poniedziałek, 22 stycznia 2018

Kraków z dzieckiem- Kazimierz śladami żydowskich zabytków

Na krakowskim Kazimierzu byliśmy nie raz, chętnie tutaj przychodzimy, głównie po to by zajrzeć do którejś z tamtejszych restauracji. Tym razem jednak nasza podróż po Kazimierzu miała zupełnie inny wymiar. Pomysł ten chodził nam po głowie od dawna i wreszcie udało się nam go zrealizować. Zwiedziliśmy Kazimierz śladami żydowskich zabytków, a całą naszą wycieczkę zakończyliśmy ucztą w Hamsie,  przybliżając córce żydowską kuchnię. 

Ulica Szeroka
By temat żydowskich zabytków przypadł do gustu naszej wymagającej 7-latce musieliśmy się do niego odpowiednio przygotować. Rozpoczęliśmy od wspólnego stworzenia mapy, na której zaznaczyliśmy wszystkie najważniejsze punkty, które chcieliśmy zobaczyć. Przy jej tworzeniu szybko okazało się, że na Kazimierzu znajduje się nie jedna, czy dwie żydowskie synagogi, ale aż siedem. I pomyśleć, że my najbardziej kojarzyliśmy Synagogę Starą oraz Wysoką. 



Gdy mapa była już gotowa, przyszła pora na zebranie kilku faktów dotyczących żydowskiej kultury, gdyż na tym zależało nam najbardziej. Nie zagłębialiśmy się w temat Holocaustu i II Wojny Światowej, bo to zdecydowanie za wcześnie dla naszej córki. Skupiliśmy się przede wszystkim na tym, by pokazać jej różnice pomiędzy kulturą żydowską, a naszą. Podczas naszego wprowadzenia wyjaśniliśmy kim są  Żydzi, dlaczego właśnie na Kazimierzu możemy zobaczyć najwięcej żydowskich zabytków, czym dla nich jest synagoga, co oznacza, że danie jest koszerne. Zwróciliśmy uwagę również na żydowski strój, wyjaśniliśmy pojęcie judaizmu, opowiedzieliśmy o kilku charakterystycznych dla tej religii obrzędach.


Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od Synagogi Starej, w której mieści się oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Wybór nasz nie był przypadkowy, wręcz przeciwnie, zależało nam na tym by najpierw zobaczyć wystawę "Dzieje i kultura Żydów krakowskich", dzięki której zdobyliśmy wiele cennych informacji dotyczących najważniejszych świąt w żydowskim kalendarzu. Poza tym mogliśmy przyjrzeć się elementom tradycyjnego stroju męskiego oraz kobiecego, a także poczytać na temat tego jak wygląda życie rodzinne, od narodzin, aż po śmierć.
Jeśli chodzi o samą synagogę, to została ona wzniesiona w XV wieku i jest najstarszą synagogą, która zachowała się na terenie Polski. Przez wieki była głównym miejscem modlitewnym krakowskich Żydów. Niestety w trakcie II Wojny Światowej została zniszczona i okradziona, straciła też swój religijny wymiar. W II połowie lat 50-tych została odrestaurowana i otwarto w niej oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Stara Synagoga





Po opuszczeniu muzeum skierowaliśmy się w stronę kolejnych żydowskich świątyń. Synagogę Wysoką, Poppera oraz Izaaka podziwialiśmy tylko z zewnątrz. Synagogom Tempel, Remu oraz Kupa poświęciliśmy znacznie więcej czasu i każdą z nich zobaczyliśmy także od wewnątrz.

Synagoga Wysoka
Synagoga Poppera
Synagoga Izaaka
Największe wrażenie zrobiła na nas Synagoga Tempel. Jest to największa i najnowsza z krakowskich synagog, mieszcząca się na rogu ulic Miodowej oraz Podbrzezie. Została wzniesiona w latach 1860-1862 na potrzeby Stowarzyszenia Izraelitów Postępowych. Nad głównym wejściem prowadzącym do świątyni zostały umieszczone tablice Dekalogu. Wewnątrz można wyróżnić bimę, znajdującą się w centralnym punkcie synagogi, która służy do odczytywania zwojów Tory, uwagę zwraca także wykonany z białego marmuru aron ha-kodesz, za zasłoną (parochetem) którego przechowywane są zwoje Tory oraz przepiękne witraże, które są formą upamiętnienia bliskich fundatorów.

Synagoga Tempel

Aron Ha-Kodesz w Synagodze Tempel
Ozdobne galerie przeznaczone dla kobiet


Następnie zwiedziliśmy Synagogę Kupa mieszczącą się u zbiegu ulic Kupa i Warszauera (wejście od strony ulicy Miodowej). Została ona zbudowana w pierwszej połowie XVII wieku i jest dużo mniejsza od synagogi Tempel. Na uwagę zasługują przepiękne polichromie zdobiące ściany oraz sufit, a także aron ha-kodesz. Na piętrze znajduje się galeria dla kobiet, gdzie została umieszczona niewielka wystawa, z której można dowiedzieć się wiele ciekawych informacji dotyczących wnętrza żydowskich świątyń.

Synagoga Kupa

Aron ha-kodesz
Parochet w Synagodze Kupa

Przepiękne poichromie

Na sam koniec udaliśmy się do synagogi Remu znajdującej się przy ulicy Szerokiej. Synagoga przeszła gruntowny remont i jest głównym miejscem modlitewnym żydowskiej społeczności w Krakowie. Wybudowana została w XVI wieku i właśnie z tego też okresu pochodzi oryginalny, wykuty w kamieniu aron  ha-kodesz. Po środku świątyni znajduje się bima otoczona żelazną kratą, która ozdobiona została przepięknymi, dwuskrzydłowymi drzwiami. Po wyjściu z synagogi warto jeszcze zajrzeć na stary, żydowski cmentarz znajdujący się tuż obok. Jest to jeden z najstarszych takich cmentarzy w Europie.

Synagoga Remuh
Puszka ofiarna w Synagodze Remu
Bima otoczona żelazną kratą
Aron ha-kodesz

Stary, żydowski cmentarz tuż obok synagogi Remu

Kulminacją naszej wycieczki po Kazimierzu śladami żydowskich zabytków był obiad w Hamsie, jednej z najlepszych restauracji serwujących kuchnię żydowską, gdzie zajadaliśmy się hummusem oraz falafelem. Podczas obiadu był też czas na podsumowanie tego wszystkiego co udało nam się zobaczyć. Temat kultury żydowskiej bardzo przypadł do gustu naszej córce i to jest najpiękniejsza nagroda jaką mogliśmy od niej otrzymać :-)

Cenne wskazówki:
* Synagoga Tempel, Remu, Kupa są udostępnione dla zwiedzających, ceny biletów kształtują się następująco: normalny 10 zł, ulgowy 5 zł.
* w Synagodze Starej mieści się oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, dzieci do lat 7 zwiedzają muzeum bezpłatnie, a dorosłych obowiązuje bilet normalny w cenie 10 zł. W poniedziałki można wejść do muzeum za darmo.
* na wycieczkę śladami żydowskich zabytków trzeba przeznaczyć przynajmniej 4 godziny. 

czwartek, 18 stycznia 2018

Rodzinne atrakcje - aktywnie na świeżym powietrzu

O rodzinnych atrakcjach na niepogodę można poczytać tutaj i tutaj. Teraz przyszła pora,  by zebrać w jednym miejscu te atrakcje, które wymagają w miarę przyzwoitej pogody, gdyż wiążą się ze spędzaniem czasu na świeżym powietrzu. My, jako miłośnicy górskich wędrówek, każdą wolną chwilę najchętniej spędzamy w górach, dziś jednak będzie o tym, co robimy gdy w góry niestety jest nam nie po drodze.

Zwiedzamy zamki...
Zamki  i ich ruiny pasjonowały nas od dawna, a odkąd pojawiała się na świecie nasza córka, nabrały dla nas nowego wymiaru. Okazało się, że to idealne miejsce na opowiadanie legend, na przemycanie różnych, historycznych faktów oraz na zabawę w księżniczkę (chłopcom proponujemy zabawę w dzielnego rycerza). W takiej scenerii wszystko jest o wiele ciekawsze, bardziej zrozumiałe i łatwiejsze do zapamiętania. A jeszcze gdy możemy wdrapać się na wieżę, postrzelać z łuku, bądź zejść do lochów, od razu wiemy, że zostaniemy obdarowani najpiękniejszym uśmiechem pod słońcem.

Ruiny zamku w Chęcinach
To jedno z naszych ulubionych miejsc. Już pierwsze kroki, które postawiliśmy na ścieżce w kierunku chęcińskich ruin, były dla nas miłym zaskoczeniem, a to dlatego że wzdłuż całej trasy umieszczono przepięknie wykonane, drewniane rzeźby przedstawiające królów, rycerzy oraz damy powiązane z historią warowni. Na zamkowym dziedzińcu czekały na nas kolejne atrakcje. Wiki mogła strzelać z łuku, dała się zakłuć w dyby, zamknąć w metalowej klatce, a na koniec przymierzała rycerskie hełmy i walczyła na miecze.











Zamek Czocha 
Tuż nad brzegiem Jeziora Leśniańskiego znajduje się jeden z piękniejszych zamków Dolnego Śląska. My bardzo chętnie tutaj zaglądamy i to o każdej porze roku. Zwiedzanie wnętrza zamku możliwe jest tylko z przewodnikiem, za to po dziedzińcach zewnętrznych możemy włóczyć się bez końca sami, zaglądając praktycznie pod każdy kamień. Jeśli ktoś chciałby spędzić noc w murach warowni to jak najbardziej jest to możliwe, gdyż zamek świadczy usługi hotelowe. My jeszcze takiej opcji nie testowaliśmy, ale mamy to w planach :-)





Zamek w Nowym Wiśniczu
Ten wspaniały zamek zachował się w bardzo dobrym stanie. Zwiedzanie jest możliwe tylko w grupie z przewodnikiem, ale dzięki temu można poznać jego ciekawą historię. Dla odważnych polecamy zwiedzanie katakumb. Zamek otoczony jest  sporych rozmiarów ogrodem, więc po zwiedzaniu jego wnętrza można wygodnie rozsiąść się na trawie i odpocząć. 






Ruiny zamku Tenczyn w Rudnie
Ruiny te na swój sposób są trochę mroczne i straszne, dlatego też doczekały się one swojej równie mrocznej legendy. Podobno w księżycowe noce, na wieży, pojawia się postać płaczącej kobiety, słychać też szczęk żelaza, znika ona dopiero gdy zabrzmią dzwony w pobliskim klasztorze. Mimo, że po zamku krążą duchy to my uwielbiamy to miejsce.



Ruiny zamku Ogrodzieniec w Podzamczu
Zwiedzanie Ogrodzieńca, to niekończąca się ilość korytarzy, schodów oraz przejść. By nie pominąć żadnego punktu najlepiej poruszać się po nim zgodnie z mapą. Wiki była zachwycona kluczeniem po nim i zdobywaniem kolejnych celów. Zamek znajduje się na wzgórzu, co daje możliwość podziwiania najbliższej okolicy. U jego podnóża działa rodzinny park rozrywki, do którego naprawdę warto zajrzeć. Na dzieci czeka tam fantastyczny tor saneczkowy, park doświadczeń fizycznych, oraz miniaturowe zamki w parku miniatur. A jeśli ktoś poczuje niedosyt pod kątem atrakcji, to tuż za płotem, mieści się fantastyczny park linowy.






Odwiedzamy parki rozrywki...
Parki Miniatur, DinoParki, Parki Linowe to raj dla każdego dziecka. Taki rodzaj rozrywki nie wymaga z naszej strony żadnego dodatkowego wkładu, wszystko jest na miejscu, co jest gwarancją naprawdę udanej zabawy.

Park Miniatur Dolnego Śląska mieszczący się w Kowarach, to był pierwszy taki park, do którego zabraliśmy naszą córkę, miała wtedy zaledwie 3 miesiące. Z pewnością nic z tego nie pamięta, ale wizyta ta rozpoczęła zupełnie nowy dla nas cykl. Od tamtej pory odwiedziliśmy kilka takich parków miniatur i uważamy, że dla małego człowieka jest to świetna zabawa, w końcu gdzie, jak nie w parku miniatur, może poczuć się jak olbrzym :-) ?







Skoro w Parkach Miniatur dziecko może poczuć się jak olbrzym, to ciekawe jak poczuje się w Parku Dinozaurów? Tutaj efekt skali jest zupełnie odwrotny i nawet dorosły odnosi czasem wrażenie, że jest naprawdę malutki. Pierwszym Parkiem Dinozaurów, do którego trafiliśmy był Park Dinozaurów i Rozrywki Dinolandia w Inwałdzie. Nasza córa, wówczas niezbyt duża, była tym miejscem zachwycona, w końcu nie codziennie mamy okazję stanąć twarzą w twarz z Tyranozaurem, czy też tuż obok olbrzymiego Brachiozaura.






Podziwiamy cuda techniki...

W Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odnajdzie się każdy, nawet dziewczynki. Mimo, że nigdy nie marzyło nam się bycie pilotem, to w w takim miejscu jak to, aż chciałoby się poderwać maszynę w powietrze. Podczas zwiedzania muzeum można poznać nie tylko historię awiacji, ale także współczesne techniki lotnicze. Na zwiedzających czekają liczne samoloty, szybowce oraz śmigłowce, w tym Mi-8 w wersji pasażerskiej VIP, który obsługiwał wizyty papieża Jana Pawła II w Polsce.






Zwiedzamy Kopalnie...

Kopalnia Złota "Złoty Stok" to wyjątkowe miejsce na mapie polskich atrakcji i punkt obowiązkowy podczas pobytu w Kotlinie Kłodzkiej. Na odwiedzających czeka podziemna trasa turystyczna, biegnąca przez Sztolnię Gertruda,  jedyny i wyjątkowy podziemny wodospad w Sztolni Czarnej, spotkanie z Gnomem w Chodniku Śmierci, a także przejażdżka podziemnym tramwajem. Dodatkowo część chodników Sztolni Gertruda można pokonać płynąc 15-osobową łódką o nazwie Titanic ;-) Gdy zwiedzanie kopani mamy za sobą, możemy oddać się pozostałym atrakcjom, bowiem na terenie Złotego Stoku można spróbować płukania złota, możemy wybić swoją własną, złotą monetę, czy też poszukać diamentów na Diamentowym Polu. Jeśli tylko czas nam na to pozwoli, a warto trochę go zarezerwować, koniecznie zajrzyjmy także do Izby Pamięci oraz na Wystawę Minerałów.








Aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu to jest to co lubimy najbardziej. Przed nami jeszcze tysiące wyjątkowych miejsc na obszarze całej Polski, które chcielibyśmy odwiedzić i mamy nadzieję, że uda nam się zrealizować chociaż część tej naszej bardzo obszernej listy :-) A Wy jakie macie swoje ulubione miejsca? Podzielcie się nimi w komentarzu :-)

Pozostałe wpisy o podobnej tematyce:
* Wrocławskie zoo 
* Malowane Chaty w Zalipiu
* Ojcowski Park Narodowy- w krainie baśni i legend