Rumunia z dziećmi - plan podróży, atrakcje i informacje praktyczne
Wyjazd do Rumunii z dziećmi chodził nam po głowie od dłuższego czasu,
ale niekoniecznie jako kierunek wakacyjny. I nawet wtedy gdy zapadła decyzja,
że wakacje spędzimy właśnie tam, ja wciąż nie do końca byłam do tego pomysłu
przekonana. Ostatecznie jednak, po dwóch wspaniałych tygodniach, które
spędziliśmy w Rumunii, jednogłośnie stwierdzamy, że to doskonały kierunek na
wakacje, zwłaszcza dla kogoś kto lubi spędzać aktywnie czas.
W poniższym artykule zawarliśmy wszystkie informacje praktyczne. Dzielimy się też naszym planem podróży oraz listą noclegów, z których skorzystaliśmy. Pierwszy tydzień rumuńskich wakacji spędziliśmy w drodze, nocując codziennie w innym miejscu. W drugim tygodniu zatrzymaliśmy się w Bușteni, u podnóża zachwycających Gór Bucegi i stamtąd wyruszaliśmy na odkrywanie okolicy.
W poniższym artykule zawarliśmy wszystkie informacje praktyczne. Dzielimy się też naszym planem podróży oraz listą noclegów, z których skorzystaliśmy. Pierwszy tydzień rumuńskich wakacji spędziliśmy w drodze, nocując codziennie w innym miejscu. W drugim tygodniu zatrzymaliśmy się w Bușteni, u podnóża zachwycających Gór Bucegi i stamtąd wyruszaliśmy na odkrywanie okolicy.
Spis treści:
-
Jak dostać się do Rumunii?
1.1. Samolotem do Rumunii
1.2. Samochodem do Rumunii - Opłaty drogowe i winiety
- Pogoda w Rumunii w sierpniu
- Internet i roaming w Rumunii
- Nasze sprawdzone noclegi w Rumunii
- Rumunia z dziećmi: nasz 2-tygodniowy plan podróży
-
Co zobaczyć w Rumunii? Najpiękniejsze miejsca i atrakcje
7.1. Wesoły Cmentarz
7.2. Monastyr Peri-Săpânţa
7.3. Monastyr Bârsana
7.4. Kluż-Napoka
7.5. Wąwóz Turda
7.6. Trasa Transalpina
7.7. Trasa Transfogaraska
7.8. Jezioro Capra
7.9. Dolina Sâmbetei
7.10. Braszów
7.11. Góry Bucegi i szlak na szczyt Omu
7.12. Trasa Transbucegi
7.13. Kanion 7 Drabin
7.14. Zamek Cantacuzino - Akademia Wednesday
7.15. Sighișoara
7.16. Oradea
Jak dostać się do Rumunii?
Rumunia znajduje się w południowo-wschodniej części Europy, nad Morzem
Czarnym i graniczy z Ukrainą, Węgrami, Serbią, Mołdawią oraz Bułgarią.
Jeszcze kilka lat temu najlepszą opcją dojazdu do Rumunii był własny
samochód. Teraz można też dostać się tam na pokładzie tanich linii
lotniczych.
Samolotem do Rumunii
Do Rumunii z Polski można dostać się zarówno Wizzairem, jak i Ryanairem.
Wizzair lata do Bukaresztu z takich polskich miast jak Gdańsk, Kraków,
Warszawa oraz Wrocław, a także do Braszowa z Katowic i Warszawy. Ryanair na
chwilę obecną lata jedynie do Bukaresztu z Krakowa oraz Gdańska. Lot z
Krakowa trwa ok. 1,5 godziny.
Samochodem do Rumunii
Choć do Rumunii da się dolecieć samolotem, to nadal bardzo dobrym pomysłem
jest podróż własnym autem, zwłaszcza gdy planujemy dłuższy pobyt. W
zależności od tego, którą część Rumunii chcemy zwiedzać, granicę można
przekroczyć we wsi Petea (to dobry wybór jeśli naszym celem jest Maramuresz
oraz Bukowina), albo w Borș niedaleko Oradei (jeśli naszym celem jest
Transylwania). Z Krakowa do przejścia granicznego w Bors można dojechać w
ok. 6 godzin (500 km), nieco dalej jest do wsi Petea, bo na dojazd trzeba
przeznaczyć ok. 7 godzin.
|
|
| Transalpina |
|
|
| Wąwóz Turda- widoki ze szlaku biegnącego górą |
Opłaty drogowe i winiety
Wybierając się do Rumunii samochodem trzeba uwzględnić dodatkowy koszt w
postaci winiet. Obowiązują one nie tylko w Rumunii, ale także na Słowacji
oraz na Węgrzech, które dla nas były krajami tranzytowymi. Zakupu winiet
dokonaliśmy oczywiście online, korzystając z oficjalnych stron:
- Słowacja: winietę słowacką udało nam się pominąć, poruszaliśmy się tylko drogami bezpłatnymi, ale można ją kupić na eznamka.sk. W 2026 roku koszt miesięcznej winiety wynosił 17,10 EUR.
- Węgry: winietę węgierską najlepiej kupić przez nemzetiutdij.hu/hu. W 2026 roku koszt miesięcznej winiety wynosił 11170 HUF, czyli około 136 zł.
- Rumunia: winietę rumuńską kupiliśmy na stronie www.roviniete.ro. W 2026 roku koszt miesięcznej winiety wynosił 49,82 RON, czyli ok. 42 zł.
|
|
| Transalpina |
|
|
| Transbucegi |
|
|
| Transfogaraska |
Pogoda w Rumunii w sierpniu
Rumunia leży w strefie klimatu umiarkowanego z silnymi wpływami
kontynentalnymi, co sprawia, że lata są tu zazwyczaj gorące i słoneczne. My
odwiedziliśmy Rumunię w drugiej połowie sierpnia i przez dwa tygodnie nie
trafiliśmy na ani jeden deszczowy dzień, choć zdarzały się dni z pełnym
zachmurzeniem. W miastach takich jak Braszów, Kluż-Napoka czy Oradea
temperatury przekraczały 30 stopni. Równie gorąco było w Maramuresz.
Najchłodniej było na Trasie Transfogaraskiej, gdy dojechaliśmy do jeziora
Bâlea, termometr wskazywał zaledwie 14 stopni i było mgliście. Z kolei
najbardziej optymalna i przyjemna pogoda towarzyszyła nam w Bușteni, gdzie
temperatury utrzymywały się w granicach 25 stopni C.
|
|
| Góry Bucegi |
Internet i roaming w Rumunii
Rumunia to kraj należący do Unii Europejskiej, więc bez problemu można na
miejscu korzystać z polskiego telefonu z włączoną opcją roamingu. Przed
wyjazdem warto jedynie upewnić się u swojego operatora, jaki pakiet danych w
UE mamy w cenie abonamentu. We wszystkich miejscach, w których nocowaliśmy,
mieliśmy dostęp do wifi, a jego jakość utrzymywała się na dobrym i bardzo
dobrym poziomie. Podróżując po Maramuresz, blisko granicy z Ukrainą, trzeba
uważać, by telefon nie przełączył się na sieć ukraińską. My, będąc w
Sapancie (Săpânța), mieliśmy wyłączoną transmisję danych i korzystaliśmy
jedynie z wifi naszego gospodarza. Na roaming warto uważać także podczas
przejazdu wzdłuż granicy z Serbią i Mołdawią. Oba kraje nie zaliczają się do
Unii Europejskiej, więc stawki za roaming są wyższe niż te, które obowiązują
na terenie Unii.
Nasze sprawdzone noclegi w Rumunii
Choć noclegi to kwestia indywidualna i w naszym wypadku były one ściśle
powiązane z naszym planem podróży, poniżej zamieszczamy listę wszystkich
miejsc, w których się zatrzymaliśmy. Większość z nich rezerwowaliśmy przez
Booking.com na miesiąc przed wyjazdem. Jedynie nocleg w Bușteni
znaleźliśmy na Airbnb. Szukając noclegów zależało nam przede wszystkim na
tym, by zarezerwowane przez nas obiekty znajdowały się blisko kolejnego
punktu z naszego planu. Bardzo ważny był dla nas także darmowy parking.
Celowaliśmy głównie w samodzielne apartamenty, które zapewniają najwięcej
swobody naszej rodzinie. Największe wymagania mieliśmy względem naszego
najdłuższego pobytu w Bușteni, gdzie oprócz darmowego parkingu
obowiązkowo musiały być też dwie sypialnie oraz spektakularny widok na
góry.
Oto lista naszych noclegów:
- Casa Pop w Sapanta- nocleg położony na przeciwko Wesołego Cmentarza. Niestety choć pensjonat ma bardzo dobre oceny, a pokoje są gustowne, podczas naszego pobytu nie było wody. Dopiero po naszej interwencji woda została włączona, niestety miała kolor brązowy i do niczego się nie nadawała.
- The Solstice Garden Suites w Klużu-Napoce- przepiękny apartament położony poza centrum miasta, ale na tyle blisko, by w kilka minut móc tam dojechać Uberem. Mieszkanie znajduje się na parterze, ma ogród oraz przypisane miejsce parkingowe w podziemnym garażu.
- Apartament Urban Chic w Sebeş- przestronny apartament, z przypisanym miejscem parkingowym. Doskonała baza wypadowa na Transalpinę.
- Mig Home w Horezu- apartament z dwiema sypialniami i małym ogródkiem, położony w połowie drogi pomiędzy Transalpiną a Transfogaraską.
- Cabana Balea Lac przy Trasie Transfogaraskiej- nocleg w samym sercu Gór Fogaraskich
- Casa Marta w Sîmbăta de Sus- pensjonat znajduje się niedaleko przepięknej Doliny Sâmbetei. Przestronny pokój z dużym tarasem i smaczne śniadania.
- Salma's Riverside Apartment w Bușteni- u podnóża zachwycających Gór Bucegi. Apartament z dwiema sypialniami i tarasem, z przepięknym widokiem na góry.
- Diana Residence w Oradea- to był nasz ostatni nocleg w Rumunii, w drodze powrotnej do Polski. Przepiękny, świetnie wyposażony apartament, z przypisanym miejscem parkingowym, kilka minut Uberem od centrum Oradei.
Rumunia z dziećmi- nasz 2-tygodniowy plan podróży
A oto nasz szczegółowy plan dwutygodniowej podróży po
Rumunii z dziećmi, dzień po dniu. Wyjazd odbył się w drugiej połowie
sierpnia (od 13 do 28 sierpnia).
13 sierpnia- wyjazd po pracy w stronę Rumunii, dojazd do węgierskiego
Tokaju i nocleg.
14 sierpnia- zwiedzanie Tokaju, następnie wjazd do Rumunii i dojazd
do wsi Sapanta. Zwiedzanie słynnego Wesołego Cmentarza oraz Monastyru
Peri-Săpânţa. Nocleg w Sapancie.
15 sierpnia- zwiedzanie drewnianego Monastyru Bârsana i udział w
uroczystej liturgii z okazji Zaśnięcia Bogurodzicy. Przejazd do
Klużu-Napoki, zwiedzanie miasta i nocleg.
16 sierpnia- Wąwóz Turda, spacer dnem wąwozu i powrót górą. Przejazd
do Sebeș i nocleg.
17 sierpnia- w godzinach porannych wjazd na malowniczą Transalpinę,
odkrywanie jej najbardziej malowniczych odcinków. Dojazd do Horezu i nocleg.
18 sierpnia- wczesny wyjazd z Horezu w stronę Trasy Transfogaraskiej.
Przejazd trasą aż do jeziora Bâlea i popołudniowa wędrówka nad jezioro
Capra. Nocleg w schronisku Cabana Bâlea Lac.
19 sierpnia- zjazd kultowymi serpentynami Trasy Transfogaraskiej i
dojazd do miejscowości Sâmbăta de Sus. Zwiedzanie zabytkowego klasztoru.
20 sierpnia- wędrówka przez malowniczą Dolinę Sâmbetei (Valea
Sâmbetei).
21 sierpnia- przejazd do Bușteni. Po drodze zwiedzanie
Twierdzy Râșnov oraz krótka przerwa pod zamkiem Bran. Popołudnie i
wieczór w Braszowie.
22 sierpnia- Góry Bucegi i całodzienna wędrówka na najwyższy szczyt
tego pasma, Vârful Omu.
23 sierpnia- szlak do Wodospadu Urlătoarea oraz widokowy
przejazd trasą Transbucegi.
24 sierpnia- przejście przez spektakularny Kanion 7 Drabin (Canionul
Șapte Scări) i po raz drugi zwiedzanie Braszowa.
25 sierpnia- ponowne wyjście w Góry Bucegi
26 sierpnia- zwiedzanie Zamku Cantacuzino (filmowa Akademia Nevermore
z serialu „Wednesday”) oraz dzień odpoczynku przed drogą powrotną.
27 sierpnia- wyjazd z Bușteni w kierunku Oradei. Po drodze zwiedzanie
urokliwej Sighișoary i wieczorny spacer po starówce w Oradei.
28 sierpnia- powrót do Polski, dojazd do domu w godzinach
wieczornych.
|
|
| Wąwóz Turda |
|
|
| Twierdza Râșnov |
Co zobaczyć w Rumunii? Najpiękniejsze miejsca i atrakcje
Rumunia to przepiękny kraj, a ilość miejsc wartych uwagi jest tak duża, że
spokojnie moglibyśmy zorganizować jeszcze 3 takie dwutygodniowe wyjazdy, a
wciąż mielibyśmy co zobaczyć. Podczas tego wyjazdu skupiliśmy się na
rumuńskich klasykach, ale i tak nie udało nam się dotrzeć do Bukowiny, nad
Deltę Dunaju, czy do Bukaresztu. Każde z odwiedzonych przez nas miejsc, może
prócz zamku Bran, na który ostatecznie nawet nie weszliśmy, zrobiło na nas
wrażenie. Zakochaliśmy się w Górach Bucegi, totalnie oczarowała nas
Transalpina i Transbucegi, niesamowicie podobało nam się w Sighișoarze,
a więcej szczegółów o każdym z tych miejsc i jeszcze kilkunastu innych
znajduje się poniżej.
Wesoły Cmentarz w Sapancie (Cimitirul Vesel w Săpânței)
Swoją przygodę z Rumunią rozpoczęliśmy od naprawdę wyjątkowego regionu,
czyli od Maramuresz (Marmarosz). Jak dla nas to jeden z najbardziej
klimatycznych i autentycznych zakątków Rumunii. Urzeka sielskimi
krajobrazami, niezwykłą gościnnością i tradycjami, które przetrwały do
dnia dzisiejszego. Pierwszym miejscem, które tu odwiedziliśmy był
Wesoły Cmentarz w Sapancie, który słynie z niebieskich, drewnianych
nagrobków ozdobionych malowanymi scenkami z życia zmarłych oraz
dowcipnymi, czasami przekornymi, a nawet nieco kąśliwymi
wierszykami. Całą tę unikalną tradycję zapoczątkował w 1935 roku
lokalny rzeźbiarz Stan Ioan Pătraș, a jego dzieło do dziś jest
kontynuowane przez jego następców. Na uwagę zasługuje także znajdująca się
na cmentarzu cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy, która
zachwyca przepięknym wnętrzem.
Informacje praktyczne:
* Cmentarz jest otwarty codziennie od godziny 8:00 do 20:00.
* Wstęp jest płatny 10 RON (ok. 8 zł).
Monastyr Peri-Săpânţa
Zaledwie 20 minut spacerem od Wesołego Cmentarza znajduje się kolejne
miejsce, które warto zobaczyć i jest nim monastyr Peri-Săpânţa. Ten piękny
zespół klasztorny, którego sercem jest mająca aż 78 metrów wysokości
cerkiew, znajduje się na uboczu i otoczony jest drzewami, dzięki czemu
jest tam niesamowicie cicho i spokojnie.
Monastyr Bârsana
To jedno z piękniejszych miejsc w regionie Marmarosz. Kompleks położony
jest na niewielkim wzgórzu i urzeka tradycyjną architekturą,
niepowtarzalnym klimatem oraz zadbanym, pełnym kwiatów ogrodem. Trafiliśmy
tu dokładnie 15 sierpnia, w święto Zaśnięcia Bogurodzicy, dzięki czemu
mieliśmy okazję uczestniczyć w uroczystej liturgii i zobaczyć tłumy
mieszkańców w przepięknych strojach ludowych, co było dla nas niesamowitym
doświadczeniem. W Bârsanie znajduje się jeszcze jedno miejsce, które
koniecznie trzeba odwiedzić i jest nim pochodząca z 1720 roku cerkiew,
która została wpisana na listę UNESCO.
Informacje praktyczne:
* wstęp na teren klasztoru jest bezpłatny
x`
Kluż-Napoka (Cluj-Napoca)
To jedno z bardziej znanych miast Transylwanii, które bardzo często
przyrównywane jest do Krakowa. Na szczególną uwagę zasługuje malownicza
starówka z licznymi knajpkami i restauracjami, która jest niezwykle
kompaktowa, więc bez problemu można po niej poruszać się pieszo.
Zwiedzanie miasta najlepiej rozpocząć od Placu Zjednoczenia (Piața
Unirii), przy którym znajduje się kościół św. Michała, z wieżą kościelną
sięgającą 80 metrów, a potem w zależności od upodobań ruszyć dalej. My na
Kluż mieliśmy tylko jedno popołudnie, więc po prostu daliśmy się wciągnąć
w plątaninę uliczek. Dzień zakończyliśmy, podziwiając panoramę miasta ze
wzgórza Cytadela, gdzie znajduje się park o tej samej nazwie.
Wąwóz Turda
Choć podczas naszych rumuńskich wakacji na naszej liście znalazło się
kilka miast, to najbardziej wyczekiwanymi atrakcjami były góry oraz
przyrodnicze i geologiczne perełki takie jak Wąwóz Turda. Przeznaczyliśmy na niego cały dzień, dzięki czemu mogliśmy go zobaczyć
zarówno z dołu jak i z góry. Zanim jednak ruszyliśmy na pieszą wędrówkę,
czekał nas ekscytujący zjazd tyrolką, która osiąga prędkość nawet do
100km/h. Tyrolka ma długość 600 metrów i pozwala w błyskawiczny sposób
dostać się z punktu widokowego na parking, przy którym rozpoczyna się
szlak. Trasa przez wąwóz Turda ma ok. 3 km długości i można pokonać
ją w godzinę. Szlak biegnie wzdłuż potoku, nad którym górują imponujące,
skalne ścinany. Droga jest prosta i dobrze oznakowana, wystarczy podążać
za czerwonymi oznaczeniami szlaku. Przydają się porządne buty, z dobrą
podeszwą, bo na skałach bywa ślisko. Drogę powrotną można zaplanować tą
samą drogą, szlak jest dwukierunkowy, bądź wybrać jedną z dwóch tras,
które biegną górą. My zdecydowaliśmy się właśnie na taką pętlę i był to
strzał w 10, bo widoki z góry były naprawdę przepiękne. W rozszerzonym
wariancie do przejścia mieliśmy ok. 8 kilometrów.
Informacje praktyczne:
* parking przy wąwozie Turda jest płatny 15 RON za cały dzień
* Tyrolka dostępna jest od 8 roku życia, zjazd to koszt rzędu 60 RON od osoby, można płacić kartą
* Tyrolka dostępna jest od 8 roku życia, zjazd to koszt rzędu 60 RON od osoby, można płacić kartą
Trasa Transalpina
Jeśli mielibyśmy wymienić jedno miejsce w Rumunii, którego nie można
pominąć to bez dwóch zdań będzie to Transalpina, która przebiega
przez malownicze pasmo górskie Parâng. Transalpina ma około 150 kilometrów
długości i zaczyna się w Sebeș, a kończy w Novaci. Można ją przejechać z
północy na południe lub odwrotnie, a na jej pokonanie warto przeznaczyć
około 6 godzin (z uwzględnieniem postojów i wyjścia na szlak). Transalpina
otwarta jest zazwyczaj od początku czerwca do jesieni, wszystko jednak
zależy od opadów śniegu i można na nią wyruszyć w godzinach od 9:00 do
20:00 (nocne przejazdy są niedozwolone). W najwyższym punkcie, którym jest
Przełęcz Urdele, droga osiąga aż 2145 m n.p.m.
Informacje praktyczne:
* Przejazd Transalpiną jest darmowy (objęty obowiązkową winietą na
rumuńskie drogi)
* Warunki pogodowe na Transalpinie mogą szybko ulec zmianie, a mgły
są czymś zupełnie normalnym
* Polecamy wejść na szczyt Vârful Păpușa (2136 m n.p.m.), roztaczają się
z niego cudowne panoramy, w tym na serpentyny, którymi zjeżdża się w
stronę Novaci.
Trasa Transfogaraska
Transfogaraska to kolejna kultowa droga w Rumunii, której po prostu nie
można pominąć. Przecina pasmo Gór Fogaraskich i zapada w pamięć
niezwykłymi spotkaniami z niedźwiedziami (nam udało się zobaczyć cztery
osobniki). Trasa zaczyna się niedaleko miejscowości Cârțișoara, a
kończy w Bascov. Podobnie jak Transalpinę, można ją przejechać z północy
na południe lub odwrotnie. My wjechaliśmy od południa, a dokładnie w
miejscowości Curtea de Arges. Z racji noclegu nad
jeziorem Bâlea trasę podzieliliśmy na dwa etapy. Najpierw pokonaliśmy odcinek do jeziora
Bâlea, mijając po drodze twierdzę Poienari (prawdziwą
siedzibę Drakuli) oraz jezioro zaporowe Vidraru, a drugiego dnia
zjechaliśmy w dół słynnymi serpentynami. Trasa Transfogaraska ma
ok. 150 kilometrów, ale najpiękniejszy fragment ma ok. 90 kilometrów i
obejmuje odcinek od widowiskowych serpentyn po jezioro Vidraru.
Informacje praktyczne:
* przejazd trasą jest darmowy (wymagana jest standardowa winieta)
* spotkania z niedźwiedziami przy drodze są powszechne, pod żadnym pozorem
nie wolno wysiadać z auta ani ich dokarmiać
* niedźwiedzie najbardziej aktywne są w godzinach porannych oraz
popołudniowych i wtedy można spotkać ich najwięcej.
Jezioro Capra
Wykorzystując dogodne położenie Cabana Bâlea Lac, gdzie mieliśmy
zaplanowany nocleg przy trasie Transfogaraskiej, udaliśmy się na
fantastyczny szlak do jeziora Capra. Trasa nie była długa, do
pokonania mieliśmy ok. 1,5 kilometra, pięła się jednak stromo w górę w
skalistym terenie, co trzeba mieć na uwadze, zwłaszcza gdy na szlak
wybieramy się z dziećmi. Warto było się jednak pomęczyć, bo nagrodą za
trudy były zachwycające widoki, między innymi na znajdujące się w dole
jezioro Bâlea i otaczające je góry.
Informacje praktyczne:
* szlak jest dobrze oznaczony przy pomocy czerwonych symboli
* trasa zaczyna się zaraz przy Cabana Bâlea Lac
Dolina Sâmbetei (Valea Sâmbetei)
Po zjechaniu z trasy Transfogaraskiej skierowaliśmy się do malutkiej
miejscowości Stațiunea Climaterică Sâmbăta, w której znajduje się
przepiękny klasztor Brâncoveanu, znane miejsce medytacji,
pocieszenia i duchowego wzmocnienia. Dla nas była to przede wszystkim
doskonała baza wypadowa na szlak przez malowniczą Dolinę Sâmbetei, która pozwala spojrzeć na góry Fogaraskie z nieco innej perspektywy.
Szlak doprowadza do przepięknej polany z widokiem na imponujące szczyty.
Jeszcze do roku 2024 istniało tam prawie 100-letnie schronisko górskie -
Cabana Valea Sâmbetei, niestety już nie istnieje, a w jego miejsce powstał
obiekt klasztorny, w którym nie można zanocować.
Informacje praktyczne:
* szlak przez Dolinę Sâmbetei od miejsca gdzie kończy się asfalt do
polany ma 4 km długości.
* autem z wyższym podwoziem można wjechać dalej, aż do szlabanu, co skraca
dystans do pokonania.
* trasa biegnie głównie lasem, ze względu na żyjące w górach Fogaraskich
niedźwiedzie warto ze sobą mieć spray na niedźwiedzie i wiedzę jak się
zachować w sytuacji gdy niedźwiedź pojawi się na naszej drodze
* trasa nie zatacza pętli, a więc powrót odbywa się tą samą drogą
* oznaczona jest przy pomocy czerwonego trójkąta
* dla wielu osób Dolina Sâmbetei to jeden z punktów na trasie na
najwyższy szczyt gór Fogaraskich - Moldoveanu (2544 m n.p.m.).
Braszów
To jeszcze jedno przepiękne miasto w Transylwanii, które potrafi oczarować
swoim klimatem. Najpiękniejszą częścią Braszowa jest oczywiście stare
miasto, którego sercem jest malowniczy rynek, pośrodku którego stoi
zabytkowy ratusz, a całość otoczona jest przez kolorowe kamieniczki, nad
którymi góruje góra Tâmpa. Spacerując po starówce warto zajrzeć do
słynnego Czarnego Kościoła, wdrapać się na Białą oraz Czarną Wieżę, skąd
roztacza się przepiękna i całkowicie darmowa panorama miasta oraz usiąść
na kawę w jednej z klimatycznych kawiarenek.
Informacje praktyczne:
* Wejście pod Białą i Czarną Wieżę jest darmowe (krótkie podejście
schodami z ulicy După Ziduri).
* Wstęp do wnętrza Czarnego Kościoła jest płatny, a sama nazwa świątyni
pochodzi od wielkiego pożaru z XVII wieku.
Góry Bucegi i szlak na szczyt Omu
Po kilku dniach objazdówki po Rumunii i spaniu codziennie w innym
miejscu dotarliśmy do Busteni, u podnóża Gór Bucegi. To
właśnie tam postanowiliśmy spędzić drugi tydzień naszych rumuńskich
wakacji, ciesząc oczy przepięknym widokiem na góry i spędzając czas na
górskich szlakach. Swoją przygodę z Górami Bucegi rozpoczęliśmy od
zdobycia najwyższego szczytu tych gór - Omu (2505 m n.p.m.).
Na Omu można dostać się na dwa sposoby:
- Wjazd kolejką linową Busteni-Babele i rozpoczęcie wędrówki spod jej górnej stacji - w tym wariancie do przejścia jest ok. 5,5 kilometra w jedną stronę, przy przewyższeniu wynoszącym ok. 300 m.
- Piesza wędrówka z okolic Cabana Piatra Arsă, a dokładnie z miejsca gdzie kończy się słynna trasa Transbucegi - w tym wariancie w jedną stronę trzeba pokonać ponad 8 kilometrów, przy przewyższeniu wynoszącym niecałe 600 metrów.
Bez względu na to, na który wariant się zdecydujemy, od Babele
przebieg szlaku jest już identyczny, należy trzymać się żółtych
oznaczeń szlaku. Pierwszym charakterystycznym miejscem na trasie są słynne formacje
skalne Babele, a następnie skała Sfinks. Potem już kierujemy się
prosto na szczyt Omu. Szlak nie jest szczególnie wymagający, jedynie pod koniec wędrówki trzeba zmierzyć się z bardziej
stromym podejściem. Na szczycie znajduje się najwyżej położone w całych Karpatach schronisko górskie. Okolice
schroniska są absolutnie przepiękne, więc koniecznie trzeba zrobić
tam postój, a potem tym samym szlakiem należy wrócić do wyciągu lub
na parking przy Transbucegi.
Informacje praktyczne:
* Kolejka linowa Busteni - Babele kursuje w godzinach od 8:30 do 17:00.
Ostatni wjazd odbywa się o 16:00, a ostatni zjazd o 17:00.
* Bilety na kolejkę można kupić jedynie w kasie, da się płacić kartą.
Wjazd i zjazd to koszt rzędu 199 RON od osoby dorosłej i 85 RON za
dziecko w wieku od 5 do 12 lat.
Trasa Transbucegi
Będąc w Braszowie, Busteni, Sinai albo w Azudze koniecznie trzeba wybrać
się na trasę Transbucegi. Choć dla nas nadal Transalpina pozostaje tą
najpiękniejszą, widokową drogą w Rumunii, to tuż za nią plasuje się
właśnie Transbucegi. Na Transbucegi wjechaliśmy o złotej godzinie
(mniej więcej na godzinę przed zachodem słońca) i widoki, które tam
zastaliśmy, dosłownie zaparły nam dech w piersiach. Trasa zaczyna się
niedaleko miejscowości Sinaia i oznaczona jest jako droga DJ713 oraz
DJ713A. Ma około 20 kilometrów długości i kończy się na płaskowyżu,
niedaleko Cabana Piatra Arsă. Jej odnoga (DJ713A/DJ714) doprowadza z kolei
do jeziora zaporowego Bolboci.
Informacje praktyczne:
* Na przejechanie całej trasy Transbucegi (nawet bez wychodzenia na szlak)
warto przeznaczyć co najmniej 2 godziny, uwzględniając liczne postoje na
punktach widokowych.
Kanion 7 Drabin (Canionul 7 Scări)
Kanion 7 Drabin to jedna z największych atrakcji znajdujących się
niedaleko Braszowa, która bardzo przypadła nam do gustu. Trasa prowadzi
przez wąski jar po metalowych kładkach i drabinkach, z których najwyższa
ma aż 15 metrów wysokości. Choć nazwa kanionu wskazuje, że drabin jest 7
(tyle ile skalnych progów), to obecnie jest ich 9, a wszystko za sprawą
gruntownego remontu, który miał miejsce w 2013 roku. Wejście do kanionu
nie znajduje się zaraz przy parkingu. Aby do niego dotrzeć trzeba iść
przez około godzinę żółtym szlakiem przez las. Sam przełom nie jest długi,
na przejście tego fragmentu trzeba przeznaczyć ok. pół godziny. Na parking
można wrócić pieszo przez las lub skorzystać z systemu tyrolek. Minus jest
taki, że na zjazd tyrolką (ze względu na konieczność samodzielnego
przepinania się) obowiązują ograniczenia wzrostowe i wagowe, więc nasz
młodszy nie mógł z nich skorzystać.
Informacje praktyczne:
* wybierając się na ten szlak warto założyć porządne buty, z dobrym
bieżnikiem, kładki i drabinki są śliskie od rozpryskującej się wody.
* niedaleko wejścia na szlak znajduje się płatny parking (25 RON).
* wstęp do wąwozu jest płatny, w 2026 roku ceny kształtowały się
następująco: bilet normalny: 25 RON, bilet ulgowy (dzieci/uczniowie): 15
RON.
* Tyrolka ma łączną długość ok. 4 km, składa się z 37 odcinków
połączonych ze sobą (najdłuższy ma ok. 273 m). Koszt przejazdu to:
125 RON za całą trasę lub 75 RON za połowę trasy.
Zamek Cantacuzino - Akademia Wednesday
Będąc w Bușteni, nie mogliśmy pominąć Zamku Cantacuzino, który
powstał na początku XX wieku. W ostatnim czasie zyskał on światową
sławę dzięki netflixowemu serialowi Wednesday. To właśnie jego fasada
zagrała Akademię Nevermore. Poza popkulturowym akcentem, zamek zachwyca
pięknym ogrodem z fontannami, ciekawym wnętrzem i genialnym tarasem
widokowym, z którego roztacza się jedna z najładniejszych panoram na całe
pasmo Gór Bucegi.
Informacje praktyczne:
* wstęp do ogrodu oraz do wnętrza zamku jest płatny, bilety można kupić w
drewnianej budce znajdującej się niedaleko bramy. Wstęp do samego ogrodu
to koszt rzędu 25 RON, a za zwiedzanie zamku i ogrodu należy zapłacić 85
RON (osoba dorosła), 45 RON za dziecko w wieku 13-18 lat, 40 RON za
dziecko w wieku 5-12 lat.
* wnętrze zwiedza się z przewodnikiem, są wycieczki w języku angielskim
Sighișoara
Sighișoara, wpisana na listę UNESCO to absolutna perełka Transylwanii i
jedno z niewielu wciąż zamieszkanych, średniowiecznych miast-twierdz w
Europie. Czas dosłownie się tu zatrzymał, a urokliwe, brukowane uliczki,
pastelowe kamieniczki i górująca nad miastem Wieża Zegarowa tworzą
niesamowicie bajkowy klimat. To właśnie tutaj w 1431 roku urodził się Vlad
Țepeș, czyli słynny Vlad Palownik (Hrabia Drakula). Spacerując
po Sighișoarze, warto wejść na Wieżę Zegarową (Turnul cu Ceas), z
której rozpościera się piękny widok na miasto oraz okolicę. Koniecznie
trzeba też zobaczyć Dom Drakuli (Casa Vlad Dracul) oraz wejść na wzgórze
zadaszonymi Schodami Szkolnymi (Scara Școlarilor), na którym znajduje się
Kościół na Wzgórzu. Poza tym warto po prostu dać się wciągnąć klimatycznym
uliczkom i niespiesznie je przemierzać. Na nas to miasteczko zrobiło
olbrzymie wrażenie i żałowaliśmy, że nie zaplanowaliśmy tam noclegu.
Informacje praktyczne:
* auto można zaparkować wzdłuż Strada 1 Decembrie 1918, która znajduje się
u podnóża cytadeli
* na Sighișoarę warto przeznaczyć przynajmniej kilka godzin, by w
pełni nacieszyć się jej niepowtarzalnym urokiem.
Oradea
Oradea była ostatnim przystankiem na naszej trasie po Rumunii i musimy
przyznać, że to miasto absolutnie nas zachwyciło i zaskoczyło swoją
przepiękną architekturą. W ostatnich latach zabytkowa część miasta
przeszła ogromną rewitalizację, dzięki której odrestaurowane, kolorowe
fasady pałaców oraz kamienic, reprezentacyjny Plac Zjednoczenia (Piața
Unirii) i odnowiona Twierdza Oradea odzyskały swój dawny blask. Choć na
Oradeę nie mieliśmy zbyt wiele czasu (spędziliśmy tam zaledwie 4 godziny),
to udało nam się pospacerować wzdłuż rzeki i wypić filiżankę kawy nad jej
brzegiem. Mieliśmy też okazję zobaczyć zachwycający Pałac Czarnego Orła
(Palatul Vulturul Negru), błękitny Pałac Miksy Moskovitsa (Palatul
"Moskovits") oraz przejść się głównym deptakiem miejskim (Calea
Republicii). i musimy szczerze przyznać, że to było idealne zwieńczenie
naszej rumuńskiej przygody.
Rumunia kompletnie nas oczarowała i była dokładnie taka, jak sobie ją
wyobrażaliśmy. To kraj niezwykle różnorodny, autentyczny i niezwykle
gościnny. Znajdziecie tu absolutnie wszystko: od monumentalnych pasm
górskich i zapierających dech w piersiach tras widokowych (z naszą
ukochaną Transalpiną na czele), przez dziką przyrodę i majestatyczne
zamki, aż po klimatyczne, secesyjne i średniowieczne miasteczka.
Dwutygodniowy road trip po rumuńskich drogach okazał się dla naszej rodziny genialną przygodą, pełną niezapomnianych widoków i emocji. Jeśli zastanawiacie się, czy Rumunia to dobry kierunek na rodzinną wyprawę, odpowiadamy bez wahania: tak, i to po stokroć!
Dwutygodniowy road trip po rumuńskich drogach okazał się dla naszej rodziny genialną przygodą, pełną niezapomnianych widoków i emocji. Jeśli zastanawiacie się, czy Rumunia to dobry kierunek na rodzinną wyprawę, odpowiadamy bez wahania: tak, i to po stokroć!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz