czwartek, 24 kwietnia 2014

Czas na Chiny...

Zupełnie niespodziewanie, a może nie tak do końca niespodziewanie, okazało się dziś, że 10 maja wyjeżdżam na 3 tygodnie do..... Chin :-)
Wyjazd służbowy, co oczywiście ma swoje mocne i słabe strony :-) Największym plusem jest to, że wszystkie koszty pokrywa firma, a drugim plusem są dwa weekendy, które mamy dla siebie :-) Więc mur chiński będzie mój i to jeszcze w tym roku :-) Największym minusem jest niestety fakt, że moja rodzinka nie jedzie ze mną  i to że czeka mnie naprawdę duuuużo pracy.
Hmmm... czas zacząć przygotowywać się do wyjazdu, pierwszym krokiem będzie znalezienie ciekawego przewodnika !

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wielkanocny Poniedziałek w Gorcach- Stare Wierchy

Jakie święta są najlepsze? Dla nas takie, które możemy spędzić aktywnie i tak właśnie było dziś :-)
Rano przywitało nas piękne słońce, więc jednogłośnie stwierdziliśmy, że jedziemy na wycieczkę, daliśmy sobie tylko jeden warunek, jedziemy nie dalej niż 100 km od Krakowa, żeby nie wpakować się w korki w drodze powrotnej. Większość moich propozycji niestety nie mieściła się w narzuconym limicie kilometrowym, na szczęście wpadliśmy na pomysł, że można by odwiedzić Koninki. Ta niewielka miejscowość znajduje się na obrzeżu  Gorczańskiego Parku Narodowego. Jest idealnym miejscem wypadowym na Turbacz, najwyższy szczyt Gorców, jest to także raj dla fanów górskiej jazdy rowerowej, gdyż na terenie parku wyznaczono kilka ciekawych szlaków. My w planach mieliśmy wjazd wyciągiem krzesełkowym na Polanę Tobołów (wjazd i zjazd w cenie 16 zł, radość dziecka podczas przejażdżki- bezcenna), a stamtąd udaliśmy się zielonym szlakiem na Obidowiec, następnie czerwonym na Stare Wierchy, gdzie znajduje się schronisko o tej samej nazwie. Trasa w dużej mierze mało wymagająca, 3-latek który ma pokłady niespożytej energii bez problemu sobie na niej poradzi :-) Szlak wiedzie przez las iglasty, dzięki czemu w powietrzu unosi się cudowny zapach igieł. Jak na tą porę roku w Gorcach jedyną oznaką wiosny są krokusy, których jest tam naprawdę sporo. Reszta krajobrazu jest w klimacie późnojesiennym, gdzie dominują zasuszone trawy. Idąc w kierunku Starych Wierchów z jednej strony możemy podziwiać wzniesienia Gorców, zaś z drugiej widać szczyty Tatr. Spacer po Gorczańskim Parku Narodowym jest bez wątpienia przyjemnością i na pewno jeszcze tutaj wrócimy, naszym celem będzie oczywiście Turbacz. Wika nasza mała turystka dała nam kolejny powód do dumy, całą trasę pokonała na własnych nóżkach i ani razu nie poprosiła o to, żeby wziąć ją na ręce. Stała się także źródłem zainteresowania u innych turystów, którzy z podziwem przyglądali się temu jak sobie radzi na szlaku :-)

Wjazd kolejką linową na Polanę Tobołów