środa, 27 maja 2020

Trupi Lasek (Las Krzyszkowicki) rowerem- Kraków z dziećmi

Po kilku tygodniach siedzenia w domu i wychodzenia tylko na balkon z radością wykorzystujemy każdą chwilę, by uciec do lasu na rowerową przejażdżkę. Na początek wybraliśmy miejsce w bliskiej odległości od naszego miejsca zamieszkania i padło na Las Krzyszkowicki, potocznie nazywany Trupim Laskiem. 





Znajdujący się przy obwodnicy Krakowa las mijany był przez nas wielokrotnie, nie zdawaliśmy sobie jednak sprawy, że miejsce to może być naprawdę fajne na rowerową przejażdżkę. O Trupim Lasku dowiedzieliśmy się od znajomego, więc pojechaliśmy przekonać się na własne oczy jak wyglądają tamtejsze ścieżki.





Przez Trupi Lasek nie biegną żadne znakowane trasy, co ma swój urok. Przejażdżka po nim to prawdziwa przygoda i wyzwanie zarazem, bo nigdy nie wiadomo, gdzie dana ścieżka nas poprowadzi. Poruszając się po Trupim Lasku zdaliśmy się na instynkt i pojechaliśmy najpierw prosto, potem w prawo i znowu prosto ;-) Tak naprawdę jechaliśmy, gdzie nas wzrok poprowadził, oddając się przyjemności jazdy po leśnych dróżkach. 


Soczysta zieleń podziałała na nasze zmysły niezwykle kojąco, po takiej długiej izolacji jest nam to niezwykle potrzebne. Każdy kwiatek, śpiew ptaków doceniamy jeszcze bardziej.




Przejechana przez nas trasa, a po lesie krążyliśmy przez godzinę, okazała się łatwa i przyjemna. Było kilka węższych zjazdów, były też niewielkie podjazdy, ale żadne z tych miejsc nie przysporzyło nam problemów, wręcz przeciwnie bawiliśmy się doskonale. Dla tych co lubią bardziej wyczynową jazdę w Trupim Lasku znajduje się kilka bardziej stromych zjazdów połączonych z hopkami, więc każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. 






Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza