Hala Łabowska z Łomnicy Zdrój z zejściem do Łabowca

Na Hali Łabowskiej i w tamtejszym schronisku byliśmy po raz pierwszy, ale miejsce to na naszej liści było od dawna. Raz nawet wyruszyliśmy w tamtą stronę z Bacówki nad Wierchomlą, idąc przez Runek, jednak było już dość późno i na Runku zakończyliśmy naszą wędrówkę. Dlatego gdy zaczęliśmy planować kolejną wędrówkę po Beskidzie Sądeckim wiedzieliśmy, że będzie to Hala Łabowska. 


Łomnica Zdrój, parking (szlak niebieski)- Hala Łabowska (szlak czerwony oraz niebieski)- Rozejście szlaków na Hali Łabowskiej (szlak niebieski)- Łabowiec, parking


Na Halę Łabowską prowadzą następujące szlaki:
* szlak niebieski z Łabowca (opcja najłatwiejsza)
* szlak niebieski z Łomnicy Zdrój 
* szlak żółty z Łomnicy Zdrój, Zagrody
* szlak czerwony z Rytra
* szlak czerwony ze schroniska Jaworzyna Krynicka
* szlak żółty, a następnie czerwony z Frycowej 

My postanowiliśmy zdobyć Halę Łabowską od strony Łomnicy Zdrój, wchodząc szlakiem niebieskim, a zeszliśmy do Łabowca, także szlakiem niebieskim.

Początek szlaku z Łomnicy Zdrój na Halę Łabowską


Podejście na Halę Łabowską z Łomnicy Zdrój
Gdzie zaparkować auto idąc na Halę Łabowską niebieskim szlakiem z Łomnicy Zdrój?
Przy niebieskim szlaku, niedaleko miejsca gdzie stoi znak zakazujący dalszej jazdy autem, znajduje się duży, darmowy parking (GPS: 49.453060, 20.758216). 

Gdzie zaparkować auto idąc na Halę Łabowską niebieskim szlakiem z Łabowca?
Jeśli na Halę Łabowską zdecydujemy się iść szlakiem niebieskim z Łabowca, to tuż przy szlabanie znajduje się darmowy parking na kilkanaście aut (GPS: 49.496540, 20.841897).





Opis szlaku z Łomnicy Zdrój na Halę Łabowską oraz z Hali Łabowskiej do Łabowca
Wybrany przez nas szlak z Łomnicy Zdrój na Halę Łabowską był dość wymagający i długi. W jedną stronę mieliśmy do pokonania ponad 5 kilometrów, a czas przejścia szacowany był na 2 godziny i 15 minut. Nam  dojście do celu, ze względu na towarzyszącego 4-latka, zajęło o 20 minut dłużej. 
Po zaparkowaniu auta na parkingu znajdującym się przy niebieskim szlaku, ruszyliśmy przed siebie szeroką, szutrową drogą, łagodnie wznoszącą się pod górę. Szliśmy nią przez około dwa kilometry. Potem nasz szlak odbił w prawo i wkroczyliśmy na leśną ścieżkę, która przez kilka metrów prowadziła nas w dół. Po przekroczeniu potoku Łomniczanka skończyła się spokojna wędrówka i zaczęło się strome i wymagające podejście przez las. Trasa złagodniała dopiero gdy dotarliśmy do pierwszej z mijanych polanek i w zasadzie od tego miejsca nie sprawiała już nam żadnych trudności.






Następnie, idąc dalej przez las, dotarliśmy do kolejnej polany, na której stoją drewniane szałasy. Polana ta okazała się najbardziej malowniczym miejscem na całej trasie. Roztaczały się z niej przepiękne widoki, między innymi na Tatry, dlatego zorganizowaliśmy na niej kilkuminutowy postój. Po wznowieniu wędrówki, po mniej więcej 20 minutach marszu, doszliśmy do rozwidlenia szlaków niebieskiego oraz czerwonego. Był to dla nas znak, że od celu dzielą nas już ostatnie metry. Zanim się obejrzeliśmy naszym oczom ukazała się bryła malowniczo położonego schroniska na Hali Łabowskiej. Wypoczynek pod schroniskiem ułatwiają drewniane stoły, a w schroniskowym bufecie można kupić coś ciepłego do jedzenia oraz picia (płatność tylko gotówką). Na strudzonych turystów czeka też polana, wiata turystyczna, a nawet miejsce na ognisko. Otoczenie jest naprawdę przyjemne, więc spędziliśmy na Hali Łabowskiej ponad godzinę. Potem rozdzieliliśmy się. Tomek wrócił po auto do Łomnicy Zdrój, a reszta ekipy niebieskim szlakiem wyruszyła w stronę Łabowca, gdzie ponownie się spotkaliśmy. 


Schronisko PTTK na Hali Łabowskiej


Szlak z Hali Łabowskiej do Łabowca okazał się znacznie mniej wymagający, ale był też dużo mniej ciekawy. Po pierwsze szliśmy cały czas lasem, więc  widoków na tym odcinku nie było żadnych, a po drugie przez ponad 3 kilometry wędrowaliśmy asfaltową drogą. Schodząc jednak w dół dostrzegliśmy olbrzymi potencjał tej trasy pod kątem rowerowej przejażdżki. Do góry oczywiście będzie dość męcząco, bo cały czas będzie podjazd, za to w drodze powrotnej będzie można poczuć wiatr we włosach. 



Zejście szlakiem niebieskim z Hali łabowskiej do Łabowca

Zejście do Łabowca, pomimo 5-kilometrowego dystansu do pokonania, poszło nam sprawnie. Zgodnie z mapą odcinek ten zajmuje około 80 minut i udało nam się w tym czasie zmieścić. Cała wędrówka, wraz z postojami, zajęła nam około 5,5 godziny. Gdybyśmy mieli wybierać trasę po raz drugi, mając już wiedzę jak wyglądają odcinki z Łomnicy oraz z Łabowca,  bez zastanowienia wybralibyśmy ten z Łomnicy, pomimo tego, że jest trudniejszy. 

9 komentarzy:

  1. rodzinne wycieczki, to mega rzecz, ale mnie w te ferie góry pokonały - nie ta kondycja, nie te lata chyba. Parę lat z rzędu to ja wciągałam swoich chłopców na szczyty, w tym roku, to oni wciągali mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa i tak, nasze dzieci też nas często zaskakują swoją kondycją i pomimo, że po górach chodzimy razem bardzo dużo to czasem przy nich wymiękamy 😅 Nie ma jednak co się poddawać tylko chodzić dalej 😁 Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Beskid Sądecki to bardzo dobry wybór zarówno na krótsze jak i dłuższe wyjazdy 😁

      Usuń
  3. Nie znam tego rejonu Polski. Przepiękne zdjęcia! Uwielbiam takie widoki, kojącą zieleń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to zdecydowanie warto się skusić i wybrać w Beskid Sądecki 🙂 W tej części Beskidów jest naprawdę wiele pięknych i widokowych szlaków więc polecamy !

      Usuń
  4. Widoki przepiękne, mojej córce i mężowi na pewno taka wycieczka przypadłaby do gustu, lubią chodzić po górach, ja trochę mniej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W górach łatwo jest się zakochać, trzeba tylko dać im szansę, a wtedy nawet wspinanie się pod górę jest przyjemnością 😍 Pozdrawiamy !

      Usuń
  5. Piękne widoki mieliście po drodze, lubię takie miejsca i dobrze się w nich czuję

    OdpowiedzUsuń

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger