wtorek, 21 kwietnia 2015

Ateny, Athens, Αθήνα z "lotu ptaka", czyli ateńskie wzgórza

Długo zastanawiałam się nad tym, w jaki sposób przedstawić nasz pobyt w Atenach, czy zrobić to chronologicznie, zgodnie z tym jak upływały nam dni, a może jednak historycznie, rozpoczynając od Aten starożytnych, a skończywszy na czasach współczesnych. Ostatecznie postanowiłam, że to niezwykłe miasto przedstawię od ogółów do szczegółów. Informacje praktyczne zamieściłam w poprzednim poście, jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się jak dojechać z lotniska lub gdzie warto zamieszkać to zapraszam tutaj. Dzisiaj pokażę Ateny z "lotu ptaka", a dokładniej z otaczających to miasto wzgórz.

Nocna panorama Aten ze Wzgórza Likawitos

Wystarczy tylko rzucić okiem na mapę fizyczną Aten by szybko przekonać się, że grecka stolica z każdej strony otoczona jest wzgórzami i pagórkami, powszechnie też wiadomo, że miasto widziane z góry prezentuje się najlepiej, więc ateńskie wzniesienia obowiązkowo znalazły się na liście "must see". Do wyboru mieliśmy: Akropol, niewielką skałę Areopagu, Wzgórze Nimf, Wzgórze Muz zwane także Wzgórzem Filopapposa oraz najokazalsze i za razem najwyższe wzgórze Likawitos. Z każdego z nich możemy podziwiać Ateny z innej perspektywy, dlatego też nie ograniczaliśmy się w żaden sposób i udaliśmy się na wszystkie wzgórza po kolei :-)
Zdecydowanie najważniejszym ateńskim wzniesieniem jest Akropol, dlatego nasze pierwsze kroki skierowaliśmy w tę stronę. Miejsce to, poświęcone bogom, stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symbolów Aten, ale także i Grecji. To właśnie na Akropolu znajdują się znane wszystkim budowle takie jak Partenon, Erechtejon z Gankiem Kariatyd czy Propyleje. Imponująca historia tego miejsca sięga daleko, daleko wstecz, jeszcze na długo przed narodzinami Chrystusa. Ze szczytu Akropolu rozciąga się niezwykła panorama miasta oraz niesamowity widok na ruiny Teatru Dionizosa oraz Odeon. Prowadząca ku górze ścieżka odkrywa przed nami coraz więcej i więcej, ukazując beżowe barwy miasta na tle błękitnego nieba, w oddali zaś majaczy sennie morze Egejskie. Brakuje tylko jednego, nie mamy widoku na wzgórze, na którym właśnie się znajdujemy.

Panorama Aten z Akropolu, w tle Wzgórze Muz
Ruiny Świątyni Zeusa Olimpijskiego
Wzgórze Likawitos ujęcie z akropolskiego Belwederu
Dachy budynków Plaki


Dlatego też naszym kolejnym celem było niewielkie Wzgórze Aresa, znane bardziej pod nazwą Areopag. Kiedyś, na wzgórzu tym, znajdowała się między innymi siedziba najwyższej rady, której członkami byli archonci, najwyżsi urzędnicy starożytnych Aten, niestety do dnia dzisiejszego nie zachowała się żadna zabudowana, ostatnie budowle uległy zniszczeniu podczas greckiego powstania na początku XIX wieku. Areopag ma jednak bardzo dużą zaletę, rozciąga się stąd piękny widok na znajdujący się tuż obok Akropol oraz grecką Agorę, miejsce to jest również chętnie odwiedzane wieczorną porą, przez fanów nocnej iluminacji. 

Skała Areopagu widziana z Akropolu
Akropol i Skała Areopagu
Widok greckiej Agory ze Wzgórza Aresa
Akropol oraz bajeczną panoramę miasta można podziwiać także ze Wzgórza Muz, na szczyt którego docieramy bardzo przyjemną trasą wiodącą przez las. Punktem orientacyjnym i za razem najbardziej charakterystycznym elementem tegoż wzniesienia, jest fragment grobowca Filopapposa. Ze wzgórzem tym powiązane jest bardzo smutna historia z dziejów Aten, to właśnie tutaj w XVII wieku, podczas wojny z Turcją, wenecjanie ustawili swoje armaty i to właśnie stąd padł strzał, tragiczny w skutkach dla Partenonu, który doprowadził tą piękną świątynię do ruiny. 

Fragment grobowca Filopapposa




Największe ochy i achy zdecydowanie należą do ostatniego ze wzgórz- Wzgórza Likawitos, nazywanego również Lycabettus, co w tłumaczeniu z greckiego oznacza "ten co chodzi z wilkami". Jest to najwyższe ateńskie wzniesienie sięgające 277 m n.p.m., z jego szczytu rozpościera się wspaniały widok na grecką stolicę, morze oraz góry Parnitha. Wzgórze to powinno być obowiązkowym punktem programu dla wszystkich miłośników zachodów słońca, byliśmy, podziwialiśmy i stwierdzamy, że naprawdę warto tutaj się wdrapać, gdyż wrażenia są niesamowite. W oczekiwaniu na to spektakularne zakończenie dnia, warto rzucić okiem na mieszczącą się tutaj kapliczkę Św. Jerzego, a jeśli chcemy uniknąć tłumów i w spokoju nacieszyć oczy pięknymi widokami, to zdecydowanie zalecamy zająć jedną z ławek znajdującą się tuż pod szczytem. Wzgórze Likawitos podbiło nasze serca jeszcze jedną rzeczą, gdy tylko słońce chowa się za horyzontem rozpoczyna się kolejny spektakl, wieczorna gra świateł nad powoli zapadającym w sen miastem. 

W drodze na szczyt Wzgórza Likawitos


Szczyt Wzgórza Likawitos oraz kapliczka Św. Jerzego
Cudny zachód słońca nad Atenami




Dobranoc Ateny

Pozostałe wpisy dotyczące Aten:

2 komentarze: