poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Karkonosze z dzieckiem- Wang i schronisko Samotnia

Pod koniec lipca trafiła nam się nie lada gratka, dostaliśmy możliwość ucieczki od krakowskiego zgiełku i zaszycia się na kilka dni w niewielkiej miejscowości na Dolnym Śląsku. Nasz wyjazd może nie wyróżniałby się niczym szczególnym gdyby nie fakt, że zaledwie 40 km dzieliło nas od pięknego Karpacza i Karkonoskiego Parku Narodowego. Będąc tak blisko gór nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności wyjścia na szlak. Pomysłów mieliśmy kilka, niestety ze względu na kapryśną pogodę, musieliśmy zdecydować się tylko na jeden. Padło na malowniczo usytuowane Schronisko Samotnia, które przycupnęło tuż nad brzegiem Małego Stawu. 

Mały Staw i schronisko Samotnia
Karpacz- Świątynia Wang- Polana- Domek Myśliwski- Schronisko Samotnia- Schronisko Strzecha Akademicka- Biały Jar Karpacz

Na szlak wyszliśmy z Karpacza Górnego, nim jednak przekroczyliśmy bramę parku, zajrzeliśmy na chwilę do przepięknej, drewnianej świątyni Wang. Kościół ten powstał na przełomie XII i XIII wieku w południowej Norwegii, w pierwszej połowie XIX wieku został przeniesiony do Niemiec, by ostatecznie znaleźć się w Karpaczu, gdzie po dziś dzień pełni swą działalność kościelną i przyciąga rzeszę turystów, nie tylko z Polski, ale także z zagranicy. 

Kościółek Wang


Gdy znaleźliśmy się z powrotem na naszej trasie, z pomiędzy drzew wyłoniła się Śnieżka i jej charakterystyczna zabudowa. Niebieski szlak, którym zmierzaliśmy w stronę Samotni, prowadził nas brukowaną ścieżką. Nie przepadamy za takimi udogodnieniami, gdyż psują one klimat górskich wędrówek, ale droga ta umożliwia dowóz zaopatrzenia do znajdujących się w jej zasięgu schronisk. Po około godzinie marszu dotarliśmy do Polany, następnie za Kozim Mostkiem, dalej idąc za niebieskimi oznaczeniami, odbiliśmy do lasu i to był koniec brukowanej drogi.

Śnieżka

Brukowana ścieżka prowadząca na Polanę
Szlak niebieski, pomiędzy Kozim Mostkiem, a Samotnią, jest tak zwaną trasą letnią, która w okresie zimowym, ze względu na zagrożenie lawinowe, jest zamknięta. Jest to niezwykle malowniczy odcinek, więc cieszyliśmy się, że mieliśmy okazją pójść akurat tędy. 

Droga przez las, za Kozim Mostkiem

Kolejnym naszym punktem orientacyjnym i pierwszym miejscem, w którym zatrzymaliśmy się na dłuższy postój był Domek Myśliwski. Kiedyś był on ostoją dla myśliwych, obecnie wewnątrz znajduje się prężnie działający ośrodek edukacyjny, którego zadaniem jest szerzenie wiedzy na temat flory i fauny Karkonoskiego Parku Narodowego. Obowiązkowy punkt dla każdego małego podróżnika.

Tablice edukacyjne na terenie Domku Myśliwskiego
Cel naszej wędrówki był już prawie w zasięgu ręki, na górskich zboczach wypatrzyliśmy kwitnący wrzos, czyżby to była pierwsza oznaka zbliżającej się jesieni?

Wrzosy
W drodze nad Mały Staw

U góry schowane za drzewami schronisko Strzecha Akademicka
Gdy dotarliśmy na miejsce, naszym oczom ukazało się błyszczące w słońcu jezioro oraz zabudowa schroniska Samotnia. Nie mogliśmy sobie odmówić chwili wytchnienia w takiej scenerii.


Samotnia i Mały Staw


Najpiękniejszy jednak widok na schronisko i Mały Staw roztacza się ze szlaku biegnącego w stronę Strzechy Akademickiej, do której także się udaliśmy, idąc wciąż za niebieskimi znakami. 


Na horyzoncie pojawiły się Pielgrzymy i Słonecznik, cel naszej kolejnej wyprawy.

W oddali Pielgrzymy
Budynek Strzechy Akademickiej nie był aż tak zachwycający jak Samotni. Poza tym było tu zdecydowanie więcej turystów, którzy zmierzali na Śnieżkę. My również mieliśmy takie plany, ale niestety niebo zasnuło się ciemnymi chmurami, więc w obawie przed załamaniem pogody postanowiliśmy żółtym szlakiem zejść do Karpacza. 

Strzecha Akademicka
Trasa była niezwykle widokowa i przyjemna.


Żółty szlak prowadzący do Karpacza




Gdy ponownie znaleźliśmy się w Karpaczu natknęliśmy się na anomalię grawitacji, nie omieszkaliśmy przetestować tego zjawiska i to naprawdę działa, okrągła butelka zamiast staczać się w dół, zaczęła przemieszczać się w górę ulicy :-) W rzeczywistości jest to tylko złudzenie optyczne, ale i tak robi wrażenie.


Karkonosze to idealne góry na wędrówki z dziećmi, nawet takimi które dopiero zaczynają swoją przygodę na górskich szlakach. Nie są aż tak wymagające jak Tatry, czy Bieszczady, a oferują naprawdę malownicze widoki. My z pewnością zawitamy tutaj jeszcze nie raz, bo jeszcze wiele mamy do odkrycia.

Cenne wskazówki:
* jeśli wybieracie się do Karpacza autem, to polecamy niewielki, bezpłatny parking przy ulicy Karkonoskiej, niedaleko szlaku prowadzącego do Świątyni Wang, z racji tego, że miejsc jest kilka, parking szybko się zapełnia, więc kto rano wstaje ten parkuje za darmo. Wzdłuż ulicy Karkonoskiej mijaliśmy jeszcze kilka innych parkingów, prawdopodobnie też darmowych, ale nie mamy 100% pewności.

Lokalizacja bezpłatnego parkingu
* zwiedzanie Świątyni Wang oraz dziedzińca jest odpłatne, dodatkowo płatne jest robienie zdjęć wewnątrz kościoła
* na szlaku, prowadzącym pod schronisko Samotnia, znajduje się Domek Myśliwski, do którego koniecznie trzeba zajrzeć. Głównym zadaniem obiektu jest upowszechnianie wiedzy o Karkonoszach oraz prowadzenie zajęć edukacyjnych. My trafiliśmy na warsztaty pt. "Maska", podczas których poznaliśmy kilka interesujących faktów na temat ważek żyjących tylko i wyłącznie na terenie parku, na koniec Wiki wykonała swoją własną maskę
* schronisko Samotnia oferuje nie tylko noclegi, ale także ciepłe posiłki oraz napoje
* by zobaczyć z góry piękną panoramę na Mały Staw oraz schronisko Samotnia trzeba udać się na szlak idący w stronę schroniska Strzecha Akademicka

Jeśli uważasz ten wpis za interesujący, zostaw proszę komentarz, będzie nam bardzo miło :-)

15 komentarzy:

  1. bardzo fajne widoki (kapryśnej pogody nie widać na zdjęciach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A prawda prawda widoki zacne :) Deszcz i burze prześladowały nas codziennie, ale jeszcze to sobie odbijemy i to z nawiązką ;)

      Usuń
  2. Bardzo spodobał mi się wpis, ponieważ zastanawiamy się nad wakacjami w Karpaczu (córcia będzie mieć dwa latka). Czy warto wybrać się z takim maluszkiem? czy z wózkiem lub nosidłem jest to możliwe? jak to jest z dojściem na Śnieżkę i z pozostałymi trasami? są przejezdne dla wózka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My naszą córę zabraliśmy w Karkonosze po raz pierwszy gdy miała cztery miesiące, więc oczywiście warto :-) Zdecydowanie bardziej polecamy nosidło, wózkiem nie będzie zbyt komfortowo. Szlak prowadzący do Schroniska Samotnia częściowo biegnie szeroką drogą wyłożoną kostką, jednak później prowadzi ona po kamieniach. Jeśli chodzi o szlak na Śnieżkę to opcji jest kilka, można na Śnieżkę wejść właśnie od strony schroniska Samotnia, bądź na przykład wjechać kolejką linową z Karpacza na Kopę, krzesełka są jednoosobowe, ale myślę, że zachowując ostrożność, nie powinno być problemów z wjechaniem z dzieckiem na kolanach, a stamtąd już pieszo na Śnieżkę, takie rozwiązanie znacznie skraca podejście. Do kościółka Wang spokojnie można podjechać wózkiem, choć będzie trochę pchania pod górę. Z innych szlaków, polecamy trasę na Pielgrzymy i Słoneczniki przez schronisko Samotnia. Poza Karpaczem warto wybrać się do Szklarskiej Poręby, a konkretnie do Piechowic skąd można wyruszyć pod Wodospad Szklarki, można tam dojechać wózkiem, sami to testowaliśmy, ale z parkingu pod Wodospad Szklarki nie jest daleko, więc córa powinna spokojnie dać radę. Polecamy także wycieczkę do Jeleniej Góry, na kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich :-) Opcji jest naprawdę bardzo wiele więc jest w czym wybierać :-) W razie pytań proszę dawać znać :-) Pozdrawiamy !

      Usuń
  3. Witam. My również wybieramy się w tym roku do Karpacza z prawie czterolatkiem i roczną dziewczynką. Zamierzamy wypożyczyć nosidło. Syn pójdzie po nóżkach. Jaką trasę polecacie na początek? Nie chciałabym go zniechęcić a zachęcić :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy szlak do schroniska Samotnia. Trasa nie jest trudna i synek będzie mógł spróbować samodzielnego wędrowania. Po drodze warto się zatrzymać w Domku Myśliwskim w którym działa super centrum edukacyjne KPN. Jeśli starczy sił to z Samotni można podejść pod Strzeche Akademicka a stamtąd zejść do Karpacza. Obowiązkowo polecamy kościółek Wang.Warto udać się też do schroniska nad Łomniczka. Można spróbować pokonać szlak na Pielgrzymy, trasa az do Polany biegnie tak samo jak do Samotni. No i oczywiście zachęcamy do zdobycia Śnieżki z wjazdem wyciągiem krzesełkowym na Kope. W Karpaczu warto udać się na punkt z odwrócona grawitacja.
      Pozdrawiamy!

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za pomoc. Na pewno skorzystamy. A na Samotnię którą trasą? Z kościółka Wang przez Polanę? Czy drogą Bronisława Czecha przy wyciągu? Dość dawno tamtędy wędrowałam i nie pamiętam dokładnie tych szlaków...
      Dziękuję ślicznie jeszcze raz!

      Usuń
    3. My zdecydowaliśmy się na szlak niebieski ze względu na Kościółek Wang. Droga Bronka Czecha, czyli szlak zielony łączy się z tym niebieskim właśnie na Polanie, więc wszystko zależy od preferencji. Z tego co się jednak orientuję szlak niebieski jest najmniej wymagający ale też i najbardziej popularny :)

      Usuń
  4. Super. Bardzo dziękuję za podpowiedź. Spróbujemy do Samotni niebieskim szlakiem i zobaczymy jak radzi sobie ten nasz kochany urwis ;) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia:) W nagrodę warto kupić synkowi odznakę w schronisku za zdobycie górskiego szlaku oraz książeczkę GOT do której będzie mógł zbierać pieczątki,to zawsze działa mobilizujaco i zachęcająco:) Pozdrawiamy!

      Usuń
    2. Oooo świetny pomysł takie odznaki! Super! Pozdrawiamy​!

      Usuń
  5. Witam, czy ze Schroniska Samotnia (o ile tam dotrzemy) można wrócić np przez schronisko Łomniczka, czy wodospad Łomniczki, tam zeby nie wracać ta sama trasa? Będę pierwszy raz od wielu lat i niebardzo się orientuję, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można pójść dalej i dojść do schroniska nad Łomniczką, najperw trzeba kierować się na Strzechę Akademicką następnie na Dom Śląski i stamtąd do Schroniska nad Łomniczką. Polecamy aplikację Mapa Turystyczna która pomoże w zaplanowaniu trasy. Pozdrawiamy i życzymy udanego pobytu w Karkonoszach :)

      Usuń
  6. Przepiękne zdjęcia :) w tamtym roku byliśmy całą rodziną z dziećmi na Karpaczu. Było przepięknie :) Niesamowite widoki oraz klimat takiego wyciszenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) A Karpacz i Karkonosze uwielbiamy i staramy się tam być chociaż raz do roku :) Pozdrawiamy serdecznie !

      Usuń