Rumunia z dziećmi - plan podróży, atrakcje i informacje praktyczne

Wyjazd do Rumunii z dziećmi chodził nam po głowie od dłuższego czasu, ale niekoniecznie jako kierunek wakacyjny. I nawet wtedy gdy zapadła decyzja, że wakacje spędzimy właśnie tam, ja wciąż nie do końca byłam do tego pomysłu przekonana. Ostatecznie jednak, po dwóch wspaniałych tygodniach, które spędziliśmy w Rumunii, jednogłośnie stwierdzamy, że to doskonały kierunek na wakacje, zwłaszcza dla kogoś kto lubi spędzać aktywnie czas.
W poniższym artykule zawarliśmy wszystkie informacje praktyczne. Dzielimy się też naszym planem podróży oraz listą noclegów, z których skorzystaliśmy. Pierwszy tydzień rumuńskich wakacji spędziliśmy w drodze, nocując codziennie w innym miejscu. W drugim tygodniu zatrzymaliśmy się w Bușteni, u podnóża zachwycających Gór Bucegi i stamtąd wyruszaliśmy na odkrywanie okolicy.

Owieczki pasące się przy Transaplinie w Rumunii i panorama gór

Spis treści:


Kolaż trzech zdjęć z widokiem na Sighisoarę, odcinek drogi Transfogaraskiej oraz na Wesoły Cmentarz

Jak dostać się do Rumunii?


Rumunia znajduje się w południowo-wschodniej części Europy, nad Morzem Czarnym i graniczy z Ukrainą, Węgrami, Serbią, Mołdawią oraz Bułgarią. Jeszcze kilka lat temu najlepszą opcją dojazdu do Rumunii był własny samochód. Teraz można też dostać się tam na pokładzie tanich linii lotniczych. 

Samolotem do Rumunii

Do Rumunii z Polski można dostać się zarówno Wizzairem, jak i Ryanairem. Wizzair lata do Bukaresztu z takich polskich miast jak Gdańsk, Kraków, Warszawa oraz Wrocław, a także do Braszowa z Katowic i Warszawy. Ryanair na chwilę obecną lata jedynie do Bukaresztu z Krakowa oraz Gdańska. Lot z Krakowa trwa ok. 1,5 godziny.

Samochodem do Rumunii

Choć do Rumunii da się dolecieć samolotem, to nadal bardzo dobrym pomysłem jest podróż własnym autem, zwłaszcza gdy planujemy dłuższy pobyt. W zależności od tego, którą część Rumunii chcemy zwiedzać, granicę można przekroczyć we wsi Petea (to dobry wybór jeśli naszym celem jest Maramuresz oraz Bukowina), albo w Borș niedaleko Oradei (jeśli naszym celem jest Transylwania). Z Krakowa do przejścia granicznego w Bors można dojechać w ok. 6 godzin (500 km), nieco dalej jest do wsi Petea, bo na dojazd trzeba przeznaczyć ok. 7 godzin. 

Nasza auto na tle gór przy Transalpinie
Transalpina
Wąwóz Turda widoki ze szlaku biegnącego górą
Wąwóz Turda- widoki ze szlaku biegnącego górą

Opłaty drogowe i winiety

Wybierając się do Rumunii samochodem trzeba uwzględnić dodatkowy koszt w postaci winiet. Obowiązują one nie tylko w Rumunii, ale także na Słowacji oraz na Węgrzech, które dla nas były krajami tranzytowymi. Zakupu winiet dokonaliśmy oczywiście online, korzystając z oficjalnych stron:
  1. Słowacja: winietę słowacką udało nam się pominąć, poruszaliśmy się tylko drogami bezpłatnymi, ale można ją kupić na eznamka.sk. W 2026 roku koszt miesięcznej winiety wynosił 17,10 EUR.
  2. Węgry: winietę węgierską najlepiej kupić przez nemzetiutdij.hu/hu. W 2026 roku koszt miesięcznej winiety wynosił 11170 HUF, czyli około 136 zł. 
  3. Rumunia: winietę rumuńską kupiliśmy na stronie www.roviniete.ro. W 2026 roku koszt miesięcznej winiety wynosił 49,82 RON, czyli ok. 42 zł. 
Kręta Translpina
Transalpina
Transbucegi w ciągu dnia
Transbucegi
Transfogaraska
Transfogaraska

Pogoda w Rumunii w sierpniu

Rumunia leży w strefie klimatu umiarkowanego z silnymi wpływami kontynentalnymi, co sprawia, że lata są tu zazwyczaj gorące i słoneczne. My odwiedziliśmy Rumunię w drugiej połowie sierpnia i przez dwa tygodnie nie trafiliśmy na ani jeden deszczowy dzień, choć zdarzały się dni z pełnym zachmurzeniem. W miastach takich jak Braszów, Kluż-Napoka czy Oradea temperatury przekraczały 30 stopni. Równie gorąco było w Maramuresz. Najchłodniej było na Trasie Transfogaraskiej, gdy dojechaliśmy do jeziora Bâlea, termometr wskazywał zaledwie 14 stopni i było mgliście. Z kolei najbardziej optymalna i przyjemna pogoda towarzyszyła nam w Bușteni, gdzie temperatury utrzymywały się w granicach 25 stopni C. 

Góry Bucegi
Malownicza Transbucegi w Rumunii

Transalpina w rumunii

Internet i roaming w Rumunii

Rumunia to kraj należący do Unii Europejskiej, więc bez problemu można na miejscu korzystać z polskiego telefonu z włączoną opcją roamingu. Przed wyjazdem warto jedynie upewnić się u swojego operatora, jaki pakiet danych w UE mamy w cenie abonamentu. We wszystkich miejscach, w których nocowaliśmy, mieliśmy dostęp do wifi, a jego jakość utrzymywała się na dobrym i bardzo dobrym poziomie. Podróżując po Maramuresz, blisko granicy z Ukrainą, trzeba uważać, by telefon nie przełączył się na sieć ukraińską. My, będąc w Sapancie (Săpânța), mieliśmy wyłączoną transmisję danych i korzystaliśmy jedynie z wifi naszego gospodarza. Na roaming warto uważać także podczas przejazdu wzdłuż granicy z Serbią i Mołdawią. Oba kraje nie zaliczają się do Unii Europejskiej, więc stawki za roaming są wyższe niż te, które obowiązują na terenie Unii. 

Wejście do cerkwi na terenie klasztoru Brâncoveanu

Transbucegi o złotej godzinie

Góry Bucegi, szlak od strony drogi Transbucegi

Nasze sprawdzone noclegi w Rumunii

Choć noclegi to kwestia indywidualna i w naszym wypadku były one ściśle powiązane z naszym planem podróży, poniżej zamieszczamy listę wszystkich miejsc, w których się zatrzymaliśmy. Większość z nich rezerwowaliśmy przez Booking.com na miesiąc przed wyjazdem. Jedynie nocleg w Bușteni znaleźliśmy na Airbnb. Szukając noclegów zależało nam przede wszystkim na tym, by zarezerwowane przez nas obiekty znajdowały się blisko kolejnego punktu z naszego planu. Bardzo ważny był dla nas także darmowy parking. Celowaliśmy głównie w samodzielne apartamenty, które zapewniają najwięcej swobody naszej rodzinie. Największe wymagania mieliśmy względem naszego najdłuższego pobytu w Bușteni, gdzie oprócz darmowego parkingu obowiązkowo musiały być też dwie sypialnie oraz spektakularny widok na góry. 

Oto lista naszych noclegów:
  1. Casa Pop w Sapanta- nocleg położony na przeciwko Wesołego Cmentarza. Niestety choć pensjonat ma bardzo dobre oceny, a pokoje są gustowne, podczas naszego pobytu nie było wody. Dopiero po naszej interwencji woda została włączona, niestety miała kolor brązowy i do niczego się nie nadawała.
  2. The Solstice Garden Suites w Klużu-Napoce- przepiękny apartament położony poza centrum miasta, ale na tyle blisko, by w kilka minut móc tam dojechać Uberem. Mieszkanie znajduje się na parterze, ma ogród oraz przypisane miejsce parkingowe w podziemnym garażu. 
  3. Apartament Urban Chic w Sebeş- przestronny apartament, z przypisanym miejscem parkingowym. Doskonała baza wypadowa na Transalpinę. 
  4. Mig Home w Horezu- apartament z dwiema sypialniami i małym ogródkiem, położony w połowie drogi pomiędzy Transalpiną a Transfogaraską.
  5. Cabana Balea Lac przy Trasie Transfogaraskiej- nocleg w samym sercu Gór Fogaraskich
  6. Casa Marta w Sîmbăta de Sus- pensjonat znajduje się niedaleko przepięknej Doliny Sâmbetei. Przestronny pokój z dużym tarasem i smaczne śniadania. 
  7. Salma's Riverside Apartment w Bușteni- u podnóża zachwycających Gór Bucegi. Apartament z dwiema sypialniami i tarasem, z przepięknym widokiem na góry.
  8. Diana Residence w Oradea- to był nasz ostatni nocleg w Rumunii, w drodze powrotnej do Polski. Przepiękny, świetnie wyposażony apartament, z przypisanym miejscem parkingowym, kilka minut Uberem od centrum Oradei. 

Nasz apartament w Sebes

Nasza sypialnia w apartamencie w Oradeii

Nasza sypialnia w Casa Marta w Sîmbăta de Sus

Nasz salon w apartamencie w Kluż-Napoce

Rumunia z dziećmi- nasz 2-tygodniowy plan podróży


A oto nasz szczegółowy plan dwutygodniowej podróży po Rumunii z dziećmi, dzień po dniu. Wyjazd odbył się w drugiej połowie sierpnia (od 13 do 28 sierpnia). 

13 sierpnia- wyjazd po pracy w stronę Rumunii, dojazd do węgierskiego Tokaju i nocleg. 
14 sierpnia- zwiedzanie Tokaju, następnie wjazd do Rumunii i dojazd do wsi Sapanta. Zwiedzanie słynnego Wesołego Cmentarza oraz Monastyru Peri-Săpânţa. Nocleg w Sapancie.
15 sierpnia- zwiedzanie drewnianego Monastyru Bârsana i udział w uroczystej liturgii z okazji Zaśnięcia Bogurodzicy. Przejazd do Klużu-Napoki, zwiedzanie miasta i nocleg. 
16 sierpnia- Wąwóz Turda, spacer dnem wąwozu i powrót górą. Przejazd do Sebeș i nocleg.
17 sierpnia- w godzinach porannych wjazd na malowniczą Transalpinę, odkrywanie jej najbardziej malowniczych odcinków. Dojazd do Horezu i nocleg.
18 sierpnia- wczesny wyjazd z Horezu w stronę Trasy Transfogaraskiej. Przejazd trasą aż do jeziora Bâlea i popołudniowa wędrówka nad jezioro Capra. Nocleg w schronisku Cabana Bâlea Lac.
19 sierpnia- zjazd kultowymi serpentynami Trasy Transfogaraskiej i dojazd do miejscowości Sâmbăta de Sus. Zwiedzanie zabytkowego klasztoru.
20 sierpnia- wędrówka przez malowniczą Dolinę Sâmbetei (Valea Sâmbetei).
21 sierpnia- przejazd do Bușteni. Po drodze zwiedzanie Twierdzy Râșnov oraz krótka przerwa pod zamkiem Bran. Popołudnie i wieczór w Braszowie. 
22 sierpnia- Góry Bucegi i całodzienna wędrówka na najwyższy szczyt tego pasma, Vârful Omu.
23 sierpnia- szlak do Wodospadu Urlătoarea oraz widokowy przejazd trasą Transbucegi.
24 sierpnia- przejście przez spektakularny Kanion 7 Drabin (Canionul Șapte Scări) i po raz drugi zwiedzanie Braszowa.
25 sierpnia- ponowne wyjście w Góry Bucegi
26 sierpnia- zwiedzanie Zamku Cantacuzino (filmowa Akademia Nevermore z serialu „Wednesday”) oraz dzień odpoczynku przed drogą powrotną.
27 sierpnia- wyjazd z Bușteni w kierunku Oradei. Po drodze zwiedzanie urokliwej Sighișoary i wieczorny spacer po starówce w Oradei.
28 sierpnia- powrót do Polski, dojazd do domu w godzinach wieczornych. 

Przepiękny Wąwóz Turda
Wąwóz Turda
Widoki na góry z Transalpiny

Twierdza Rasnov
Twierdza Râșnov

Co zobaczyć w Rumunii? Najpiękniejsze miejsca i atrakcje

Rumunia to przepiękny kraj, a ilość miejsc wartych uwagi jest tak duża, że spokojnie moglibyśmy zorganizować jeszcze 3 takie dwutygodniowe wyjazdy, a wciąż mielibyśmy co zobaczyć. Podczas tego wyjazdu skupiliśmy się na rumuńskich klasykach, ale i tak nie udało nam się dotrzeć do Bukowiny, nad Deltę Dunaju, czy do Bukaresztu. Każde z odwiedzonych przez nas miejsc, może prócz zamku Bran, na który ostatecznie nawet nie weszliśmy, zrobiło na nas wrażenie. Zakochaliśmy się w Górach Bucegi, totalnie oczarowała nas Transalpina i Transbucegi, niesamowicie podobało nam się w Sighișoarze, a więcej szczegółów o każdym z tych miejsc i jeszcze kilkunastu innych znajduje się poniżej.

Góry Bucegi w Rumunii

Wesoły Cmentarz w Sapancie (Cimitirul Vesel w Săpânței)

Swoją przygodę z Rumunią rozpoczęliśmy od naprawdę wyjątkowego regionu, czyli od Maramuresz (Marmarosz). Jak dla nas to jeden z najbardziej klimatycznych i autentycznych zakątków Rumunii. Urzeka sielskimi krajobrazami, niezwykłą gościnnością i tradycjami, które przetrwały do dnia dzisiejszego. Pierwszym miejscem, które tu odwiedziliśmy był Wesoły Cmentarz w Sapancie, który słynie z niebieskich, drewnianych nagrobków ozdobionych malowanymi scenkami z życia zmarłych oraz dowcipnymi, czasami przekornymi, a nawet nieco kąśliwymi wierszykami. Całą tę unikalną tradycję zapoczątkował w 1935 roku lokalny rzeźbiarz Stan Ioan Pătraș, a jego dzieło do dziś jest kontynuowane przez jego następców. Na uwagę zasługuje także znajdująca się na cmentarzu cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy, która zachwyca przepięknym wnętrzem. 
Informacje praktyczne:
* Cmentarz jest otwarty codziennie od godziny 8:00 do 20:00.
* Wstęp jest płatny 10 RON (ok. 8 zł). 

Charakterystyczne nagrobki na Wesołym Cmentarzu w Rumunii

Wnętrze cerkwi znajdującej się na Wesołym Cmentarzu w Rumunii

Sapanta w kolorach zachodzącego słońca

Wesoły Cmentarz w Rumunii i niebieskie nagrobki o zachodzie słońca

Monastyr Peri-Săpânţa

Zaledwie 20 minut spacerem od Wesołego Cmentarza znajduje się kolejne miejsce, które warto zobaczyć i jest nim monastyr Peri-Săpânţa. Ten piękny zespół klasztorny, którego sercem jest mająca aż 78 metrów wysokości cerkiew, znajduje się na uboczu i otoczony jest drzewami, dzięki czemu jest tam niesamowicie cicho i spokojnie. 

Cerkiew na terenie Monastyru Peri-Săpânţa w Rumunii

Monastyr Peri-Săpânţa

Ozdobna brama niedaleko Monastyru Peri-Săpânţa

Monastyr Bârsana

To jedno z piękniejszych miejsc w regionie Marmarosz. Kompleks położony jest na niewielkim wzgórzu i urzeka tradycyjną architekturą, niepowtarzalnym klimatem oraz zadbanym, pełnym kwiatów ogrodem. Trafiliśmy tu dokładnie 15 sierpnia, w święto Zaśnięcia Bogurodzicy, dzięki czemu mieliśmy okazję uczestniczyć w uroczystej liturgii i zobaczyć tłumy mieszkańców w przepięknych strojach ludowych, co było dla nas niesamowitym doświadczeniem. W Bârsanie znajduje się jeszcze jedno miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić i jest nim pochodząca z 1720 roku cerkiew, która została wpisana na listę UNESCO. 
Informacje praktyczne:
* wstęp na teren klasztoru jest bezpłatny

x`
Monastyr Bârsana w Rumunii

Monastyr Bârsana i jego kryta gontem zabudowa

Monastyr Bârsana w Rumunii

Kluż-Napoka (Cluj-Napoca)

To jedno z bardziej znanych miast Transylwanii, które bardzo często przyrównywane jest do Krakowa. Na szczególną uwagę zasługuje malownicza starówka z licznymi knajpkami i restauracjami, która jest niezwykle kompaktowa, więc bez problemu można po niej poruszać się pieszo. Zwiedzanie miasta najlepiej rozpocząć od Placu Zjednoczenia (Piața Unirii), przy którym znajduje się kościół św. Michała, z wieżą kościelną sięgającą 80 metrów, a potem w zależności od upodobań ruszyć dalej. My na Kluż mieliśmy tylko jedno popołudnie, więc po prostu daliśmy się wciągnąć w plątaninę uliczek. Dzień zakończyliśmy, podziwiając panoramę miasta ze wzgórza Cytadela, gdzie znajduje się park o tej samej nazwie. 

I love Cluj charakterystyczny napis w mieście Kluż-Napoka w Rumunii

Widok na plac z pomnikiem w Kluż-Napoka

Widok na Kluż-Napoka ze wzgórza Cytadela

Widok na Kluż-Napoka ze wzgórza Cytadela

Wąwóz Turda

Choć podczas naszych rumuńskich wakacji na naszej liście znalazło się kilka miast, to najbardziej wyczekiwanymi atrakcjami były góry oraz przyrodnicze i geologiczne perełki takie jak Wąwóz Turda. Przeznaczyliśmy na niego cały dzień, dzięki czemu mogliśmy go zobaczyć zarówno z dołu jak i z góry. Zanim jednak ruszyliśmy na pieszą wędrówkę, czekał nas ekscytujący zjazd tyrolką, która osiąga prędkość nawet do 100km/h. Tyrolka ma długość 600 metrów i pozwala w błyskawiczny sposób dostać się z punktu widokowego na parking, przy którym rozpoczyna się szlak. Trasa przez wąwóz Turda ma ok. 3 km długości i można pokonać ją w godzinę. Szlak biegnie wzdłuż potoku, nad którym górują imponujące, skalne ścinany. Droga jest prosta i dobrze oznakowana, wystarczy podążać za czerwonymi oznaczeniami szlaku. Przydają się porządne buty, z dobrą podeszwą, bo na skałach bywa ślisko. Drogę powrotną można zaplanować tą samą drogą, szlak jest dwukierunkowy, bądź wybrać jedną z dwóch tras, które biegną górą. My zdecydowaliśmy się właśnie na taką pętlę i był to strzał w 10, bo widoki z góry były naprawdę przepiękne. W rozszerzonym wariancie do przejścia mieliśmy ok. 8 kilometrów. 
Informacje praktyczne:
* parking przy wąwozie Turda jest płatny 15 RON za cały dzień 
* Tyrolka dostępna jest od 8 roku życia, zjazd to koszt rzędu 60 RON od osoby, można płacić kartą 

Kolaż 3 zdjęć pokazujący wąwóz Turda

Widok na Wąwóz Turda w Rumunii z punktu widokowego

Widok na Wąwóz Turda w Rumunii ze szlaku prowadzącego górą nad wąwozem

Widoki z trasy powrotnej przez Wąwóz Turda

Piękny wąwóz Turda widok z góry


Trasa Transalpina

Jeśli mielibyśmy wymienić jedno miejsce w Rumunii, którego nie można pominąć to bez dwóch zdań będzie to Transalpina, która przebiega przez malownicze pasmo górskie Parâng. Transalpina ma około 150 kilometrów długości i zaczyna się w Sebeș, a kończy w Novaci. Można ją przejechać z północy na południe lub odwrotnie, a na jej pokonanie warto przeznaczyć około 6 godzin (z uwzględnieniem postojów i wyjścia na szlak). Transalpina otwarta jest zazwyczaj od początku czerwca do jesieni, wszystko jednak zależy od opadów śniegu i można na nią wyruszyć w godzinach od 9:00 do 20:00 (nocne przejazdy są niedozwolone). W najwyższym punkcie, którym jest Przełęcz Urdele, droga osiąga aż 2145 m n.p.m. 
Informacje praktyczne:
* Przejazd Transalpiną jest darmowy (objęty obowiązkową winietą na rumuńskie drogi)
* Warunki pogodowe na Transalpinie mogą szybko ulec zmianie, a mgły są czymś zupełnie normalnym
* Polecamy wejść na szczyt Vârful Păpușa (2136 m n.p.m.), roztaczają się z niego cudowne panoramy, w tym na serpentyny, którymi zjeżdża się w stronę Novaci.

Przepiękna wijąca się pomiędzy górami trasa Transalpina w Rumunii

Widoki na góry z Transalpiny

Widoki z Transalpiny w Rumunii

Transalpina i jej górzyste otoczenie

Serpentyny na Transalpinie, którymi zjeżdża się do Novaci na

Zdjęcie rodzinne Rodzinnie Dookoła Świata przy Transalpinie

Trasa Transfogaraska

Transfogaraska to kolejna kultowa droga w Rumunii, której po prostu nie można pominąć. Przecina pasmo Gór Fogaraskich i zapada w pamięć niezwykłymi spotkaniami z niedźwiedziami (nam udało się zobaczyć cztery osobniki). Trasa zaczyna się niedaleko miejscowości Cârțișoara, a kończy w Bascov. Podobnie jak Transalpinę, można ją przejechać z północy na południe lub odwrotnie. My wjechaliśmy od południa, a dokładnie w miejscowości Curtea de Arges. Z racji noclegu nad jeziorem Bâlea trasę podzieliliśmy na dwa etapy. Najpierw pokonaliśmy odcinek do jeziora Bâlea, mijając po drodze twierdzę Poienari (prawdziwą siedzibę Drakuli) oraz jezioro zaporowe Vidraru, a drugiego dnia zjechaliśmy w dół słynnymi serpentynami. Trasa Transfogaraska ma ok. 150 kilometrów, ale najpiękniejszy fragment ma ok. 90 kilometrów i obejmuje odcinek od widowiskowych serpentyn po jezioro Vidraru. 
Informacje praktyczne:
* przejazd trasą jest darmowy (wymagana jest standardowa winieta)
* spotkania z niedźwiedziami przy drodze są powszechne, pod żadnym pozorem nie wolno wysiadać z auta ani ich dokarmiać
* niedźwiedzie najbardziej aktywne są w godzinach porannych oraz popołudniowych i wtedy można spotkać ich najwięcej.

Jezioro zaporowe Vidraru w Rumunii przy trasie Transfogaraskiej

Niedźwiedź przy trasie Transfogaraskiej w Rumunii ukryty za barierkami energochłonnymi

Niedźwiedź przy trasie Transfogaraskiej w Rumunii

Niedźwiedź przy trasie Transfogaraskiej w Rumunii

Niedźwiedź przy trasie Transfogaraskiej w Rumunii

Trasa Transfogaraska widoki na drogę przed tunelem prowadzącym do jeziora Balea

Widok na Góry Fogaraskie, jezioro Balea ze szlaku nad jezioro Capra

Słynne transfogaraskie serpentyny o zachodzie słońca

Jezioro Capra

Wykorzystując dogodne położenie Cabana Bâlea Lac, gdzie mieliśmy zaplanowany nocleg przy trasie Transfogaraskiej, udaliśmy się na fantastyczny szlak do jeziora Capra. Trasa nie była długa, do pokonania mieliśmy ok. 1,5 kilometra, pięła się jednak stromo w górę w skalistym terenie, co trzeba mieć na uwadze, zwłaszcza gdy na szlak wybieramy się z dziećmi. Warto było się jednak pomęczyć, bo nagrodą za trudy były zachwycające widoki, między innymi na znajdujące się w dole jezioro Bâlea i otaczające je góry. 
Informacje praktyczne:
* szlak jest dobrze oznaczony przy pomocy czerwonych symboli
* trasa zaczyna się zaraz przy Cabana Bâlea Lac

Jezioro Capra w Górach Fogaraskich

Owce przecinające szlak nad jezioro Capra

Widok na jezioro Balea, szczyty Gór Fogaraskich i serpentyny trasy Transfogaraskiej ze szlaku nad jezioro Capra


Dolina Sâmbetei (Valea Sâmbetei)

Po zjechaniu z trasy Transfogaraskiej skierowaliśmy się do malutkiej miejscowości Stațiunea Climaterică Sâmbăta, w której znajduje się przepiękny klasztor Brâncoveanu, znane miejsce medytacji, pocieszenia i duchowego wzmocnienia. Dla nas była to przede wszystkim doskonała baza wypadowa na szlak przez malowniczą Dolinę Sâmbetei, która pozwala spojrzeć na góry Fogaraskie z nieco innej perspektywy. Szlak doprowadza do przepięknej polany z widokiem na imponujące szczyty. Jeszcze do roku 2024 istniało tam prawie 100-letnie schronisko górskie - Cabana Valea Sâmbetei, niestety już nie istnieje, a w jego miejsce powstał obiekt klasztorny, w którym nie można zanocować.
Informacje praktyczne:
* szlak przez Dolinę Sâmbetei od miejsca gdzie kończy się asfalt do polany ma 4 km długości.
* autem z wyższym podwoziem można wjechać dalej, aż do szlabanu, co skraca dystans do pokonania.
* trasa biegnie głównie lasem, ze względu na żyjące w górach Fogaraskich niedźwiedzie warto ze sobą mieć spray na niedźwiedzie i wiedzę jak się zachować w sytuacji gdy niedźwiedź pojawi się na naszej drodze
* trasa nie zatacza pętli, a więc powrót odbywa się tą samą drogą
* oznaczona jest przy pomocy czerwonego trójkąta
* dla wielu osób Dolina Sâmbetei to jeden z punktów na trasie na najwyższy szczyt gór Fogaraskich - Moldoveanu (2544 m n.p.m.).

Przepięknie położony klasztor Brâncoveanu, droga prowadząca na teren klasztoru

Dziedziniec węwnętrzny w klasztorze Brâncoveanu i piekny krużganek

Wnętrze cerkwi na terenie klasztoru Brâncoveanu

Szlak przez Dolinę Sâmbetei

Piękny widok na góry w Dolinie Sâmbetei


Braszów

To jeszcze jedno przepiękne miasto w Transylwanii, które potrafi oczarować swoim klimatem. Najpiękniejszą częścią Braszowa jest oczywiście stare miasto, którego sercem jest malowniczy rynek, pośrodku którego stoi zabytkowy ratusz, a całość otoczona jest przez kolorowe kamieniczki, nad którymi góruje góra Tâmpa. Spacerując po starówce warto zajrzeć do słynnego Czarnego Kościoła, wdrapać się na Białą oraz Czarną Wieżę, skąd roztacza się przepiękna i całkowicie darmowa panorama miasta oraz usiąść na kawę w jednej z klimatycznych kawiarenek. 
Informacje praktyczne: 
* Wejście pod Białą i Czarną Wieżę jest darmowe (krótkie podejście schodami z ulicy După Ziduri).
* Wstęp do wnętrza Czarnego Kościoła jest płatny, a sama nazwa świątyni pochodzi od wielkiego pożaru z XVII wieku.

Braszów miasto w Transylwanii, widok na ratusz

Kolorowe kamienice otaczające rynek w Braszkowie

Rynek w Braszowie i widok na kolorowe kamienice

Kamienice wokół rynku w Braszowie

Widok na Czarny Kościół w Braszowie

Panorama Braszowa z okolic Białej Wieży

Góry Bucegi i szlak na szczyt Omu

Po kilku dniach objazdówki po Rumunii i spaniu codziennie w innym miejscu dotarliśmy do Busteni, u podnóża Gór Bucegi. To właśnie tam postanowiliśmy spędzić drugi tydzień naszych rumuńskich wakacji, ciesząc oczy przepięknym widokiem na góry i spędzając czas na górskich szlakach. Swoją przygodę z Górami Bucegi rozpoczęliśmy od zdobycia najwyższego szczytu tych gór - Omu (2505 m n.p.m.). 
Na Omu można dostać się na dwa sposoby:
  1. Wjazd kolejką linową Busteni-Babele i rozpoczęcie wędrówki spod jej górnej stacji - w tym wariancie do przejścia jest ok. 5,5 kilometra w jedną stronę, przy przewyższeniu wynoszącym ok. 300 m.
  2. Piesza wędrówka z okolic Cabana Piatra Arsă, a dokładnie z miejsca gdzie kończy się słynna trasa Transbucegi - w tym wariancie w jedną stronę trzeba pokonać ponad 8 kilometrów, przy przewyższeniu wynoszącym niecałe 600 metrów. 
Bez względu na to, na który wariant się zdecydujemy, od Babele przebieg szlaku jest już identyczny, należy trzymać się żółtych oznaczeń szlaku. Pierwszym charakterystycznym miejscem na trasie są słynne formacje skalne Babele, a następnie skała Sfinks. Potem już kierujemy się prosto na szczyt Omu. Szlak nie jest szczególnie wymagający, jedynie pod koniec wędrówki trzeba zmierzyć się z bardziej stromym podejściem. Na szczycie znajduje się najwyżej położone w całych Karpatach schronisko górskie. Okolice schroniska są absolutnie przepiękne, więc koniecznie trzeba zrobić tam postój, a potem tym samym szlakiem należy wrócić do wyciągu lub na parking przy Transbucegi.
Informacje praktyczne:
* Kolejka linowa Busteni - Babele kursuje w godzinach od 8:30 do 17:00. Ostatni wjazd odbywa się o 16:00, a ostatni zjazd o 17:00.
* Bilety na kolejkę można kupić jedynie w kasie, da się płacić kartą. Wjazd i zjazd to koszt rzędu 199 RON od osoby dorosłej i 85 RON za dziecko w wieku od 5 do 12 lat.

Słynna skała Sfinx przy w Górach Bucegi

Formacje skalne przy szlaku na Omu w Górach Bucegi

Widoki na zielone zbocza w Górach Bucegi ze szlaku na Omu

W oddali szczyt Omu, widok na skaliste zbocze

Góry Bucegi i szlak na Omu z dziećmi

Schronisko na szczycie Omu w Górach Bucegi

Góry Bucegi i przepiękne widoki

Owce pasące się w Górach Bucegi


Trasa Transbucegi

Będąc w Braszowie, Busteni, Sinai albo w Azudze koniecznie trzeba wybrać się na trasę Transbucegi. Choć dla nas nadal Transalpina pozostaje tą najpiękniejszą, widokową drogą w Rumunii, to tuż za nią plasuje się właśnie Transbucegi. Na Transbucegi wjechaliśmy o złotej godzinie (mniej więcej na godzinę przed zachodem słońca) i widoki, które tam zastaliśmy, dosłownie zaparły nam dech w piersiach. Trasa zaczyna się niedaleko miejscowości Sinaia i oznaczona jest jako droga DJ713 oraz DJ713A. Ma około 20 kilometrów długości i kończy się na płaskowyżu, niedaleko Cabana Piatra Arsă. Jej odnoga (DJ713A/DJ714) doprowadza z kolei do jeziora zaporowego Bolboci.
Informacje praktyczne:
* Na przejechanie całej trasy Transbucegi (nawet bez wychodzenia na szlak) warto przeznaczyć co najmniej 2 godziny, uwzględniając liczne postoje na punktach widokowych.

Przepiękna i malownicza trasa Transbucegi o złotej godzinie

Złociste pagórki przy trasie Transbucegi w Rumunii

Przepiękna i malownicza trasa Transbucegi o złotej godzinie

Złota godzina przy trasie Transbucegi w Rumunii

Zachodzące słońce przy Trasbucegi

Kanion 7 Drabin (Canionul 7 Scări)

Kanion 7 Drabin to jedna z największych atrakcji znajdujących się niedaleko Braszowa, która bardzo przypadła nam do gustu. Trasa prowadzi przez wąski jar po metalowych kładkach i drabinkach, z których najwyższa ma aż 15 metrów wysokości. Choć nazwa kanionu wskazuje, że drabin jest 7 (tyle ile skalnych progów), to obecnie jest ich 9, a wszystko za sprawą gruntownego remontu, który miał miejsce w 2013 roku. Wejście do kanionu nie znajduje się zaraz przy parkingu. Aby do niego dotrzeć trzeba iść przez około godzinę żółtym szlakiem przez las. Sam przełom nie jest długi, na przejście tego fragmentu trzeba przeznaczyć ok. pół godziny. Na parking można wrócić pieszo przez las lub skorzystać z systemu tyrolek. Minus jest taki, że na zjazd tyrolką (ze względu na konieczność samodzielnego przepinania się) obowiązują ograniczenia wzrostowe i wagowe, więc nasz młodszy nie mógł z nich skorzystać.
Informacje praktyczne: 
* wybierając się na ten szlak warto założyć porządne buty, z dobrym bieżnikiem, kładki i drabinki są śliskie od rozpryskującej się wody.
* niedaleko wejścia na szlak znajduje się płatny parking (25 RON). 
* wstęp do wąwozu jest płatny, w 2026 roku ceny kształtowały się następująco: bilet normalny: 25 RON, bilet ulgowy (dzieci/uczniowie): 15 RON.
* Tyrolka ma łączną długość ok. 4 km, składa się z 37 odcinków połączonych ze sobą (najdłuższy ma ok. 273 m). Koszt przejazdu to: 125 RON za całą trasę lub 75 RON za połowę trasy.

Kolaż 3 zdjęć przedstawiający Kanion 7 Drabin

Wodospad w Kanionie 7 Drabin


Zamek Cantacuzino - Akademia Wednesday

Będąc w Bușteni, nie mogliśmy pominąć Zamku Cantacuzino, który powstał na początku XX wieku. W ostatnim czasie zyskał on światową sławę dzięki netflixowemu serialowi Wednesday. To właśnie jego fasada zagrała Akademię Nevermore. Poza popkulturowym akcentem, zamek zachwyca pięknym ogrodem z fontannami, ciekawym wnętrzem i genialnym tarasem widokowym, z którego roztacza się jedna z najładniejszych panoram na całe pasmo Gór Bucegi.
Informacje praktyczne:
* wstęp do ogrodu oraz do wnętrza zamku jest płatny, bilety można kupić w drewnianej budce znajdującej się niedaleko bramy. Wstęp do samego ogrodu to koszt rzędu 25 RON, a za zwiedzanie zamku i ogrodu należy zapłacić 85 RON (osoba dorosła), 45 RON za dziecko w wieku 13-18 lat, 40 RON za dziecko w wieku 5-12 lat.
* wnętrze zwiedza się z przewodnikiem, są wycieczki w języku angielskim

Zamek Cantacuzino w Busteni w Rumunii

Zamek Cantacuzino w Busteni w Rumunii

Widok na Góry Bucegi z tarasu zakmu Cantacuzino w Busteni w Rumunii

Reprodukcja pokoju Wednesday z serialu Wednesday

Sighișoara

Sighișoara, wpisana na listę UNESCO to absolutna perełka Transylwanii i jedno z niewielu wciąż zamieszkanych, średniowiecznych miast-twierdz w Europie. Czas dosłownie się tu zatrzymał, a urokliwe, brukowane uliczki, pastelowe kamieniczki i górująca nad miastem Wieża Zegarowa tworzą niesamowicie bajkowy klimat. To właśnie tutaj w 1431 roku urodził się Vlad Țepeș, czyli słynny Vlad Palownik (Hrabia Drakula). Spacerując po Sighișoarze, warto wejść na Wieżę Zegarową (Turnul cu Ceas), z której rozpościera się piękny widok na miasto oraz okolicę. Koniecznie trzeba też zobaczyć Dom Drakuli (Casa Vlad Dracul) oraz wejść na wzgórze zadaszonymi Schodami Szkolnymi (Scara Școlarilor), na którym znajduje się Kościół na Wzgórzu. Poza tym warto po prostu dać się wciągnąć klimatycznym uliczkom i niespiesznie je przemierzać. Na nas to miasteczko zrobiło olbrzymie wrażenie i żałowaliśmy, że nie zaplanowaliśmy tam noclegu.
Informacje praktyczne:
* auto można zaparkować wzdłuż Strada 1 Decembrie 1918, która znajduje się u podnóża cytadeli
* na Sighișoarę warto przeznaczyć przynajmniej kilka godzin, by w pełni nacieszyć się jej niepowtarzalnym urokiem. 

Przepiękna Sighisoara i widok na wieżę zegarową

Dom w którym urodził się słynny Hrabia Drakula, czyli Vlad Palownik

Kolorowe kamienice w Sighisoarze

Jedna z kolorowych uliczek w Sighisoarze

Jedna z wież w Sighisoarze

Widok na Wieżę Zegarową w Sighisoarze

Oradea

Oradea była ostatnim przystankiem na naszej trasie po Rumunii i musimy przyznać, że to miasto absolutnie nas zachwyciło i zaskoczyło swoją przepiękną architekturą. W ostatnich latach zabytkowa część miasta przeszła ogromną rewitalizację, dzięki której odrestaurowane, kolorowe fasady pałaców oraz kamienic, reprezentacyjny Plac Zjednoczenia (Piața Unirii) i odnowiona Twierdza Oradea odzyskały swój dawny blask. Choć na Oradeę nie mieliśmy zbyt wiele czasu (spędziliśmy tam zaledwie 4 godziny), to udało nam się pospacerować wzdłuż rzeki i wypić filiżankę kawy nad jej brzegiem. Mieliśmy też okazję zobaczyć zachwycający Pałac Czarnego Orła (Palatul Vulturul Negru), błękitny Pałac Miksy Moskovitsa (Palatul "Moskovits") oraz przejść się głównym deptakiem miejskim (Calea Republicii). i musimy szczerze przyznać, że to było idealne zwieńczenie naszej rumuńskiej przygody.

Oradea w kolorach zachodzącego słońca, widok z mostu na rzekę i budynki

Błękitna fasada pałacu Miksy Moskovitsa w Oradei

Oradea wieczorną porą

Oradea wieczorną porą

Plac Zjednoczenia (Piața Unirii) wieczorną porą

Rumunia kompletnie nas oczarowała i była dokładnie taka, jak sobie ją wyobrażaliśmy. To kraj niezwykle różnorodny, autentyczny i niezwykle gościnny. Znajdziecie tu absolutnie wszystko: od monumentalnych pasm górskich i zapierających dech w piersiach tras widokowych (z naszą ukochaną Transalpiną na czele), przez dziką przyrodę i majestatyczne zamki, aż po klimatyczne, secesyjne i średniowieczne miasteczka. 
Dwutygodniowy road trip po rumuńskich drogach okazał się dla naszej rodziny genialną przygodą, pełną niezapomnianych widoków i emocji. Jeśli zastanawiacie się, czy Rumunia to dobry kierunek na rodzinną wyprawę, odpowiadamy bez wahania: tak, i to po stokroć!

Nasze rodzinne zdjęcia z różnych miejsc w Rumunii

Na naszym blogu nie ma reklam, nie chcemy by przeszkadzały one w odbiorze naszych treści, jeśli jednak uważasz nasz wpis za interesujący i doceniasz naszą pracę będzie nam miło jeśli zaprosisz nas na kawę 💓

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dziękujemy ! Rodzinnie Dookoła Świata !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger