wtorek, 27 grudnia 2016

Smakowanie Barcelony- na targu La Boqueria

Smakowanie Barcelony oraz oddawanie się wszelkim kulinarnym przyjemnością to był jeden z głównych elementów naszej grudniowej podróży. Do tej pory nasza wiedza na temat hiszpańskiej kuchni była mocno ograniczona, miasto Gaudiego otworzyło jednak przed nami zupełnie nowe drzwi, do świata w którym dominują owoce morza, cudownie pachnące ryby i niezliczone ilości owoców. 
By poczuć się jak w raju wystarczy udać się na targ La Boqueria. Miejsce to odwiedzają głównie turyści, w końcu znajduje się ono przy La Rambli, ale Barcelończycy także chętnie tam zaglądają i z pasją przebierają pomiędzy świeżymi rybami, krewetkami, czy różnego rodzaju muszlami. 


La Boqueria to targ spożywczy, na którym prócz ryb, czy owoców morza, można kupić także owoce, warzywa, sery, a nawet mięso. Targ jest niezwykle barwny, a w powietrzu unosi się miks przeróżnych zapachów, pomiędzy tym wszystkim nie brakuje oczywiście typowego targowego gwaru. Na straganach panuje ład i porządek, a oferowane produkty są pięknie ułożone, świeże i wystarczy na nie spojrzeć a ślinka sama napływa do ust.


Na stoiskach rybnych trzeba uważać na jeszcze żywe kraby, czy krewetki oraz na olbrzymie ryby z otwartymi paszczami ;-) A gdy już napatrzymy się na te wszystkie cuda, to koniecznie zatrzymajmy się przy którymś ze stanowisk oferujących już gotowe dania. Smażone kalmary, czy ośmiorniczki najlepiej smakują właśnie tutaj. 






Pyszne ośmiorniczki :-)

La Boqueria to także targ owocowo- warzywny. Niektóre owoce były dla nas dużą zagadką, ale nie brakowało też takich których smaki znamy i uwielbiamy. Papaje, pitaje, ananasy, melony, arbuzy, kokosy, mango, pomarańcze, figi umilały nam każdy dzień. Do tego nie mogło zabraknąć przepysznych owocowych koktajli. 





Pitaja- smoczy owoc




Bardzo spodobał nam się także patent serów zawiniętych w rożek, które można było zabrać ze sobą wszędzie i które idealnie sprawdzały się jako mała przekąska pomiędzy posiłkami ;-)


Spacerując po La Boqueria nie mogliśmy wyjść z podziwu, że nawet stoisko z jajkami wygląda tu niezwykle malowniczo. 


  

La Boqueria to największy targ w Barcelonie, który tętni życiem od samego rana do wieczora. Będąc na La Rambli po prostu nie można go pominąć, a to co zastaniemy na miejscu przejdzie nasze najśmielsze oczekiwania. Dla nas targ to serce odwiedzanego miejsca, na którym możemy poznać nie tylko lokalne przysmaki, ale także przyjrzeć się życiu mieszkańców. La Boqueria oczarował nas niepowtarzalnym klimatem i niezapomnianymi smakami.

Pozostałe wpisy dotyczące Barcelony:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz