niedziela, 9 kwietnia 2017

Lizbona z dzieckiem- spacer przez najważniejsze zabytki

Było już o lizbońskich punktach widokowych oraz o naszym jednodniowym wypadzie nad Ocean, przyszła więc pora na spacer przez najważniejsze zabytki i najczęściej fotografowane miejsca Lizbony. Nie będę tutaj zamieszczać żadnych faktów historycznych, za to wrzucę całkiem sporą ilość zdjęć, na których, mam nadzieję, chociaż trochę udało mi się uchwycić niepowtarzalny klimat portugalskiej stolicy. 

Każdy moment jest dobry na przytulasy
Nasz spacer po Lizbonie zaczęliśmy oczywiście od Alfamy, gdyż właśnie w tej dzielnicy zatrzymaliśmy się. Malowniczymi uliczkami, wzdłuż których stoją liczne kamienice pokryte azulejos, dotarliśmy do pierwszego miejsca polecanego przez nasz przewodnik, czyli pod kościół i klasztor św. Wincentego. Niestety z racji tego, że był poniedziałek, nie udało nam się zajrzeć do środka (nie było to jedyne miejsce zamknięte w ten dzień), ale z zewnątrz obejrzeliśmy kościół z każdej strony. Następnie udaliśmy się pod Panteon Narodowy, w którym znajdują się szczątki między innymi Henryka Żeglarza, ale i w tym przypadku musieliśmy zadowolić się widokiem z zewnątrz. 

Uliczki Alfamy
Kościół św. Wincentego
Lizbońskie azulejos
Panteon Narodowy
Nie zastanawiając się zbyt wiele ruszyliśmy dalej, pod katedrę Se. Tym razem drzwi stały przed nami otworem, więc zajrzeliśmy do środka. Wnętrze katedry jest proste i surowe, najbardziej rzucającym się w oczy elementem jest przepiękna rozeta oraz ołtarz.





Katedra Se

Kolejnym miejscem, którego nie można pominąć spacerując po Alfamie jest zamek św. Jerzego. Nie dość że z przylegającego do niego terenu rozpościera się jeden z piękniejszych widoków na Lizbonę, to jeszcze zamek sam w sobie jest niesamowity i olbrzymi.

Zamek św. Jerzego


Po Alfamie warto też po prostu powłóczyć się, od tak bez większego celu, mniej wydeptanymi ścieżkami, szybko okazuje się, że wąskie uliczki pnące się w górę niczym wstążeczki są praktycznie puste, a przy tym niezwykle malownicze.







Gdy nasze oczy nasyciły się widokami Alfamy, przyszła pora na Baixę, która jest zdecydowanie bardziej nowoczesna. Jej wyraźnie odcinający się styl spowodowany jest tym, że została ona całkowicie odbudowana po niszczycielskim trzęsieniu ziemi z 1755 roku. Największe wrażenie zrobił na nas plac Comercio, rua Augusta zwieńczona przepięknym łukiem oraz Plac Rossio. Jedną z najbardziej charakterystycznych atrakcji tej dzielnicy jest bez wątpienia winda Santa Justa. Jest to jedyna pionowa spośród czterech lizbońskich wind konstrukcja sięgająca 45 metrów wysokości. Z jej szczytu można podziwiać widoki na Baixę.

Plac Comercio


Winda Santa Justa
Plac Rossio
Opuszczając Baixę ruszyliśmy w stronę dzielnicy Bairro Alto. To właśnie w tej części miasta można uwiecznić na zdjęciach jeden z najczęściej fotografowanych kadrów, który znajduje się na licznych pocztówkach i w każdym przewodniku. Mowa tutaj o windzie Bica, która wspina się wzdłuż Rua da Bica. My oczywiście nie korzystaliśmy z jej usług, a wspomnianą ulicę pokonaliśmy pieszo przy okazji podziwiając jej niezwykle barwny charakter.

Rua da Bica

Winda Bica


Następnie warto pójść w stronę Miradouro de São Pedro de Alcântara, tuż obok którego znajduje się kolejna znana winda, czyli Elevador da Gloria. Wymalowany graffiti wagonik rzuca się w oczy już z daleka. Łączy on wspomniany punkt widokowy ze znajdującym się niżej placem dos Restauradores.

Winda Gloria


Podczas naszego pobytu w Lizbonie nie brakło też przechadzek wzdłuż rzeki Tag, skąd można podziwiać most 25 kwietnia, do złudzenia przypominający Golden Gate znajdujący się w San Francisco. 



Idąc cały czas wzdłuż Tagu można dojść do dzielnicy Belem. My ten odcinek pokonaliśmy tramwajem i to zdecydowanie lepsze i szybsze rozwiązanie. W Belem znajdują się trzy niesamowite zabytki Lizbony: imponujący i przepiękny klasztor Hieronimitów, Wieża Belem, która jest symbolem miasta oraz Pomnik Odkrywców. Niestety trafiliśmy tam w poniedziałek i klasztor oraz Wieża były zamknięte dla zwiedzających, więc nie udało nam się zobaczyć słynnych klasztornych krużganków. Za to wygrzewaliśmy się w słońcu wyłożeni na trawie i objadaliśmy się przepysznymi pasteis de Belem.

Klasztor Hieronimitów




Pomnik Odkrywców

Wieża Belem

Każda z lizbońskich dzielnic jest inna i oferuje zupełnie inny klimat. Alfama jest najstarszą dzielnicą miasta i to właśnie tutaj możemy godzinami spacerować pomiędzy wąskimi uliczkami, bądź wyruszyć w podróż żółtym, zabytkowym tramwajem 28. Baixa jest znacznie bardziej przestronna i przez wielu uważana jest za serce historycznego centrum. Bairro Alto za dnia senne i spokojne, wieczorem przemienia się w ośrodek życia nocnego. Chiado z dnia na dzień staje się najmodniejszą dzielnicę miasta. Zaś w Belem można odpocząć od zgiełku miasta, a stąd już całkiem niedaleko do Cascais i nad ocean. 

Pozostałe wpisy dotyczące Lizbony:
* Lizbona z dzieckiem- informacje praktyczne
* Praia do Guincho
* Lizbońskie miradouro, czyli najlepsze punkty widokowe
* Słynny tramwaj 28, jak go wykorzystać do zwiedzania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz