The Wave (USA) - opis szlaku i informacje praktyczne
The Wave to marzenie wielu osób planujących swoje wakacje
na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Jednak nie każdemu będzie
dane to miejsce odwiedzić, bo wejście na szlak prowadzący do the Wave jest
mocno ograniczony. Dziennie na trasę może wyruszyć jedynie 64 osoby, które
wzięły udział w loterii i wygrały wejściówki i tak się akurat złożyło, że my
zaliczamy się do tych szczęśliwców, którym się to udało.
Spis treści:
- Kilka słów o the Wave
-
Jak zdobyć pozwolenie?
2.1. Loteria z wyprzedzeniem (Coyote Buttes North Advanced Lottery)
2.2. Loteria dzienna (Coyote Buttes North Daily Lottery) - Kiedy najlepiej wybrać się na the Wave?
- Jak się przygotować do wyjścia na szlak?
-
Opis szlaku do the Wave
- Pozostałe wpisy z USA
Kilka słów o the Wave
The Wave to niesamowita skalna formacja, która zachwyca zarówno swoim
kształtem, przypominającym zastygłą falę, jak i kolorami. Znajduje się
w Arizonie i jest częścią większego, chronionego obszaru,
który funkcjonuje pod nazwą Coyote Buttes North. The Wave to bez
dwóch zdań przyrodniczy fenomen, który ze względu na swoją unikatowość, a
także delikatność, nie jest ogólnie dostępny, by móc zobaczyć to przepiękne
miejsce trzeba zdobyć pozwolenie.
Jak zdobyć pozwolenie na the Wave?
Wejście na szlak prowadzący do the Wave jest możliwy tylko i wyłącznie po
uzyskaniu specjalnego pozwolenia. Można starać się o nie z wyprzedzeniem lub
wziąć udział w loterii dziennej. Zarówno w pierwszym jak i w drugim
przypadku do loterii zapisujemy się online.
Loteria z wyprzedzeniem (Coyote Buttes North Advanced Lottery)
Jeśli planujemy odwiedzić the Wave o
pozwolenie na wejście na szlak warto postarać się z wyprzedzeniem.
Zapisy przyjmowane są przez cały miesiąc na termin przypadający 4
miesiące później. Chcąc na szlak wyruszyć w czerwcu, do loterii należy
zapisać się w lutym, a 1 marca następuje losowanie i ogłoszenie wyników. W
loterii z wyprzedzeniem przyznawanych jest aż 48 miejsc z 64 dostępnych. Do
loterii można zapisać się przez recreation.gov. Podczas zapisu można wybrać trzy interesujące nas daty, należy też
uwzględnić wszystkich uczestników, nawet dzieci w nosidle, tak więc w naszym
przypadku były to 4 osoby. Każda osoba może w danym miesiącu aplikować o
pozwolenie tylko raz, by jednak zwiększyć szanse w losowaniu każdy z grupy
może złożyć swój wniosek uwzględniając w nim pozostałe osoby, musi to jednak
zrobić z własnego konta i siebie ustawić jako lidera grupy. Wniosek może być
złożony nawet przez dziecko, pod warunkiem, że w grupie jest osoba dorosła.
My złożyliśmy tylko jeden wniosek i tylko na jeden, konkretny dzień i w
naszym wypadku było to wystarczające. Gdy uda nam się wylosować pozwolenie
powinniśmy zostać o tym poinformowani mailowo. My jednak żadnego maila nie
otrzymaliśmy, a o tym, że zostaliśmy wylosowani dowiedzieliśmy się dopiero
po zalogowaniu się na swoje konto. Tak więc zawsze jeszcze warto tam
zajrzeć. Udział w loterii jest płatny,
każda złożona aplikacja to koszt w wysokości 6 USD.
Po wygraniu pozwolenia należy jeszcze uiścić opłatę w wysokości 7 USD od
osoby za wstęp na szlak. W naszym wypadku całkowity koszt zamknął się w kwocie 34 USD. Pozwolenie
z loterii przychodzi pocztą. W liście znajduje się prócz pozwolenia także
papierowa mapa, która uzupełniona jest o zdjęcia charakterystycznych punktów
na trasie, co w znaczący sposób ułatwia dotarcie do celu.
Loteria dzienna (Coyote Buttes North Daily Lottery)
Jeśli nam się nie poszczęści w loterii z wyprzedzeniem można jeszcze wziąć
udział w loterii dziennej, w której przyznawane są pozostałe miejsca.
Do takiej loterii można zapisać się tylko przy użyciu telefonu lub tabletu,
z dwudniowym wyprzedzeniem, a
zapisy są możliwe w godzinach od 6:00 do 18:00. A więc zapisując się
do loterii 1 lipca staramy się o pozwolenie na 3 lipca. Jest jednak mały
haczyk. By móc wziąć udział w dziennej loterii
trzeba być w odpowiedniej lokalizacji, czyli w okolicach Kanab lub
Page. Jeśli uda nam się wygrać wejściówki w loterii dziennej (wyniki loterii
znane są jeszcze tego samego dnia wieczorem) należy je zaakceptować i
opłacić najpóźniej do godziny 8:00 czasu Utah dnia następnego, a następnie
osobiście trzeba stawić się na odprawę bezpieczeństwa, która odbywa się o
8:30, gdzie będzie można te pozwolenia odebrać. Dopiero mając te pozwolenia
kolejnego dnia można wyruszyć na szlak.
WAŻNE !
Nie polecamy wychodzić na szlak prowadzący do the Wave bez pozwolenia, bo są
one sprawdzane przez upoważnione do tego osoby. Sami mieliśmy taką kontrolę
w drodze powrotnej na parking. Podszedł do nas pan, uprzejmie nas zagadał,
zapytał się czy mamy odpowiednią ilość wody, czy the Wave nam się podobało,
a na koniec rozmowy poprosił o pokazanie pozwolenia, sprawdzając nie tylko
widoczną na nim datę, ale także ilość osób. Przed wejściem na szlak stoi
tablica informująca o konieczności posiadania pozwolenia, a także
informująca o karze za jego brak, która wynosi max. 100 tys. USD.
Kiedy najlepiej wybrać się na the Wave?
Ze względu na charakter szlaku, który praktycznie pozbawiony jest cienia
najlepszą porą na the Wave jest wiosna oraz jesień. Wtedy jednak jest
najtrudniej o pozwolenia, bo konkurencja jest największa. Zimą pogoda w tych
regionach bywa nieprzewidywalna, a deszcz, a czasami nawet śnieg, mogą
utrudnić dotarcie na parking i poruszanie się po szlaku. Latem za to trzeba
zmierzyć się z wysokimi temperaturami, które często przekraczają 40 st. C.
Lato to też pora deszczów monsunowych, które również potrafią namieszać w
planach. Jednak dla wielu osób to właśnie lato jest jedyną opcją i z
własnego doświadczenia możemy powiedzieć, że latem też da się czerpać
przyjemność zarówno z wędrówki jak i z pobytu na the Wave. Trzeba jednak się
do tego odpowiednio przygotować.
Jak przygotować się do wyjścia na szlak do the Wave latem?
Latem największym zagrożeniem na szlaku do the Wave jest niewielka ilość
cienia oraz upały i niestety te upały mogą być bezpośrednim zagrożeniem dla
życia. Problemem może być też to, że szlak tylko częściowo jest oznaczony
przy pomocy drewnianych słupków, ale nie ma tych oznaczeń do samego końca.
To oczywiście powoduje, że można stracić orientację w terenie, a upały przy
tym nie pomagają. Dlatego przed wyjściem na szlak trzeba odpowiednio się
przygotować i oto kilka wskazówek od nas:
- Zabierz ze sobą odpowiednią ilość wody, zalecane jest by mieć ze sobą ok. 4 litry wody na osobę
- Koniecznie użyj kremu z filtrem i zabierz przewiewne nakrycie głowy
- Załóż przewiewne ubranie
- Zabierz ze sobą przekąski, odradzamy słodycze. Spacerując w pustynnym terenie prócz wody tracimy też sole mineralne, więc na tę trasę najlepiej sprawdzą się słone przekąski takie jak pistacje, orzechy nerkowca, pestki dyni, precle oraz krakersy. Sól pozwala zatrzymać wodę w organizmie. Warto też wziąć ze sobą suszone owoce, takie jak morele, figi, czy rodzynki. Nam świetnie sprawdziła się też suszona wołowina (Beef Jerky). Do plecaka warto także wrzucić owoce, na przykład jabłka. Do wody można wsypać saszetkę elektrolitów.
- Na szlak wyrusz wcześnie rano, póki słońce tak mocno nie grzeje
- Zabierz ze sobą papierową mapę, którą otrzymasz razem z pozwoleniem
- Pobierz mapę na telefon. My korzystaliśmy z mapy dostępnej na All Trails i świetnie nas nawigowała, działała także w trybie offline
- Weź ze sobą powerbanka
- Przed wyjściem na szlak umieść za szybą przeznaczony do tego fragment pozwolenia, drugą część przyczep do plecaka
- Wpisz się do księgi, która znajduje się przy parkingu
Opis szlaku do the Wave
Szlak do the Wave w obie strony ma ok. 6,4 mili, czyli ponad 10 kilometrów.
Trasa prowadzi głównie w słońcu, a więc jest dość męcząca, dlatego
warto wyruszyć na nią wcześnie rano. My na szlaku byliśmy już przed 6:00 i
to była naprawdę dobra godzina, bo słońce jeszcze mocno nie przygrzewało. Ze
względu na brak oznaczeń uważamy tę trasę za średnio trudną, ale naszym
zdaniem osoby, które tak jak my chodzą po górach i mają dobrą orientację w
terenie nie powinny mieć z nią większego problemu. My w drodze do the Wave
posiłkowaliśmy się mapą, którą otrzymaliśmy z pozwoleniem oraz korzystaliśmy
z mapy pobranej na All Trails, ale w drodze powrotnej nie było nam to już
szczególnie potrzebne. Idąc do the Wave często odwracaliśmy się za siebie,
by wiedzieć jakie widoki będziemy mieć przed oczami w drodze powrotnej, co
ułatwiło nam później nawigowanie.
Szlak do the Wave rozpoczyna się przy sporych rozmiarów parkingu (GPS:
37.01910, -112.02494), do którego prowadzi nieutwardzona droga, która odbija
z Highway 89 łączącej Page z Kanab. Ta nieutwardzona droga przy
sprzyjających warunkach pogodowych jest bez problemu przejezdna nawet autem
z napędem na dwa koła, warto jednak wiedzieć, że po opadach deszczu warunki
na niej znacząco się zmieniają i może się okazać, że będzie ona
nieprzejezdna bez względu na możliwości samochodu.
| Jedno z niewielu oznaczeń na szlaku |
Początkowo szlak biegnie szeroką, nieutwardzoną drogą, a po kilku minutach
marszu odbija w prawo na piaszczysto-kamienistą ścieżkę. Przed wkroczeniem
na nią stoi tablica informująca o tym, że na ten szlak wymagane jest
pozwolenie. Od tego momentu zaczyna się prawdziwa przygoda. Trasa biegnie
otwartym, pustynnym terenem. Nie brakuje odcinków gdzie trzeba iść po piasku
i są one najmniej przyjemne, bo buty się w nim zapadają i oczywiście ten
piasek wsypuje się do środka. Duża część trasy prowadzi też po skałach, od
której w drodze powrotnej biło gorącem.
Na trasie jest kilka podejść, jedno krótkie znajduje się na początku,
kolejne jest mniej więcej po przebyciu ok. 1/4 trasy, tam trzeba wspiąć się
po skale, ostatnie, najdłuższe i najbardziej wymagające, znajduje się pod
koniec wędrówki, ale ono doprowadza nas już do celu. Po jego pokonaniu
trafiamy do zupełnie innego świata. The Wave zachwyca swoją strukturą i
kolorami od samego początku.
Pierwsze chwile na the Wave warto przeznaczyć na podziwianie tej
niesamowitej formacji skalnej oraz na odpoczynek i śniadanie w plenerze.
Potem koniecznie trzeba ruszyć na spacer po najbliższej okolicy, gdzie
skrywają się kolejne niesamowite miejsca i piękne widoki. Nam sprawiło to
sporo przyjemności.
Gdy nasze oczy nasycą się tym cudem natury przychodzi czas na drogę
powrotną. My ruszyliśmy w stronę parkingu przed południem. Można jednak na
the Wave zostać do późnego popołudnia, grunt żeby nasz powrót odbył się
zanim zacznie się ściemniać. My akurat mieliśmy szczęście i w dniu, w którym
odwiedziliśmy the Wave przyszło ochłodzenie i tego dnia temperatury wahały
się w granicach 33st. C., więc wiedzieliśmy, że nawet wracając w pełnym
słońcu damy radę.
The Wave bez dwóch zdań robi imponujące wrażenie i naprawdę warto postarać
się o pozwolenie wyjścia na szlak. Nie ma jednak co się smucić gdy to się
nam nie uda. W okolicy jest dużo innych miejsc, które także zasługują na
uwagę, chociażby White Pocket, Antelope Canyon, Horseshoe Bend, czy Canyon
X.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz