygodniowego pobytu w Apulii postanowiliśmy wybrać się na jeden dzień do Bazylikaty, by zobaczyć zachwycającą Materę. Jadąc w jej kierunku dobrze wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać, nie sądziliśmy tylko, że stara część miasta, obejmująca wykute w tufowej skale domki, zwana Sassi di Matera, zrobi na nas aż tak piorunujące wrażenie. Mimo, że zdecydowanie bardziej wolimy podziwiać przyrodę i piękno natury, to spacer uliczkami Sassi był dla nas naprawdę przyjemny i cieszymy się, że mieliśmy okazję zobaczyć to miasto na własne oczy.

Widok na Materę z placu pod kościółkiem Santa Maria di Idris
Historia Sassi di Matera
Sassi di Matera to jedno z niewielu miejsc na świecie, które było zamieszkiwane przez ludzi od czasów prehistorycznych. Przez wieki, wykute w tufowej skale domy, dawały schronienie wciąż powiększającej się liczbie mieszkańców. Niestety, nawet tak imponujące miejsce jak to, musiało zmierzyć się z upływającym czasem. Sassi powoli stawało się niechlubnym symbolem ubóstwa i zaniedbania, gdzie ludzie żyli w skrajnych warunkach, bez kanalizacji, bieżącej wody oraz prądu. W latach 50-tych XX wieku postanowiono więc przesiedlić wszystkich mieszkańców dzielnicy do nowych domów na obrzeżach Matery, a Sassi opustoszało na trzy, długie dekady. W 1986 roku podjęto jednak próby uratowania tej zabytkowej części miasta, dzięki czemu Sassi zaczęło odzyskiwać swój dawny blask. W 1993 roku starania te zostały docenione przez UNESCO i skalne domy zostały wpisane na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego. Na chwilę obecną Sassi to bezsprzecznie największa atrakcja Bazylikaty, która cieszy się olbrzymią popularnością i to przez cały rok.

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger