wtorek, 19 kwietnia 2016

Ojcowski Park Narodowy - w krainie baśni i legend

Ojcowski Park Narodowy i znajdujące się w jego pobliżu dwie jaskinie, Wierzchowska oraz Nietoperzowa, to idealne miejsce na rodzinny spacer i to o każdej porze roku. Piękne formy skalne, tajemnicze zamki, ciemne i chłodne jaskinie to dopiero początek :-) Zapraszamy na niezwykłą wycieczkę po Ojcowie i okolicach, w towarzystwie polskich bajek i legend...

Maczuga Herkulesa i zamek w Pieskowej Skale

Zamek w Pieskowej Skale oraz słynna Maczuga Herkulesa to zdecydowanie dwa najbardziej rozpoznawalne obiekty na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Wybierając się w te strony właśnie tutaj powinniśmy rozpocząć nasze zwiedzanie. Zamek w Pieskowej Skale leży na Szlaku Orlich Gniazd. Na dziedziniec zamku można wejść bezpłatnie, by zwiedzić jego wnętrze należy uiścić odpowiednią opłatę. Z nazwą zamku powiązana jest pewna legenda. Dawno, dawno temu żyła sobie pewna dziewczyna szlachetnie urodzona, która całym sercem pokochała giermka. Niestety w tamtych czasach zakochani nie mieli żadnych szans na bycie razem, dlatego też postanowili uciec. Ich ucieczka szybko została udaremniona, a młodzi kochankowie surowo ukarani. Dziewczynę zamknięto z zamkowej wieży, gdzie miała umrzeć z głodu. Jednak nie pozwolił na to jej wierny pies, który wdrapując się po skale, przez basztowe okno przynosił jej jedzenie. Od tamtych wydarzeń owa skała nosi nazwę Pieskowa. Ciekawa legenda związana jest także z Maczugą Herkulesa, do której koniecznie trzeba się udać, gdy tajemnice zamku zostaną odkryte. Legenda ta opowiada o Panu Twardowskim, który rozkazał diabłu przynieść z Doliny Prądnika ostro zakończoną skałę. Diabeł długo jej szukał, a gdy wreszcie udało mu się ją znaleźć, czarnoksiężnik nakazał ustawić ją sztorcem do dołu i tym oto sposobem stoi ona po dziś dzień.

Zamek w Pieskowej Skale

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Pieniny z dzieckiem- Sokolica

Wreszcie nadeszła wiosna, a wraz z nią wiosenne przebudzenie :-) Plecaki odkurzone, górskie buty wyciągnięte z dna szafy, garderoba i niezbędny sprzęt uzupełnione, można wyruszać na szlak. Tatry przeżywają obecnie krokusowe oblężenie, więc by uniknąć tłumów wybraliśmy Pieniny i jeden z najbardziej malowniczych pienińskich szczytów- Sokolicę. Czy było warto? Zdecydowanie tak !

Widok ze szczytu Sokolicy