niedziela, 27 lipca 2014

Zachody słońca- na pograniczu dnia i nocy

Zachody słońca zawsze były dla mnie czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym, uwielbiam tą chwilę kiedy piękny, słoneczny dzień chyli się ku końcowi, by powitać równie piękną noc. Niestety odkąd mieszkamy na parterze nie mam zbyt wielu okazji delektować się tym spektakularnym widowiskiem. Dlatego też doceniam każde takie zjawisko, a nawet jestem gotowa wstać wcześnie rano by zahaczyć jeszcze o wschód słońca. 
Podczas naszego ostatniego pobytu w Małe Ciche mieliśmy szansę podziwiać jeden z takich zapierających dech w piersiach zachodów i muszę przyznać, że w górach przybiera on niezwykłą formę, z jednej strony widok gór odcinających się na ciemnym niebie, zaś z drugiej odcienie pomarańczy, złota i czerwieni, całość potrafi przekłuć swoją uwagę. Najpiękniejsze jednak zachody słońca miałam okazję podziwiać nie gdzie indziej jak nad naszym polskim morzem. Kto choć raz był nad Bałtykiem, ten wie że ten moment przyciąga na plażę tłumy ! Ja sama praktycznie każdego wieczoru wyczekiwałam, siedząc na piasku, na tą chwilę. Pod tym kątem jesteśmy szczęściarzami, bo bez względu na to do jakiej nadmorskiej miejscowości pojedziemy możemy mieć pewność, że będzie zachód słońca. Zastanawiałam się przez chwilę nad tym, który z zachodów utkwił mi najbardziej w pamięci i odpowiedź jest jedna, ten, który cieszył moje oczy w Łebie, gdzie razem z mężem spędzaliśmy nasze pierwsze wspólne wakacje :-)

Zachód słońca na plaży w Łebie 2006

sobota, 19 lipca 2014

Już we wrześniu kolejna grecka odsłona- Zakynthos

Po wielkich bojach, po wielogodzinnych przemyśleniach, po przeanalizowaniu setki ofert, pomysłów, wreszcie zdecydowaliśmy, że we wrześniu lecimy na tydzień na Zakynthos!!!
Będzie to wycieczka zorganizowana przez biuro podróży, ale w planach mamy objechanie tej pięknej wyspy dookoła. Długo nie mogłam się zdecydować nad kierunkiem i nad formą wyjazdu, ale na szczęście decyzja wreszcie zapadła i mogę zacząć przygotowania, czyli tradycyjnie:
Co warto zobaczyć? 
Co koniecznie trzeba kupić? 
Gdzie wypożyczyć auto? 
Już za 45 dni widok na Zatokę Wraku, słońce i turkusowe morze będą tylko dla nas !!!

środa, 16 lipca 2014

Pamiątki z Polski

Zupełnie przez przypadek, w trakcie poszukiwania informacji na temat pamiątek z Wielkiej Brytanii, wpadł mi w ręce anglojęzyczny artykuł dotyczący tego co warto kupić w Polsce. W zasadzie nigdy się nad tym nie zastanawiałam, co w oczach obcokrajowców może zasługiwać na miano pamiątki z pobytu w naszym kraju, a to co przeczytałam trochę mnie zaskoczyło :-)
Oczywiście na pierwszym miejscu wśród rzeczy, które warto przywieźć z Polski znalazły się hafty oraz polska ceramika, zachwalana przede wszystkim ta pochodząca z Bolesławca. Kolejne dwie pozycje z listy wywołały u mnie olbrzymi uśmiech, a były to nasze wielkanocne pisanki oraz znicze :-) Nie wiem dlaczego znicze okazały się atrakcyjnym souvenirem, ale najwidoczniej autor wspomnianego artykułu przebywał w Polsce tuż przed Dniem Wszystkich Świętych i uznał to za coś interesującego ;-)

sobota, 12 lipca 2014

Tatry po raz kolejny- Czarny Staw Gąsienicowy i Hala Kondratowa

Nasza miłość do Tatr jest na tyle poważna, że bardzo chętnie tutaj wracamy i gdyby nie kaprysy tegorocznego lata, które w górach potrafią pokrzyżować plany, spędzalibyśmy tutaj każdy weekend, uciekając od krakowskiego zgiełku i duchoty. Niestety uzależnieni jesteśmy od matki natury i musimy liczyć na jej łaskę, bądź nie łaskę w ilości podarowanego nam słońca. Na szczęście przysłowiowe Zakopane jest na tyle blisko od nas, że możemy zdecydować o wyjeździe w te strony z dnia na dzień, więc chętnie korzystamy z tego przywileju.
W związku z tym, że nasze zadowolenie dotyczące naszej ostatniej kwatery było bardzo duże i tym razem zatrzymaliśmy się u Gaździny Ludwiny w Małe Ciche, zasadniczą różnicą było tylko to, że tym razem byliśmy we trójkę, dzięki czemu mogliśmy zdecydować się na trudniejszy szlak, a jak się później okazało mogliśmy zaliczyć nawet dwa :-) Nim jednak dojdę do punktu kulminacyjnego oraz do pękania z dumy z powodu naszej Wiki, powiem parę zdań na temat naszego leniwego pierwszego dnia, a raczej popołudnia, które spędziliśmy na gaździnowej łące.
Gaździnowa łąka to bardzo przyjemne miejsce do wylegiwania i odpoczynku, co przed kolejnym forsującym dniem było niezwykle istotne, dodatkowym jej walorem i to bardzo dużym jest to, że z jej szczytu rozpościera się bajeczny widok na polskie i słowackie Tatry. Ostatnim razem gdy tam się wdrapaliśmy, a łatwe to nie było z powodu krowich niespodzianek ukrytych w trawie, widok ten schowany był za gęstą płachtą chmur. Tym razem jednak było nam dane nacieszyć oczy i nawet mieliśmy szansę podziwiać piękny zachód słońca. 

Gaździnowa łąka