Na Klimczok przez Szyndzielnię- Beskid Śląski z dziećmi

O zdobyciu Klimczoka myśleliśmy już od dłuższego czasu, a wszystko za sprawą pięknych widoków, które się stamtąd rozpościerają. Gdy nadszedł więc nasz krótki, listopadowy urlop wiedzieliśmy, że to będzie jedno z miejsc, do którego się wybierzemy.

Widoki z Klimczoka
Górna stacja kolejki na Szyndzielnię (szlak zielony)- Polana Kamienica (szlak zielony oraz czerwony)- Schronisko PTTK Szyndzielnia (szlak zielony, czerwony oraz żółty)- rozejście szlaków pod Klimczokiem (szlak żółty)- Klimczok (szlak czarny)- Siodło pod Klimczokiem (szlak zielony oraz niebieski)- Schronisko PTTK Klimczok- Siodło pod Klimczokiem (szlak czerwony)- Schronisko PTTK Szyndzielnia- Górna stacja kolejki na Szyndzielnię


Gdy zaczęliśmy planować nasz wypad na Klimczok pierwsze co rzuciło nam się w oczy gdy spojrzeliśmy na mapę, to mnogość szlaków turystycznych, które krzyżują się w jego okolicy. Część tych szlaków doprowadza w pierwszej kolejności do schroniska PTTK Klimczok lub przebiega przez Siodło pod Klimczokiem. Są też takie, które na Klimczok biegną bezpośrednio. 

A więc bezpośrednio na Klimczok prowadzą następujące szlaki:
* szlak żółty z Bielska- Białej- Olszówki, przez schronisko PTTK Szyndzielnia
* szlak żółty z Jaworza koło Bielska, przez schronisko PTTK na Błatniej
* szlak czarny z Siodła pod Klimczokiem

By dotrzeć do schroniska PTTK Klimczok można wybrać następujące szlaki:
* szlak niebieski z Bystrej
* szlak czerwony z Bystrej (pod Źródłem)
* szlak żółty z Mesznej przez Chatę na Groniu
* szlak niebieski ze Szczyrku
* szlak zielony ze Szczyrku 
* szlak czerwony z Bielska- Białej (parking pod Dębowcem), a następnie zielony oraz niebieski

Istnieje też opcja wjazdu kolejką linową z Bielska- Białej, skąd zielonym szlakiem docieramy najpierw do schroniska PTTK Szyndzielnia, a następnie żółtym na Klimczok. Na takie rozwiązanie my się właśnie zdecydowaliśmy, a to wszystko ze względu na naszego 2,5-latka, który uczy się samodzielnie wędrować, więc staramy się wybierać najdogodniejsze dla niego rozwiązania. 






Gdzie zaparkować auto przy wjeździe koleją gondolową?
Jeśli w planach mamy wjazd koleją gondolową to auto najlepiej zaparkować w pobliżu dolnej stacji kolei linowej. Nie ma niestety możliwości dojechania samochodem pod samą kolej, więc auto należy zostawić na parkingu znajdującym się wzdłuż ulicy Karbowej, a następnie podążając za niebieskimi oznaczeniami szlaku podejść do dolnej stacji kolei.






Opis szlaku
Decydując się na wjazd koleją linową nie tylko skróciliśmy w znaczący sposób naszą trasę z Bielska- Białej, ale ominęliśmy także dość długie podejście i dokładnie o to nam chodziło. Po opuszczeniu górnej stacji kolei linowej zgodnie z zielonymi oznaczeniami szlaku ruszyliśmy w stronę schroniska PTTK Szyndzielnia. Dojście do schroniska zajęło nam około pół godziny, ale przez cały ten czas nasz synek szedł sam. Pod schroniskiem zrobiliśmy krótki postój i ruszyliśmy dalej idąc zgodnie z oznaczeniami szlaku żółtego oraz czerwonego. Odcinek pomiędzy schroniskiem PTTK Szyndzielnia, a rozejściem szlaków czerwonego oraz żółtego to był spokojny i niewymagający spacer, co oczywiście doceniliśmy ze względu na naszego młodszego. 







Gdy dotarliśmy do rozwidlenia szlaków w dalszą drogę ruszyliśmy zgodnie ze szlakiem żółtym, który doprowadził nas na szczyt Klimczoka. Trasa, którą podążaliśmy zaczęła nieznacznie piąć się pod górę, ale podejście nie było ani trochę wymagające. Nasz synek postanowił skorzystać na tym etapie z nosidła, więc mogliśmy nieco podkręcić nasze tempo. Tego dnia pogoda zmieniała się niczym w kalejdoskopie, więc gdy dotarliśmy do celu ani trochę nie zdziwiło nas, że wszystkie widoki skryły się za nisko wiszącym chmurami. Nie trwało to jednak długo, bo po pięciu minutach wszystko się zmieniło i na kilka chwil odsłoniła się piękna panorama. 







Choć odczuwalna temperatura nie była zbyt zachęcająca do tego, by na szczycie robić dłuższy postój my postanowiliśmy nie dać się tak łatwo stamtąd przegonić. Zeszliśmy więc do Chatki na Klimczoku i tam pijąc gorącą herbatę zrobiliśmy kilkunastominutową przerwę. 







Po wznowieniu naszej wędrówki ruszyliśmy w stronę schroniska PTTK Klimczok. Aura ponownie się zmieniła i do schroniska dotarliśmy idąc w chmurach. Pomimo reżimu sanitarnego schronisko udostępniło turystom werandę, więc można było schować się w środku i zjeść coś ciepłego. Podczas gdy my grzaliśmy się w schronisku, na zewnątrz niespodziewanie pojawiło się słońce. Szybko więc wyszliśmy porozglądać się dookoła, a było na co popatrzeć. 







A potem nie pozostało nam nic innego jak udać się w drogę powrotną. Gdy znaleźliśmy się na Siodle pod Klimczokiem, zamiast wdrapywać się na szczyt Klimczoka, odbiliśmy w prawo zgodnie z oznaczeniami szlaku czerwonego, który doprowadził nas do skrzyżowania ze szlakiem żółtym, a stamtąd idąc już po swoich śladach dotarliśmy do górnej stacji kolejki linowej kończąc naszą wędrówkę. 







Widoki z Klimczoka, pomimo pogodowych zawirowań, bardzo nam się podobały, a naszą wycieczkę uznajemy za bardzo udaną. Choć Klimczok w piękne, słoneczne dni cieszy się olbrzymią popularnością to chętnie wybierzemy się tam ponownie.

2 komentarze:

  1. Dawno nie byłem, już mi tęskno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My za to musimy wrócić i mamy nadzieję że trafimy na lepszą widoczność :D Pozdrawiamy !

      Usuń

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger