Wieża widokowa na Polczakówce (Królewskiej Górze) z Rabki Zdrój

Wieża widokowa na Polczakówce (Królewskiej Górze) to bez dwóch zdań jedna z ciekawszych atrakcji w Rabce Zdrój. Na wieżę widokową prowadzi bardzo przyjemny szlak, więc można tam wybrać się nawet z mniejszymi dziećmi, dla których będzie to z pewnością bardzo fajna przygoda. 


Rabka Zdrój, parking przy ulicy Kościuszki- Przełęcz pod Grzebieniem- Rozejście szlaku niebieskiego i nieoznakowanej ścieżki- wieża widokowa na Polczakówce (Królewskiej Górze)- Przełęcz pod Grzebieniem- Rabka Zdrój


Na wieżę widokową na Polczakówce (Królewskiej Górze) prowadzą następujące szlaki:
* szlak niebieski, a pod koniec nieoznakowana ścieżka z Rabki Zdrój 
* nieoznakowana ścieżka wzdłuż wyciągu narciarskiego Polczakówka
* szlak niebieski, a pod koniec nieoznakowana ścieżka z Rabki Zdrój, Zaryte






Gdzie zaparkować samochód?
Wyruszając na wieżę widokową na Polczakówce (Królewskiej Górze) z Rabki Zdrój auto można zaparkować w samym centrum miasta, na przykład na parkingu koło starego cmentarza (GPS: 49.6081585,19.9564585). Korzystając z tego rozwiązania będzie okazja do tego, by zatrzymać się przy tężni solankowej oraz pospacerować po Parku Zdrojowym. Jeśli jednak chcielibyśmy oszczędzić sobie dreptania po mieście istnieje drugie rozwiązanie. Można skorzystać z zatoczki znajdującej się przy ulicy Kościuszki (GPS: 49.612722, 19.967605). Miejsce to nie jest na mapach oznaczone jako parking, ale jak najbardziej można tam zaparkować, a do dyspozycji jest kilka miejsc parkingowych.






Opis szlaku z Rabki Zdrój na wieżę widokową na Polczakówce (Królewskiej Górze)
Z racji tego, że Rabkę Zdrój znamy całkiem nieźle i mieliśmy już okazję spacerować po Parku Zdrojowym postanowiliśmy skorzystać z parkingu znajdującego się przy ulicy Kościuszki, pomijając fragment przez miasto. Po opuszczeniu auta pierwszy odcinek naszej trasy biegł asfaltową drogą, pomiędzy zabudowaniami. Podejście asfaltem skończyło się jednak po około 200 metrach, gdy interesujący nas szlak niebieski skręcił w prawo. Następnie mijając ostatnie zabudowania przez krótką chwilę szliśmy przez las, a potem wkroczyliśmy na rozległą polanę i praktycznie do samej wieży wędrowaliśmy już polną ścieżką. Po opadach deszczu oraz roztopach na łąkach jest dość mokro, ale nie mieliśmy większego problemu z ominięciem najbardziej podmokłych fragmentów. 






Nasza ścieżka nie była wymagająca, biegła praktycznie płasko i nawet nasz 3-latek szedł chętnie przed siebie. Otwarta przestrzeń zapewniła nam malownicze widoki, więc nasza wędrówka była jeszcze przyjemniejsza. Na kilkanaście minut przed dotarciem do celu ujrzeliśmy wieżę widokową i choć w pewnym momencie trzeba opuścić niebieski szlak nie mieliśmy problemu z obraniem właściwego kierunku, bo wieżę widać jak na dłoni. 







Gdy znaleźliśmy się na miejscu wdrapaliśmy się od razu na taras widokowy i oniemieliśmy z zachwytu. W oddali ujrzeliśmy ośnieżoną Babią Górę, ośnieżone wierzchołki Tatr, choć te były nieco zamglone, malownicze szczyty Beskidu Wyspowego oraz Gorców. Uwielbiamy podziwiać widoki z góry i wieża widokowa na Polczakówce (Królewskiej Górze) ani trochę nas nie zawiodła. Po zejściu z wieży rozłożyliśmy się na polanie pod wieżą i zostaliśmy na niej ponad godzinę słuchając śpiewu ptaków i korzystając z każdego ciepłego promienia słońca. Potem tą samą trasą wróciliśmy do Rabki Zdrój. 







Przebyta przez nas trasa okazała się bardzo przyjemna oraz prosta i ku naszemu zaskoczeniu praktycznie pusty. Przez całą naszą wycieczkę spotkaliśmy zaledwie kilka osób. Nie wiemy czy to jest jakaś reguła, bo na Królewskiej Górze byliśmy po raz pierwszy, ale nie ukrywamy, że te pustki bardzo nam się podobały i chętnie wrócimy w to miejsce ponownie. 






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © RODZINNIE DOOKOŁA ŚWIATA , Blogger