sobota, 8 listopada 2014

Na weekend do Bergamo

Włochy to zdecydowanie nasz najbardziej ulubiony kierunek wakacyjny, po pierwsze dlatego, że jesteśmy ogromnymi zwolennikami włoskiej kuchni, a po drugie, z Polski odbywa się bardzo duża ilość lotów, w różne piękne, włoskie zakątki, więc nie można zignorować tego faktu. Do tego wystarczy dołożyć atrakcyjną cenę na bilety lotnicze i podróż sama się planuje ;-) Hmmm.... może nie do końca sama, ale na pewno wszystkie te czynniki wpływają na to, że nie potrafię się powstrzymać od eksplorowania tego regionu świata. Nasz pierwotny plan zakładał dwa miasta w 3 dni, miało być Bergamo i Mediolan, a było samo Bergamo. Niestety życie czasem płata figla i ku naszemu nieszczęściu, naszej najmłodszej uczestniczce wyprawy, przyplątał się po przylocie ból uszka, w związku z tym korekta planów była koniecznością. Mimo wszystko uważam, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo mogliśmy w 100% poświęcić swoją uwagę Bergamo i jego atrakcjom.

Porta Nuova i Citta Alta w tle

Do Bergamo polecieliśmy z Wizzairem, była to nasza pierwsza podróż tymi liniami i chyba ostatnia. Mały bagaż podręczny, kontrola jego wielkości na katowickim lotnisku, tułaczka z Krakowa, to wszystko przyczyniło się do tego, że pierwsze wrażenie wypadło dosyć słabo. Nie zarzekam się jednak, że nigdy więcej z nimi nie polecimy, bo linie te wciąż mnie kuszą cudnym Neapolem ;-) Co do noclegu to zdecydowałam się na jedną z ofert airbnb- Casa Guido i po raz kolejny trafiłam w 10. Nasz apartament był oddalony od Citta Alta o około 2 kilometry, z jego tarasu rozciągał się przepiękny widok na tą zabytkową część Bergamo. Poranna kawa, czy wieczorna lampa wina, w takiej scenerii smakowały wybornie, do tego rzut kamieniem mieliśmy do Carrefoura, więc bez problemu można było zaopatrzyć się we włoskie przysmaki :-) . Ogromnym plusem było również to, że nasz gospodarz odebrał nas z lotniska, co przy późnym przylocie było dla nas bardzo wygodne.

Widok z tarasu w Casa Guido

***Zwiedzamy Bergamo***

Niedzielny poranek przywitał nas pięknym wschodem słońca, gdyby nie dramaty uszkowe od razu po śniadaniu wyruszylibyśmy na podbój miasta, wyszło jednak jak wyszło i na spacer w nieznane udaliśmy się dopiero w południe. Bergamo dzieli się na dwie części: Citta Bassa- Dolne Miasto i Citta Alta- Górne Miasto. Citta Bassa, jak dla nas, nie wyróżnia się niczym szczególnym, nie poświęciliśmy mu w związku z tym zbyt wiele uwagi. Tak naprawdę to przeszliśmy się tylko po handlowej ulicy Sentierone, zaliczyliśmy lodową wtopę w lodziarni Grom, pstryknęliśmy fotę bajecznego widoku na Citta Alta, który rozciąga się nad aleją Papa Giovanni XXIII i wróciliśmy do starego miasta. Górne miasto to zdecydowanie inna bajka :-) Kręte, wąskie uliczki, zabytkowa zabudowa, mury obronne z XVI wieku, liczne sklepiki i restauracje tworzą niepowtarzalny klimat. To tutaj spędziliśmy najwięcej czasu i właśnie z tym zawsze będzie nam kojarzyć się Bergamo.

W drodze do Citta Alta


By dostać się do Citta Alta musieliśmy pokonać trasę wiodącą pod górę, która na szczęście była tak malownicza, że nie było mowy o jakimkolwiek zmęczeniu. Pierwsze nasze kroki skierowaliśmy na Piazza Lorenzo Mascheroni, tuż obok placu odbywał się w ten dzień targ z włoskimi specjałami, więc można było znaleźć dla siebie coś ciekawego. Nam jednak spieszno było na lody, gdy już zaopatrzyliśmy się w pierwszą porcję ruszyliśmy dalej, w kierunku Piazza Citadella, tutaj również znajdowało się kilka straganów z włoskimi wyrobami. Po spacerze tamtejszymi uliczkami udaliśmy się w stronę Piazza Vecchia, które jest sercem starego miasta. Plac ten z jednej strony zamknięty jest przez Palazzo della Regione, z drugiej zaś przez Palazzo Nuovo, gdzie mieści się jedna z najważniejszych włoskich bibliotek. Po środku placu znajduje się fontanna Contarini, którą Wika szybciutko sobie upodobała. W niedzielne popołudnie Piazza Vecchia oblegany był przez turystów i lokalnych mieszkańców, za to w poniedziałek było tam prawie pusto. Piękna pogoda przywołała ulicznych artystów, dzięki czemu czas spędzony w tym miejscu był jeszcze przyjemniejszy.

Piazza Mascheroni
Piazza Vecchia


Fontanna Contarini
Palazzo della Regione
Palazzo Nuovo
Kolejnym punktem programu była górująca nad placem wieża miejska- Campanone (52 metry wysokości), która pełni funkcję tarasu widokowego. Koniecznie trzeba na nią wejść, można spróbować swoich sił i wdrapać się na jej szczyt po schodach, bądź wjechać windą. Ze szczytu wieży roztacza się przepiękna panorama na Bergamo, Piazza Vecchia oraz Piazza del Duomo.

Widok z wieży miejskiej



Piazza del Duomo- Plac Katedralny sąsiaduje bezpośrednio z Piazza Vecchia. Jego charakterystycznymi elementami są dwa obiekty sakralne: Bazylika Santa Maria Maggiore oraz Katedra w Bergamo, poświęcona Św. Aleksandrowi, patronowi miasta. Bazylika Santa Maria Maggiore zachwyca barokowym wnętrzem, dekoracje są po prostu piękne, więc z zadartymi głowami przyglądaliśmy się każdej z osobna. Z bazyliką połączona jest Kaplica Colleoni, zaprojektowana dla rodu Colleoni przez Giovanniego Antonio Amadeo.

Bazylika Santa Maria Maggiore i Wieża miejska
Kaplica Colleoni i Katedra w Bergamo
Ozdoby przy Kaplicy Colleoni

Wnętrze Bazyliki Santa Maria Maggiore
Wnętrze Katedry w Bergamo
Gdy nasza ciekawość została zaspokojona ruszyliśmy dalej, w kierunku kolejki Funicolare San Vigilio. Zachód słońca zbliżał się coraz większymi krokami, więc zapragnęliśmy zobaczyć Bergamo z góry, właśnie o tej porze dnia. Kolejka na wzgórze San Vigilio pokonuje 90 metrów wysokości, a długość torów wynosi 630 metrów. Wychodząc z kolejki i kierując się na prawo po wybrukowanej uliczce, doszliśmy do bram parku w którym znajdują się ruiny zamku, niestety okazało się że park jest zamknięty. Udało nam się do niego wejść dopiero dnia następnego. Wdrapując się po schodach, znajdującej się tam wieżyczki, dotarliśmy na sam szczyt wzgórza San Vigilio, z którego można podziwiać Bergamo i okolicę. Panorama starego miasta powala na kolana, nawet podróż kolejką jest mocno ekscytująca. San Vigilio to zdecydowanie numer 1 ze wszystkich atrakcji tego włoskiego miasta.

Citta Alta z San Vigilio
Urokliwe uliczki San Vigilio


Widoki ze szczytu san Vigilio


Funicolare San Vigilio



Dzień kolejny podzieliliśmy pomiędzy dolne i górne miasto, w związku z tym że mieliśmy 24h bilety chętnie skorzystaliśmy z kolejki Funicolare i autobusu 1A. Z przyjemnością włóczyliśmy się po urokliwych uliczkach starego miasta, które były praktycznie opustoszałe. Widać było że rozpoczął się nowy tydzień. W dniu ostatnim pożegnaliśmy Citta Alta porcją pysznych lodów i filiżanką cappucino, zajrzeliśmy do Muzeum Historii Naturalnej oraz do Ogrodu Botanicznego i udaliśmy się w stronę lotniska, zahaczając jeszcze o Galerię Orio Center.

Funicolare do Citta Bassa

W Citta Alta


Citta Bassa od strony murów obronnych
Przygotowania do Bożego Narodzenia w Citta Alta i urokliwe kamieniczki starego miasta
Najbardziej znana cukiernia w Bergamo

Na sam koniec postanowiłam jeszcze wspomnieć o tym co Bergamo oferuje małym turystom. Z racji tego, że nasze podróże odbywają się z dzieckiem zawsze próbujemy znaleźć dla naszej córy coś co jej się spodoba. Oczywiście żadne dziecko na świecie (dorosły myślę też) nie pogardzi pysznymi włoskimi lodami. My zajadaliśmy się nimi codziennie i mamy dwa swoje typy jeśli chodzi o bergamowskie lodziarnie. Obie znajdują się w Citta Alta, pierwsza z nich to Gelateria Cherubino przy Piazza Lorenzo Mascheroni, a druga La Marianna, tuż obok początkowego przystanku autobusowego linii 1A. Lody wręcz rozpuszczają się w buzi ;) a ich smaku nie da się zapomnieć. Co jeszcze Bergamo oferuje najmłodszym turystom? Na pewno dzieciaczki będą zachwycone przejażdżką zabytkową kolejką Funicolare. Kursuje ona na dwóch odcinkach, pierwszy z nich łączy Citta Bassa z Citta Alta, a drugi Citta Alta ze wzgórzem San Vigilio. Poza tym  warto udać się do Muzeum Historii Naturalnej- Museo Civico Di Scienze Naturali przy Piazza Cittadella. My trafiliśmy tam trochę przez przypadek i naprawdę miło spędziliśmy w nim czas. Wejście do muzeum jest bezpłatne, poświęcone jest ono w całości takim zagadnieniom jak: paleontologia, zoologia, geologia oraz etnografia. Tuż przy wejściu stoi olbrzymi mamut, co od razu wywołuje błysk w oczach dziecka. Przechodząc dalej można zobaczyć różnego rodzaju zwierzęta, począwszy od ryb, poprzez płazy, gady, ptaki oraz ssaki. Najważniejsze jest jednak to, że w poszczególnych sektorach znajduje się wiele ciekawych zabaw edukacyjnych. Dzieci między innymi mogą zapoznać się z odgłosami różnych ptaków, przypasować zwierzęta do regionów, w których żyją, na wielkiej mapie świata, a nawet mogą dotknąć przeróżnych faktur skór i próbować odgadnąć do kogo one należą. Nasza mała podróżniczka była zachwycona tym miejscem, więc tym bardziej warto poświęcić mu trochę uwagi. Na sam koniec można udać się do sklepu Disneya, który mieści się w Orio Center, wielkiej galerii handlowej tuż obok lotniska, ostrzegam jednak, że bankructwo w tym miejscu jest gwarantowane ;)

W muzeum Historii Naturalnej






Bergamo oczarowało nas swoim klimatem i pięknymi widokami. Położenie miasta pomiędzy górami jest naprawdę malownicze. Włoska kuchnia jak zwykle była na wysokim poziomie, włoskich lodów i kawy nie da się w żaden sposób podrobić. Bergamo jest idealnym miejscem na spędzenie udanego weekendu za równo dla rodzin z dziećmi jak i dla par.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bergamo jest naprawdę czarujące, ale ja ogólnie przepadam za włoskim klimatem, więc nie jestem obiektywna ;)

      Usuń
  2. oh moje Bergamo! cudowne miejsce i cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zgadzam się w 100%, Bergamo jest cudne :)

      Usuń