czwartek, 8 października 2015

Toskania- zakochani we Florencji

Florencja, serce malowniczej Toskanii, kolebka renesansu, tło licznych filmów oraz powieści, przyciąga, jak magnes, masowo przybywających turystów, oferując im to, co ma najcenniejsze i najpiękniejsze. Oczarowuje swoim klimatem, wspaniałymi zabytkami oraz czerwonymi dachówkami. Podobno dobre wrażenie można zrobić tylko raz i muszę przyznać, że Florencja ma to opracowane do perfekcji.

Piękna Florencja ze szczytu wieży w Palazzo Vecchio
Pierwsze nasze spojrzenie na miasto odbyło się jeszcze z samochodu, wieczorną porą, gdy mozolnie podjeżdżaliśmy na wzgórze, na którym znajdował się nasz apartament. Z naszych ust od razu wyrwały się pierwsze słowa zachwytu, była to bardzo dobra wróżba. Rano, gdy tylko słońce pojawiło się na niebie, udaliśmy się na spacer w poszukiwaniu tych niesamowitych widoków, które widzieliśmy poprzedniego dnia. Nie musieliśmy iść zbyt daleko, dosłownie kilka kroków od naszego domu czekał na nas taki oto obrazek.
                                                                              

Szybka kawa, śniadanie i wyruszyliśmy w drogę, niecierpliwie wyczekując momentu gdy zagłębimy się w zakamarki tego niezwykłego miasta. Po Florencji poruszaliśmy się pieszo, by nic nas nie ominęło, by niczego nie przeoczyć, jedynie do centrum podjeżdżaliśmy transportem publicznym. Z racji ograniczonego czasu nie wchodziliśmy do żadnego muzeum, ani galerii sztuki, za to ciągle spacerowaliśmy, chłonąc wszystkimi zmysłami klimat tego miejsca.
Nasza trasa zwiedzania, za równo pierwszego jak i drugiego dnia, rozpoczynała się przy Piazza San Marco, stamtąd, idąc wzdłuż via Ricasoli, docieraliśmy do Piazza Duomo, który był naszym punktem orientacyjnym, bo co jak co, ale Katedry Santa Maria del Fiore stojącej po środku placu nie da się przeoczyć, więc wiedzieliśmy, że na pewno nie zabłądzimy.
Fasada katedry już na pierwszy rzut oka robi piorunujące wrażenie, po pierwsze dlatego, że jest olbrzymia, więc trzeba oglądać ją z zadartą głową, a po drugie dlatego, że jest pięknie udekorowana i warto przyjrzeć się jej detalom. Tuż obok katedry znajdują się kolejne dwie charakterystyczne budowle i są nimi: Baptysterium, które niestety było w remoncie oraz dzwonnica, na szczycie której mieści się jeden z tarasów widokowych.

Katedra Santa Maria del Fiore


Plac Duomo tętni życiem, przewija się przez niego bardzo duża ilość turystów, przed wejściem do katedry, na kopułę oraz dzwonnicę ustawia się sporych rozmiarów kolejka. Wokół placu nie brakuje sklepików i stoisk z pamiątkami, restauracji czy kawiarni. Dla zainteresowanych innym rodzajem zakupów polecamy via Calzaiuoli, która prowadzi w stronę Piazza della Signoria, jest to jeden z najbardziej znanych florenckich deptaków, wzdłuż którego znajduje się wiele sklepów odzieżowych, obuwniczych oraz z galanterią skórzaną. My zatrzymaliśmy się jedynie w sklepie Disneya, to już nasza taka rodzinna tradycja ;-) Oczywiście Wiki nie opuściła go z pustymi rękami i tym oto sposobem do naszej ekipy dołączył rudy kot księżniczki Zosi :-)

 Kościół San Michele in Orto oraz Plac Duomo
Gdy dotarliśmy do Piazza della Signoria nasze kroki skierowaliśmy od razu w stronę Palazzo Vecchio, to właśnie tutaj, na szczycie wieży mieści się jeden z najlepszych puntów widokowych na miasto. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy się tam nie wdrapali. Mimo, że musieliśmy pokonać kilkadziesiąt wąskich schodków prawie, że wbiegliśmy na szczyt. Mało brakowało, a Wiki musiałaby zostać z tatą na dole, gdyż wieża jest dostępna dla dzieci od 6 roku życia, ale na szczęście miły pan z obsługi dał się przekonać ;-) 

Palazzo Vecchio
Jak to zazwyczaj bywa, z góry wszystko prezentuje się jeszcze lepiej. Panorama na Florencję nie zawiodła naszych oczekiwań. Miasto z tej perspektywy jest jeszcze piękniejsze, otoczone wzgórzami, z górującą nad nim katedrą, którą wreszcie mogliśmy zobaczyć w całej okazałości, do tego te czerwone dachówki na tle błękitnego nieba, można się rozmarzyć. Widoki tak nas oczarowały, że spędziliśmy tutaj ponad godzinę, próbując nacieszyć oczy. 



Ponte Vecchio

Katedra Santa Maria del Fiore

Po zejściu z wieży czekał nas jeszcze spacer po Piazza della Signoria. Plac prezentuje się bardzo okazale  i idealnie nadaje się na złapanie pierwszego oddechu. Na szczególną uwagę zasługują znajdujące się tutaj rzeźby, między innymi kopia "Dawida" Michała Anioła, fontanna Neptuna i cała galeria posągów w Loggii dei Lanzi. Nasza córeczka podeszła do tematu trochę inaczej niż my i wciąż chichotała z tych wszystkich "golasów", no cóż, muszę przyznać, że z perspektywy dziecka te wszystkie dzieła sztuki są naprawdę zabawne ;-)

Dawid i Neptun
Porwanie Sabinek oraz Herkules i Centaur
Loggia dei Lanzi
Bo bawić można się w każdym miejscu
Na sam koniec zostawiliśmy sobie Galerię Ufizzi, Ponte Vecchio oraz bajeczny widok z Piazzale Michelangelo. Most Złotników od zawsze nas intrygował i nie mogliśmy się doczekać chwili, kiedy do niego dojdziemy. Robi on niesamowite wrażenie i uważamy, że przejście po nim, z jednego brzegu rzeki Arno na drugi jej brzeg, jest wręcz punktem obowiązkowym podczas pobytu we Florencji.

Galeria Uffizi

Ponte Vecchio- Most Złotników



Jeśli chodzi o Piazzale Michelangelo, jest to według nas najlepszy, darmowy punkt widokowy. Wystarczy wygodnie zasiąść na schodach i można odpoczywać, ciesząc się takim o to widoczkiem. Spoglądając na miasto od razu widzimy, że najbardziej wyróżniającymi się obiektami jest Ponte Vecchio, Palazzo Vecchio oraz Katedra z dzwonnicą. W tym miejscu naprawdę można spędzić wiele godzin i nawet przez chwilę nie zaznać nudy. Wieczorną porą przychodzą tu uliczni artyście umilając czas grą na gitarze i śpiewem.

Florencja z Piazzale Michelangelo


A gdy słońce schowa się za horyzont rozpoczyna się gra świateł. 




Każdy kto pragnie jeszcze kiedyś powrócić do Florencji powinien potrzeć tego oto dzika po nosie i wrzucić mu do pyska pieniążek na szczęście. Nas aż ręka bolała od tego głaskania ;-) Ten miły zwierz czeka na wszystkich tuż obok florenckiego targu- Loggia del Mercato Nuovo.


Z racji tego, że najważniejsze punkty naszego programu udało nam się zrealizować w pierwszy dzień, starczyło nam czasu na to by udać się  między innymi na bazar w okolicach Bazyliki San Lorenzo, a także pod Bazylikę Santa Maria Novella. Pozostałą część dnia spędziliśmy w okolicy Piazzale Michelangelo spacerując po tamtejszych alejkach, parkach i odkrywając tą część Florencji. 

Bazylika San Lorenzo

Bazylika Santa Maria Novella
Po intensywnych dwóch dniach w stolicy Toskanii nastał czas wielkiego pożegnania. Trzeba było ruszać dalej, malowniczą drogą wina Chianti prosto do Sieny, ale o tym w kolejnej części toskańskiej przygody.

Cenne wskazówki
* punkty widokowe we Florencji: kopuła Katedry Santa Maria del Fiore, Dzwonnica przy katedrze, Wieża w Palazzo Vecchio, Piazzale Michelangelo
* Najlepszy odpłatny taras widokowy (według nas): wieża w Palazzo Vecchio. można na nią wejść z dziećmi powyżej 6 roku życia, z jej szczytu rozpościera się piękna panorama na miasto oraz zachwycający widok na fasadę Katedry; bilet wstępu na wieżę w 2015 roku wynosił 10 euro
* Najlepszy darmowy taras widokowy (według nas): Piazzale Michelangelo
* Lodziarnie godne polecenia: Venchi przy Via dei Calzaiuoli oraz Il Gelato Di Filo przy Via San Miniato
* Pizzerie godne polecenia: I'Pizzacchiere przy Via San Miniato
* Wnętrze Katedry Santa Maria del Fiore można zwiedzić za darmo, do wejścia zawsze prowadzi spora kolejka, jednak nie stoi się w niej długo
* Przy via Calzaiuoli, ulica ta łączy plac Duomo z placem della Signoria, znajduje się sklep Disney'a
* W takich miejscach jak Piazza Duomo czy Piazza della Signoria trzymajmy nasze pociechy blisko siebie i nie pozwólmy im zniknąć z oczu nawet na chwilę, przez oba place przewija się olbrzymia ilość ludzi, więc bardzo łatwo można zgubić się w tym tłumie.


Zabawy z dzieckiem- puzzle z bajkowymi postaciami
A na sam koniec chciałam zaproponować bardzo fajną i łatwą zabawę, którą można wykorzystać podczas zwiedzania, gwarantuję że nasze dziecko będzie w 7 niebie ;-) Do zabawy puzzlowej, bo o niej mowa, można wykorzystać gotowe puzzle, albo przygotować je samodzielnie, ja skorzystałam z tego drugiego rozwiązania. Na kolorowej drukarce, na grubym papierze wydrukowałam dla naszej córki plakat z najnowszej kinowej bajki "Hotel Transylwania 2". Arkusz ten pocięłam na kilkanaście kwadracików, robiąc w ten sposób puzzle, każdy z nich, dla ułatwienia, ponumerowałam na odwrocie. Zabawa polegała na tym, że przy każdym zabytku do którego dotarliśmy, Wiki otrzymywała dwa elementy z układanki. Gdy zdobyła wszystkie elementy, było to prawie przy końcu naszej trasy zwiedzania, mogła wreszcie ułożyć tajemniczy obrazek i gdy odgadła co on przedstawia, otrzymała w nagrodę zestaw do robienia baniek mydlanych, który został wykorzystany podczas naszego postoju przy Piazzale Michelangelo.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz