poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Dziecko w podróży

Czy podróżowanie z dzieckiem jest możliwe? Czy może być przyjemne? Kiedy jest odpowiedni czas by rozpocząć pierwsze wycieczki? Te i wiele innych pytań nasuwa się pewnie nie jednemu z rodziców, dla których podróżowanie to pasja i najlepszy sposób na spędzanie wolnego czasu. Ja jako mama trzyletniej obecnie dziewczynki mogę stwierdzić, że podróże z dzieckiem są jak najbardziej możliwe i bez wątpienia jest to niesamowite przeżycie. Jednak aby podróż z maluchem była miła i przyjemna dla wszystkich, trzeba przestrzegać kilku podstawowych zasad, o tym jednak w dalszej części.
Gdy nasza córeczka przyszła na świat postanowiłam, że od najmłodszych lat będę zaszczepiać w niej chęć poznawania świata i to na wszystkie sposoby. Uwielbiam gdy Wika u naszego boku uczy się odpowiedniego zachowania na górskich szlakach czy spacerować po mieście. Moje serce rośnie każdego dnia gdy widzę, że nasza mała dziewczynka z sercem na dłoni przyjmuje wszystkie nowości, nie ma nic wspanialszego od tego jak pokazywanie jej, że świat jest piękny i ma nam tak wiele do zaoferowania. Kocham gdy w jej oczach widać błysk na myśl o nowej przygodzie, lubię jej radosny śmiech gdy na trasie w górach szuka kolejnego oznaczenia szlaku,  uwielbiam gdy bez żadnego zastanowienia smakuje nowych rzeczy, gdy najmniejsze drobiazgi są dla niej cenniejsze niż najfajniejsze prezenty.



Wika na swoją pierwszą wycieczkę udała się mając miesiąc, nasz cel znajdował się całkiem niedaleko nas, a był to zamek w Niepołomicach. Mając trzy miesiące nasza córcia zaliczyła swoją pierwszą wycieczkę w góry, udaliśmy się wówczas do Wodospadu Szklarki niedaleko Szklarskiej Poręby. Od tamtego czasu Wika była z nami we Włoszek, Francji, Węgrzech, Grecji, ma za sobą kilka wypadów w Tatry, gdzie zdobywa coraz wyższe szczyty, ostatnim jej osiągnięciem był Czarny Staw Gąsienicowy znajdujący się na wysokości 1620 m.n.p.m. Część tych wypraw odbyła się samolotem, część samochodem i nigdy te środki lokomocji nie stanowiły dla nas problemu. Na początku podczas naszych wycieczek wykorzystywaliśmy wózek i nosidełko, potem chętnie zabieraliśmy ze sobą rowery, a obecnie Wiki przemierza świat na własnych nogach.


Kilka prawd o podróżowaniu z dzieckiem:
* Do podróżowania z dzieckiem trzeba się odpowiednio przygotować, jeszcze przed wyjazdem trzeba zdobyć jak najwięcej informacji o odwiedzanym miejscu. Jeśli jest to wyprawa w góry, musimy koniecznie sprawdzić czy wybrany przez nas szlak nie będzie za trudny i czy będzie bezpieczny.
* Organizując wyjazd postarajmy się znaleźć jakąś atrakcję dla dziecka, taką która powali je na kolana np. oceanarium, wypasiony aquapark albo wesołe miasteczko, czasem nawet sklep Disnaya może być spełnieniem marzeń.
* Tempo każdej wycieczki trzeba dostosować do naszego malucha. To ono decyduje o każdej przerwie, od jego dobrego samopoczucia zależy powodzenie wyprawy, więc miejmy na uwadze jego możliwości ustalając plan zwiedzania, a na pewno wszystko się uda.
* Biorąc pod uwagę potrzeby naszej pociechy musimy mieć ze sobą wszystko co niezbędne, na pewno warto ze sobą zabrać niewielką paczkę chusteczek nawilżających, butelkę wody, coś do pochrupania między posiłkami.
* Idąc w góry najlepiej ubrać za równo siebie jak i dziecko na cebulkę, w górach pogoda jest zupełnie nieprzewidywalna, może świecić piękne słońce, a za chwilę zerwie się silny wiatr i zacznie padać, musimy być przygotowani na taką ewentualność.
* W podróży trzeba dziecko traktować na równi z osobą dorosłą, słuchać tego co do nas mówi, opowiadać dziecku o tym co widzi, liczyć się z jego zdaniem. Jeśli chcemy żeby nasza pociecha była wiernym towarzyszem musimy traktować ją poważnie.
* Rozpoczynając podróżowanie z dzieckiem musimy wziąć pod uwagę jego indywidualne cechy. Nie możemy generalizować, że na wycieczkę w góry może pójść dopiero przedszkolak, a zwiedzanie zabytków ma sens jak dziecko będzie w wieku szkolnym. Zasada jest jedna, podróże z dzieckiem rozpoczynamy wtedy kiedy będzie ono na to gotowe. Kto jak nie my zna swoje dziecię najlepiej, to my wiemy jaki temperament ma nasz maluch, my wiemy ile ma siły, jak bardzo jest sprawne fizycznie, więc to my decydujemy, przy czym najlepiej zastosować zasadę małych kroczków, zwłaszcza do wycieczek po górach. Nim pójdziemy z dzieckiem na Giewont to warto najpierw sprawdzić jego umiejętności na płaskim terenie. Spacer tatrzańskimi dolinami jest idealnym treningiem adaptacyjnym. 
* Pamiętajmy że aktywność fizyczna na świeżym powietrzu jest niezwykle ważna.
* Pamiętajmy, że wszystkie wypady te długie i krótkie wyglądają zupełnie inaczej z dzieckiem, a zupełnie inaczej bez dziecka, jednak podróż z dzieckiem jest jak dla mnie pełniejsze.
* Nie jestem tego pewna, bo nasza córcia jest jeszcze mała, ale wydaje mi się, że kiedyś Wika będzie nam wdzięczna za to, że pokazywaliśmy jej świat, że mogła z nami go eksplorować wszerz i wzdłuż.
* Nie próbujmy się w żaden sposób tłumaczyć i powstrzymywać przed wyprawami z dziećmi, jak to się mówi póki nie spróbujesz nie będziesz wiedzieć, więc zachęcam do próbowania, do odnalezienia swojego własnego rytmu wycieczkowego.
* Podczas każdej wyprawy róbmy mnóstwo zdjęć i koniecznie je wywołujmy, potem wieczorami, gdy za oknem szaro i buro, zawsze można uciec wspomnieniami do odbytych wojaży, miło jest powspominać z dzieckiem u boku gdzie się było, łatwiej też zaplanować zupełnie nową przygodę. 
* Podczas podbijania świta uczmy swoje dzieci szacunku do ludzi i ich kultury, do historii danego regionu, pozwólmy dzieciom próbować lokalnej kuchni, nawet jeśli nam się wydaje, że nasze dziecko tego nie zje spróbujcie je przekonać, jego smaki będą dzięki temu pełniejsze i wyrazistsze. 
* Pozwólmy dziecku na odrobinę szaleństwa podczas rodzinnych wyjazdów, niech każdy wyjazd będzie kojarzony z przyjemnością, a nie musem !
* Nie przymuszajmy dziecka do niczego, ono dobrze wie co mu odpowiada a co nie, wysłuchajmy go !!!
* Nie zabierajmy dzieci, zwłaszcza małych u których odporność nie jest jeszcze w pełni wykształcona, w miejsca gdzie istnieje ryzyko poważnych chorób.
* Zawsze zabierajmy ze sobą na wyjazd domową apteczkę: termometr, leki przeciwgorączkowe, plasterki, nasączone gaziki do odkażania ran, preparat łagodzący ugryzienia, elektrolity, leki przeciwbiegunkowe, syropek na kaszel, tantum verde. Musimy być przewidywalni, zwłaszcza jak jedziemy do innego kraju, musimy pamiętać o odmiennej florze bakteryjnej, nie ma nic gorszego jak choroba podczas wakacji

Podróż z dzieckiem jest wspaniała, bardziej odpowiedzialna, ale przez to pełniejsza. To idealny sposób na oderwanie się od szarej rzeczywistości i naprawdę warto robić to z dziećmi u boku. Pamiętajmy, że "podróże kształcą" i zabierajmy swoje pociechy na podbój świata !





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz