wtorek, 29 marca 2016

Wiosna w górach- w poszukiwaniu krokusów

Dziś nie zamierzam się rozpisywać, bo w tym przypadku słowa są zbędne. W nasze ukochane Tatry zawitała wiosna, a w raz z nią pojawiły się przepiękne krokusy. Ich poszukiwanie sprawiło nam bardzo dużo przyjemności, a jeszcze więcej zabawy miałyśmy przy ich fotografowaniu. Tak bardzo nam się to spodobało, że krokusy były zmuszone pozować nam do zdjęć o różnych porach dnia. Mnie najbardziej oczarowały wczesnym rankiem, gdy były jeszcze zaspane, a trawę pokrywał szron oraz pierwsze kropelki rosy. Wiki  zaś zachwycała się tymi, które były w pełni rozkwitnięte i do których chętnie zaglądały pszczółki oraz motylki. A Wam w jakiej wersji najbardziej się podobają?

środa, 9 marca 2016

Gdańsk w zimowej odsłonie

Nad polskim wybrzeżem nie byłam już od dawna, a w zimowej odsłonie nie widziałam go nigdy. Mój wypad do Norwegii był idealną okazją, by zmienić ten stan rzeczy, więc nie zastanawiając się zbyt długo postanowiłam wyruszyć do Gdańska na dzień przed wylotem do Trondheim. Moja podróż rozpoczęła się bardzo wcześnie rano, gdyż zależało mi na czasie. Gdy wszyscy jeszcze smacznie spali, ja już zwarta i gotowa czekałam na dworcu w Krakowie na nasze słynne pendolino, którym bezpośrednio udałam się na północ Polski. 

poniedziałek, 7 marca 2016

Norwegia zimą- za kołem podbiegunowym

Decydując się na zimowy wypad do Norwegii z góry wiedziałam, że każdy mój wieczór, a nawet noc, będę spędzać polując na zorzę polarną, wiedziałam też, że w ciągu dnia na pewno nie będę tego odsypiać, wręcz przeciwnie, plany były bardzo ambitne i nie uwzględniały wylegiwania się w łóżku. Te kilka dni za kołem podbiegunowym wykorzystałam na podziwianie i zdobywanie najbliższej okolicy, niekiedy żałując, że czas nie jest z gumy i nie da się go dowolnie rozciągnąć.

Przepiękne rybackie kutry