niedziela, 14 grudnia 2014

Keep calm and go to London- informacje ogólne

Do naszej londyńskiej przygody pozostał miesiąc, to idealny czas na rozpoczęcie pierwszych przygotowań :-) Żeby życie było łatwiejsze i przyjemniejsze postanowiłam, że moją relację rozpocznę od informacji ogólnych, które mogą się przydać podczas planowania podróży do tej kosmopolitycznej stolicy Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania według autorstwa Mizielińskich
Jak dostać się do Londynu?
Najlepszą opcją jest lot samolotem, do wyboru mamy za równo linie niskokosztowe, jak i tradycyjne. Z kilku polskich lotnisk, tj. Kraków, Katowice, Warszawa, Wrocław, Poznań, Rzeszów, Gdańsk, Łódź, Bydgoszcz czy Lublin, dostaniemy się na wyspy, bez najmniejszego problemu, właśnie tym oto sposobem :-) W zależności od tego na jakie miasto oraz przewoźnika zdecydujemy się możemy trafić na jedno z poniższych, podlondyńskich lotnisk: 
* Luton, oddalone od centrum miasta o około 50 kilometrów. Obsługiwane jest między innymi przez wizzair'a i ryanair'a.
* Stansted, oddalone od Londynu podobnie jak Luton o około 50 kilometrów, tutaj dolecimy z ryanairem.
* Gatwick, położone od centrum 40 kilometrów. Z Krakowa na to lotnisko dostaniemy się z easyjetem.
* Heathrow (LOT, British Airways od maja 2015), które od serca Londynu oddalone jest tylko 24 kilometry.


Jak już będziemy na lotnisku to trzeba się z niego jakoś wydostać i dotrzeć do serca Londynu. Najtańszym rozwiązaniem jest oczywiście transport autokarowy, możemy skorzystać z usług:
* Terravision (Luton i Stansted)
* Easybus ( Luton, Stansted, Gatwick)
* National Express (Luton, Stansted)
Green Line (Luton)
Londyńskie lotniska z centrum miasta połączone są również linią kolejową, a z Heathrow można nawet wydostać się metrem. 

Jak poruszać się po Londynie?
Najlepszym sposobem zwiedzania miasta jest poruszanie się po nim pieszo. Jednak czasami odległości pomiędzy punktem A, a punktem B są na tyle duże, że komunikacja miejska staje się musem. Jeśli już zdecydujemy się na transport publiczny to do wyboru mamy:
* Metro, które jest najstarszym i jednym z najbardziej rozbudowanych systemów metra na świecie, otwarte zostało w 1863 roku. Swym pasażerom oferuje 12 linii, które prowadzą przez 9 stref (6 stref obejmuje tzw. Greater London- Wielki Londyn), oczywiście centrum, gdzie znajdują się główne zabytki, znajduje się w strefie pierwszej. Cena biletów zależy od ilości stref po których się poruszamy i od odległości od centrum. Powszechnie jednak wiadomo, że londyńska komunikacja jest najdroższą na świecie.

Londyńskie metro
* Sieć autobusowa, która swym zasięgiem obejmuje praktycznie  cały Londyn, jest to zdecydowanie najtańszy sposób podróżowania po mieście, ale z racji korków też najbardziej czasochłonny.
* DLR (Docklands Light Rail) lekka, samosterująca kolej naziemna, która działa w południowo- wschodnim Londynie
* Tramwaje
* Londyńskie taksówki tzw. Black cabs, warto się nimi przejechać choćby dlatego, że jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów Londynu.

Gdzie nocować?
Z racji tego, że komunikacja miejska w Londynie do najtańszych nie należy, noclegi zresztą też nie, długo szukałam czegoś ciekawego. Z pomocą przyszło oczywiście airbnb. Zdecydowałyśmy się na apartament w Soho, cena nie była powalająca, ale jego lokalizacja owszem. Soho to jedna z lepszych dzielnic Londynu, która znajduje się w ścisłym centrum, dzięki czemu do większości atrakcji będziemy mogły dojść pieszo. Poza tym jednym z celów naszego wypadku do Londynu są zimowe przeceny, a najbardziej znana ulica handlowa Oxford Street znajduje się zaledwie kilometr od wynajętego przez nas apartamentu.

O Londynie słyszałam wiele, niektórzy wracają stamtąd zachwyceni, inni wręcz przeciwnie. Bardzo ciekawa jestem jakie wrażenie na mnie wywrze to miasto. Od zawsze byłam oczarowana angielską zabudową, uwielbiam brytyjski akcent, angielskie śniadania i zamiłowanie do herbaty. Mam nadzieję, że zimowa aura będzie nam sprzyjać i Londyn podbije moje serce. 

2 komentarze: