wtorek, 13 października 2015

Toskania- Drogą Chianti prosto do Sieny

Po opuszczeniu pięknej Florencji ruszyliśmy do jeszcze piękniejszej Sieny, gdzie mieliśmy spędzić kolejne dwa dni z naszej toskańskiej przygody. By nasza podróż nie była tylko zwyczajnym przejazdem z punktu A do punktu B, szerokim łukiem ominęliśmy autostrady i drogi szybkiego ruchu, a w zamian wybraliśmy malowniczą SS222, zwaną Via Chiantigiana. Droga ta łączy oba te miasta i przebiega dokładnie przez środek  regionu, z którego pochodzi znane na całym świecie wino Chianti Classico. Wybór takiej, a nie innej trasy, nie był przypadkowy, pragnęliśmy za wszelką cenę ujrzeć na własne oczy te wszystkie toskańskie winnice, te cudowne pejzaże, z których ta część Włoch zasłynęła i wiedzieliśmy doskonale, że tutaj będzie to możliwe.

Malownicze Chianti
Zaledwie parę kilometrów od Florencji zaczęło się :-) Bajeczne krajobrazy otaczały nas z każdej możliwej strony, co chwilę organizowaliśmy postój, bo tylko wtedy mogliśmy skupić swój wzrok w jednym miejscu. Dzięki naszemu wspaniałemu GPS-owi, który miał ustawione także drogi szutrowe (to akurat nie było zamierzone), udało nam się przejechać w pobliżu kilku winnic, gdzie na widok soczystych winogron aż ślinka napływała do buzi. Na dłuższą przerwę w podróży wybraliśmy Greve in Chianti, gdzie totalnie zostaliśmy zaskoczeni gościnnością w jednej z restauracji, a nasze popołudnie spędziliśmy w cudownej Sienie.







Siena od lat walczy z Florencją o miano najpiękniejszego miasta Toskanii i w naszych oczach wygrywa w tej konkurencji. Klimat, który tam zastaliśmy był jedyny i niepowtarzalny, przepiękne, wąskie uliczki, malownicze okiennice oraz rdzawoczerwone kamienice podbiły nasze serca. Miasto znajduje się na wzgórzu, na które można się wdrapać, bądź skorzystać z ruchomych schodów. Trzeba przyznać, że to udogodnienie, dosyć niespodziewane, jest naprawdę wygodne i pomysłowe, zwłaszcza gdy podróżuje się z dziećmi.
Pierwsze nasze kroki, w tym niezwykłym miejscu, skierowaliśmy w stronę tamtejszej katedry, poświęconej Madonnie, patronce miasta. Fasada budowli zachwyca bogatymi zdobieniami, a znajdujący się przed nią plac del Duomo cieszy się dużą popularnością wśród turystów, którzy w cieniu kamienic chętnie tutaj odpoczywają.

Sieneńska Katedra


W sieneńskim klimacie...

Kolejnym szlagierowym punktem w naszym programie był oczywiście sieneński rynek, zwany Campo. Przypomina on kształtem muszlę, co nadaje mu niebywałego uroku. To właśnie w tym miejscu, dwa razy do roku, odbywa się budzące skrajne emocje Palio, konny wyścig wokół placu, podczas którego zdarzają się liczne wypadki za równo jeźdźców jak i koni. Nad rynkiem góruje Torre del Mangia, która jest częścią pięknego Palazzo Pubblico, czyli miejskiego ratusza. Owa wieża, razem z jej zwieńczeniem, sięga 102 m wysokości, dzięki czemu z jej szczytu rozpościera się rozległy widok na Sienę i okolicę. 

Campo
Palazzo Pubblico oraz Torre del Mangia
Na wprost Palazzo Pubblico mieści się, okupowana przez gołębie, fontanna Gaia, zwana Źródłem Radości, jej oryginalna nazwa wzięła się stąd, iż po zakończeniu jej budowy, mieszkańcy przez ponad dwa tygodnie świętowali uruchomienie akweduktu, gdyż to zakończyło ich problemy z zaopatrzeniem w wodę. 

Fonte Gaia


Wokół sieneńskiego rynku

Punktem kulminacyjnym był widok na Sienę z Torre del Mangia, ze względu na bezpieczeństwo oraz ograniczoną przestrzeń, na szczycie wieży, w tym samym czasie, nie może przebywać więcej niż 25 osób, co pociąga za sobą także ograniczenie czasowe, każdy może spędzić tam maksymalnie 15 minut. Jednak z doświadczenia wiem, że jeśli nie ma zbyt wielu chętnych, my byliśmy na godzinę przed zamknięciem, na wieży można pobyć trochę dłużej. Widok z góry oczywiście był niezwykle malowniczy i wart uwagi. Na sam koniec powłóczyliśmy się po sieneńskich uliczkach i tym oto sposobem pożegnaliśmy kolejne wspaniałe toskańskie miasto.



Malownicze widoki z Torre del Mangia







Mimo, że w Sienie nie udało nam się zobaczyć wszystkiego co chcieliśmy, cieszymy się że mogliśmy być tutaj chociaż przez chwilę. Nasz plan zwiedzania był jednak bardzo napięty i czekało na nas jeszcze kilka innych cudownych miejsc, takich jak miasto wież, czyli San Gimignano, więc bez żalu ruszyliśmy dalej.

Cenne wskazówki:
* Jadąc z Florencji do Sieny warto wybrać drogę SS222, która prowadzi przez niezwykle malowniczy region Chianti
* Po drodze warto zajrzeć do Greve in Chianti oraz Radda in Chianti
* Restauracja godna polecenia, która zaskoczyła nas swoją gościnnością: La Cantina, Ristorante,-Pizzeria znajdująca się w Greve in Chianti przy Piazza Trento 3
* Cena biletu wstępu na wieżę Torre del Mangia wynosi 10 euro, dzieci wstęp darmowy
* Wieża jest dostępna dla zwiedzających w godzinach od 10:00 do 19:00 od marca do połowy października i od 10:00 do 16:00 w pozostałym okresie.

Pozostałe wpisy dotyczące Toskanii:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz