niedziela, 11 września 2016

Zielony i Czarny Staw Gąsienicowy przez Karb i grań Małego Kościelca

Nie można sobie wyobrazić lepszego miejsca na pożegnanie wakacji jak tatrzańskie szlaki, a ten na który wybraliśmy się w ostatni weekend sierpnia był niezwykle malowniczy. Początkowo zakładaliśmy, że dojdziemy tylko do Zielonego Stawu Gąsienicowego, po małej analizie zmieniliśmy jednak plany i poszliśmy dalej, najpierw na Przełęcz Karb, a stamtąd zeszliśmy do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Gdy znaleźliśmy się na grani Małego Kościelca naszym oczom ukazał się jeden z piękniejszych widoków.

Widok na Czarny Staw Gąsienicowy z grani Małego Kościelca
Brzeziny- Psia Trawka- Hala Gąsienicowa- Zielony Staw Gąsienicowy- Przełęcz Karb- Grań Małego Kościelca- Czarny Staw Gąsienicowy- Hala Gąsienicowa (Murowaniec)- Psia Trawka- Brzeziny

Na Halę Gąsienicową wybraliśmy się dobrze nam znanym szlakiem z Brzezin, jest on zdecydowanie mniej popularny, niż ten przez Boczań, czy Dolinę Jaworzynki i dużo mniej męczący, co było dla nas ważne, biorąc pod uwagę nasze dalsze plany. Szlak do samej Hali prowadził nas przez las, co było bardzo komfortowe, gdyż dzień zapowiadał się niezwykle upalnie.

W drodze na Psią Trawkę


Na Hali Gąsienicowej
Gdy dotarliśmy na Halę, postanowiliśmy zrobić sobie krótki postój pod schroniskiem Murowaniec. Nie przedłużając jednak naszego odpoczynku ruszyliśmy dalej, kierując się za żółtymi znakami prowadzącymi na Kasprowy Wierch.  Ze szlaku mogliśmy podziwiać malownicze widoki na tatrzańskie szczyty, między innymi na Mały Kościelec i Kościelec. 

W tle Kościelec i Mały Kościelec
Na szlaku w stronę Zielonego Stawu Gąsienicowego

Pięknie prezentował się także kwitnący na zboczach wrzos. 



Wzdłuż naszej trasy zaczęły pojawiać się pierwsze stawki. Gdy dotarliśmy do rozwidlenia szlaków, większość towarzyszących nam osób skręciła na Kasprowy, my zaś odbiliśmy na czarny szlak wiodący na Świnicką Przełęcz.





Litworowy Staw Gąsienicowy


Podążając cały czas za czarnymi oznaczeniami dotarliśmy nad brzeg Zielonego Stawu Gąsienicowego, nad którym nie było prawie nikogo, zaledwie parę osób i dzikie kaczki. Górujące nad stawem Świnica i Pośrednia Turnia dopełniały piękna tego obrazka. 

Zielony Staw Gąsienicowy

Gdy ruszyliśmy dalej, szlakiem w stronę Karbu, minęliśmy kolejne stawy Zielonej Doliny Gąsienicowej, między innymi Kurtkowiec i Czerwone Stawki. Nasza trasa zaczęła powoli piąć się do góry i im wyżej się znajdowaliśmy, tym wspanialsza panorama otwierała się przed nami. 

Zielony Staw Gąsienicowy
Kurtkowiec
Czerwone Stawki
Podejście na Karb, mimo że prowadzi po kamiennych stopniach, jest bezpieczne i wygodne. Nim się obejrzeliśmy byliśmy już u podnóża Kościelca. Wejście na Kościelec zaliczane jest do jednego z trudniejszych tatrzańskich szlaków, o czym informuje rzucająca się w oczy czerwona tablica TPN-u. Jego trudność wynika z faktu, że na szlaku prowadzącym na szczyt nie ma żadnych sztucznych zabezpieczeń. My, po osiągnięciu Karbu, skręciliśmy w lewo i znaleźliśmy się na grani Małego Kościelca. 




Szlak na Przełęcz Karb
W drodze na Przełęcz Karb, za nami Kościelec
Kasprowy Wierch, Zielony Staw Gąsienicowy, Kurtkowiec i Czerwone Stawki
Karb zdobyty
Przejście granią, która była wąska, kamienista i z obu stron były przepaście, według nas było najtrudniejszym momentem na całej trasie. Przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności można jednak bez problemów pokonać ten etap w towarzystwie dziecka i cieszyć się z niesamowitych widoków. A było naprawdę co podziwiać, na lewo przepięknie prezentowała się Zielona Dolina Gąsienicowa, a na prawo Czarny Staw Gąsienicowy, zaś za plecami mieliśmy robiący wrażenie szczyt Kościelca. 

Czarny Staw Gąsienicowy z grani Małego Kościelca
Kochamy Tatry
Kościelec

Na grani Małego Kościelca, widok na Kościelec i Świnicę

Żółta Turnia i Czarny Staw Gąsienicowy


Zielona Dolina Gąsienicowa: stawy po prawej: Kurtkowiec, Czerwone Stawki i Zielony Staw Gąsienicowy, po lewej Długi Staw


Zejście do Czarnego Stawu Gąsienicowego początkowo prowadziło nas ostro w dół, stwierdziliśmy jednak, że zdecydowanie lepiej tędy schodzić, niż wdrapywać się do góry, gdyż przed oczami wciąż mieliśmy przecudną panoramę. W połowie zejścia zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę na idealnie do tego nadającym się bloku skalnym. 








Kolejny krótki postój zrobiliśmy nad brzegiem Czarnego Stawu Gąsienicowego i obraliśmy kierunek na Murowaniec, a stamtąd przez Psią Trawkę do Brzezin. Gdy znów znaleźliśmy się w Małym Cichym okazało się, że posiadamy jeszcze rezerwy energii by wdrapać się na pobliską górkę, gdzie poczekaliśmy na malowniczy zachód słońca.




A wieczorem nasze oczy skierowaliśmy na rozgwieżdżone niebo. Widok Drogi Mlecznej nad Tatrami naprawdę jest imponujący. 




Cenne wskazówki:
* szlak średniotrudny, najbardziej wymagającym odcinkiem była grań Małego Kościelca, jednak przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, można ją bezpiecznie pokonać z dzieckiem
* całość trasy, uwzględniając postoje, zajęła nam około 9 godzin
* na Hali Gąsienicowej znajduje się schronisko Murowaniec, w którym można uzupełnić zapasy wody, czy prowiantu
* trasę najlepiej pokonywać w słoneczny dzień, gdyż deszcz może bardzo utrudnić przejście granią, a także zejście do Czarnego Stawu Gąsienicowego
* w Zielonej Dolinie Gąsienicowej znajduje się kilka stawów: Litworowy Staw Gąsienicowy, Zielony Staw Gąsienicowy, Kurtkowiec, Czerowone Stawki oraz Długi Staw
* z grani Małego Kościelca można podziwiać przepiękne widoki na Zieloną Dolinę Gąsienicową i na Czarny Staw Gąsienicowy

2 komentarze:

  1. Wspólne rodzinne zdjęcia - wspaniałe:) Piękna pamiątka. Tatry jak zawsze magiczne. A to niebo ... wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) To prawda Tatry są magiczne i to o każdej porze roku i dnia :) A rozgwieżdżone niebo najlepiej podziwiać właśnie w górach :) Pozdrawiamy !

      Usuń