sobota, 16 sierpnia 2014

Kolorowe Jeziorka i Zapora Pilchowicka

Nawet jadąc w rodzinne strony można odkryć coś nowego i ciekawego, a jeśli idzie to w parze z długim weekendem to mamy ku temu idealną okazję :-) Zaledwie 40 kilometrów od mojego rodzinnego domu na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego, w miejscowości Wieściszowice znajdują się cztery magiczne jeziorka: żółte, purpurowe, błękitne oraz zielone. Przez ich teren przebiega zielony szlak, którym można dotrzeć na Wielką Kopę, najwyższy we wschodniej części Rudaw Janowickich szczyt (871 m.n.p.m).

Kolorowe Jeziorka: Żółte, Purpurowe, Błękitne
Do Wieściszowic  dotarliśmy samochodem, auto pozostawiliśmy na parkingu tuż przed wejściem do parku (opłata całodzienna za parking wynosi 10 zł), wejście na Kolorowe Jeziorka jest bezpłatne. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od postoju przy pierwszym żółtym jeziorku, jest to niewielki staw bardziej zielony niż żółty, najmłodszy ze wszystkich tu obecnych. Po przejściu przez skalny tunel naszym oczom ukazało się kolejne jeziorko purpurowe, zwane również czerwonym. Swą barwę zawdzięcza związkom miedzi i żelaza. W tym miejscu w XVIII-XX wieku znajdowała się kopalnia "Nadzieja", w której wydobywano piryt. Po zamknięciu kopalni natura dopełniła dzieła wypełniając wyrobisko wodą o barwie rdzawo-brązowej. Nad jeziorem unosi się specyficzny siarkowy zapach. Po przejściu około 600 metrów, drogą wiodącą przez las, doszliśmy do Jeziorka Błękitnego, które nosi również nazwę Szmaragdowe. Podobnie jak Purpurowe powstało w miejscu dawnej kopalni "Gustaw", piękna niebieska barwa to zasługa występującej tutaj miedzi. Obok stawu znajduje się kilka drewnianych ławek, więc można zatrzymać się tutaj na chwilę i nacieszyć oczy tym bajecznym widokiem. Kolejne jeziorko zielone oddalone jest od Szmaragdowego około kilometra, niestety jeziorko to pojawia się i znika, my trafiliśmy na okres suszy. Kontynuując nasz spacer dotarliśmy na szczyt Wielkiej Kopy, niestety jest to mało atrakcyjne miejsce, gdyż cały widok zasłonięty jest przez drzewa, za to parę metrów przed szczytem znajduje się niewielki punkt widokowy, z którego rozciąga się panorama na okolicę. Drogę powrotną na parking pokonaliśmy tą samą trasą, zatrzymując się jeszcze raz na parę sekund nad Jeziorkiem Błękitnym i nad Żółtym. Kolory jeziorek są zdecydowanie bardziej intensywne w słoneczny dzień, więc gdy słońce wisi wysoko na niebie to najlepsza pora na wycieczkę. 

Jeziorko Żółte

Jeziorko Purpurowe



Jeziorko Błękitne


W drodze na Wielką Kopę

W ramach zwiedzania najbliższej okolicy wybraliśmy się również nad jezioro Pilchowickie, gdzie znajduje się druga co do wysokości zapora w Polsce, mająca za zadanie chronić najbliższe obszary przed powodziami. Zapora została zbudowana na początku XX wieku na rzece Bóbr. Na zaporze byliśmy już kilkakrotnie dlatego też postanowiliśmy, że tym razem pójdziemy w stronę starego mostu kolejowego i popatrzymy  na tamę z innej perspektywy. Zaporę w Pilchowicach można podziwiać za równo z góry, jak i  z dołu, oba widoki robią niesamowite wrażenie :-) Dla osób lubiących sporty wodne powstała wypożyczalnia sprzętu wodnego, więc po jeziorze można popływać łódkami, kajakami oraz rowerkami wodnymi.

Jezioro Pilchowickie
Stary most kolejowy




2 komentarze:

  1. Tama to budowla regulacyjna, a nie piętrząca, która ma na dodatek inne rozmiary, więc stosowanie tego słowa jako zamiennik słowa "zapora" jest merytorycznie błędne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za trafna uwage i jak najbardziej zgadzam sie z definicja zapory i tamy :) Slowa tama w odniesieniu do Zapory Pilchowickiej uzylam bardziej z przyzwyczajnia niz jako zamiennika, mowa potoczna wziela gore :)

      Usuń