piątek, 3 listopada 2017

Warner Bros Studio Tour London- z wizytą u Harrego Pottera

Jest takie miejsce niedaleko Londynu, do którego powinni trafić wszyscy fani Harrego Pottera. Mowa oczywiście o Warner Bros Studio Tour London- The Making of Harry Potter w Watford, gdzie na kilka godzin można wkroczyć do świata magii i czarodziejstwa. Na fanów za równo tych małych jak i tych dużych, czeka moc atrakcji związanych z Harrym Potterem, bo to właśnie tutaj, przez ponad 10 lat, powstawały wszystkie filmy. Gdy w 2010 roku na planie Insygniów Śmierci nastąpił ostatni klaps, okazało się, że przez te wszystkie lata studio zgromadziło wiele niesamowitych przedmiotów oraz scenografii związanych z Harrym Potterem. Postanowiono więc udostępnić to wszystko fanom i tym oto sposobem od 2012 roku każdy może zajrzeć za kulisy tej mega produkcji.

W Wielkiej Sali
Nim jednak przejdziemy do najważniejszej części, czyli do zdemaskowania tajemnic studia Harrego Pottera,  tradycyjnie serwujemy garść informacji praktycznych.

Jak zarezerwować bilety?
Bilety do Studia Warner Bros trzeba zarezerwować przez internet i to najlepiej z dużym wyprzedzeniem. Wejście odbywa się konkretnego dnia, o konkretnej godzinie, w związku z tym im wcześniej dokonamy rezerwacji, tym większy i sensowniejszy będziemy mieć wybór godzin zwiedzania, a tym samym więcej czasu w świecie magii i czarodziejstwa.  Na zwiedzanie samego studia trzeba przeznaczyć minimum trzy godziny, więc warto mieć to na uwadze. My dokonywaliśmy rezerwacji na dwa miesiące przed wizytą i jedyną, odpowiadającą nam godziną była 15:30. Po dokonaniu rezerwacji, na maila przesyłane jest potwierdzenie, które należy okazać w kasie biletowej.

Jak dostać się z Londynu do Warner Bros Studio Tour London- the Making of Harry Potter?
Większość osób decydujących się na wycieczkę do Warner Bros Studio, łączy tę wizytę z pobytem w Londynie. By dostać się z Londynu do studia Harrego Pottera trzeba udać się na dworzec London Euston i wsiąść do pociągu, który dojeżdża do Watford Junction. Podróż trwa około 20 minut. Z dworca Watford Junction do studia można dostać się kursującymi na tym odcinku shuttle busami. Bilet na shuttle bus w cenie 2,5 funta uprawnia nas do przejazdu w tą i z powrotem.
Dla tych co przemieszają się autem, pod studiem znajduje się duży, bezpłatny parking. By móc z niego skorzystać, przy wjeździe należy pokazać potwierdzenie zarezerwowanych biletów.

Warner Bros Studio Tour London- The Making of Harry Potter
Oferta gastronomiczna 
Na terenie Warner Bros Studio działają dwie kawiarnie serwujące ciepłe i zimne przekąski oraz Starbucks. My przetestowaliśmy The studio Cafe, znajdujące się w lobby i śmiało możemy polecić za równo tamtejsze kanapki jak i dania obiadowe. Wszystko jest świeże i smaczne, a obsługa jest bardzo miła i pomocna.

Imponujące lobby
W sklepie Harrego Pottera
Będąc w studiu Harrego Pottera nie da się pominąć tamtejszych sklepów z pamiątkami i gadżetami z filmów. Na terenie całego studia jest ich trzy, jeden znajduje się w Zakazanym Lesie, drugi na peronie 9 i 3/4, do obu da się wejść dopiero w trakcie zwiedzania studia, a trzeci, największy, mieści się w lobby i do niego można wstąpić jeszcze przed zwiedzaniem, ale tylko i wyłącznie po okazaniu ważnego, na dany dzień, biletu. Wykorzystując tę informację, w Warner Bros Studio stawiliśmy się na dwie godziny przed planowanym rozpoczęciem zwiedzania i pierwsze nasze kroki skierowaliśmy właśnie do tego największego sklepu. Już po samym zobaczeniu witryn wiedzieliśmy, że w środku będzie po prostu bajecznie. Jest to raj nie tylko dla dzieciaków, dorośli fani Harrego Pottera również się tam odnajdą. Wszystkie oferowane produkty są wykonane bardzo starannie i z dużą dbałością o szczegóły. Szachy czarodziejów, różdżki bohaterów, szaty poszczególnych domów, to tylko niektóre gadżety, obok których nie da się przejść obojętnie. Ostrzegamy jednak, że rachunek przy kasie może przyprawić o zawrót głowy :-)

Jedna ze sklepowych witryn
Wnętrze sklepu z pamiątkami i gadżetami z filmów o Harrym Potterze
Przykładowe pamiątki

Szachy czarodziejów

Puchar z turnieju Trójmagicznego
Jest i latająca miotła
Co wybrać Krzywołapa czy Fawkes'a?
Tiara przydziału
Różdżki czarodziejów
Zdobycze Wiki różdżka Hermiony i jej kot Krzywołap
Zwiedzanie studia- za kulisami filmów o Harrym Potterze
Po udanych zakupach wybiła wreszcie godzina zero. Z biletami udaliśmy się w stronę kolejki prowadzącej do wnętrza studia. Po drodze minęliśmy pierwszą z filmowych scenografii, czyli komórkę pod schodami, która pełniła rolę pokoju małego chłopca z charakterystyczną blizną na czole w Kamieniu Filozoficznym.

Komórka pod schodami
Po kilku słowach wprowadzenia, które zostały wygłoszone przez pracowników studia, liczną grupą przeszliśmy do sali kinowej, w której obejrzeliśmy film związany z historią Harrego Pottera. Gdy dobiegł on końca, ekran uniósł się do góry, a my oniemieliśmy z zachwytu, bo okazało się, że za ekranem znajduje się wejście do Wielkiej Sali. Drzwi otworzyły się na oścież i z olbrzymimi uśmiechami na twarzy wkroczyliśmy do magicznego świata Harrego Pottera.


Przepięknie udekorowana Wielka Sala wyglądała dokładnie tak jak zapamiętaliśmy ją z filmów. Naszą uwagę przykuły również oryginalne stroje, umieszczone za długimi stołami.

Niesamowita Wielka Sala
Wejście do Wielkiej Sali



Gdy dotarliśmy do końca sali, przed naszymi oczami stanęli dobrze nam znani profesorowie Hogwartu. Mimo, że to był dopiero początek naszej wizyty w Warner Bros Studio, już byliśmy pod naprawdę dużym wrażeniem.


Profesor Flitwick, Profesor Moody i Profesor Trelawney

Albus Dumbledore
Po opuszczeniu Wielkiej Sali grupa, z którą rozpoczęliśmy zwiedzanie, rozeszła się i każdy poszedł w swoją stronę, narzucając sobie takie tempo jakie mu odpowiadało. Mnogość atrakcji, która wciąż była przed nami była tak olbrzymia, że przeszła nasze najśmielsze oczekiwania.

Oryginalne stroje z bożonarodzeniowego balu z części Harry Potter i Czara Ognia
Lodowy Pałac wykonany z plastiku ;-)

Największe wrażenie wywarły na nas oczywiście poszczególne scenografie, które wyglądały tak jakby były dopiero co przeniesione z filmów. W dormitorium chłopców z Gryfindoru brakowało jedynie Harrego, bądź Rona siedzących na łóżkach.  Z pamiątkowego przewodnika, który nawiasem mówiąc gorąco polecamy zakupić, dowiedzieliśmy się, że łóżka chłopców, które powstały na potrzeby pierwszego filmu, w kolejnych częściach okazały się za małe i aktorzy byli zmuszeni zwijać się w kulkę, by ich nogi nie wystawały poza ramy łóżek :-)


Tysiące niesamowitych rekwizytów, peruki, różdżki, obrazy, magiczne księgi towarzyszyły nam na każdym kroku. Była też peleryna niewidka, profesor Snape w stroju babci Nevilla, czy też stroje Hermiony, Rona i Harrego z Insygniów Śmierci.

Peruki bohaterów

Różdżki poszczególnych postaci, każda podpisana, więc od razu wiadomo do kogo należy
Peleryna niewidka
Kolejną niesamowitą scenografią był pokój wspólny Gryfindoru, którego ściany zostały ozdobione obrazami przedstawiającymi poszczególnych opiekunów tego domu. Piękna, młoda dziewczyna obok, której siedzi kot to nikt inny jak profesor McGonagall. 

Pokój wspólny Gryfindoru oraz stroje Hermiony, Harrego oraz Rona z Czary Ognia

Stroje Hermiony, Harrego i Rona z Insygniów Śmierci
Następnie skierowaliśmy się w stronę gabinetu samego Albusa Dumbledore. Nie będzie żadną tajemnicą jeśli powiem, że po raz kolejny z wrażenia opadły nam szczęki. Gabinet był niesamowity. Na ścianach wisiały obrazy dyrektorów Hogwartu, a półki uginały się pod ciężarem magicznych książek. Z ciekawostek mogę zdradzić, że owe księgi to najzwyklejsze w świecie książki telefoniczne,  na potrzeby filmów oprawione w skórę ;-)

Wejście do Gabinetu Albusa Dumbledore
Przepiękny gabinet dyrektora Hogwartu

Gablota z artefaktami z filmów
Czara Ognia

Snape w stroju babci Nevilla
Innym interesującym miejscem była bez wątpienia klasa eliksirów, w której najpierw profesor Snape, a następnie profesor Slughorn ważyli swoje magiczne mikstury. Przyciemnione okna miały dawać wrażenie, że klasa ta znajduje się w lochach Hogwartu i myślę, że klimat jak najbardziej został uzyskany. 

W klasie magicznych eliksirów



Wiki, która uwielbia Hagrida, aż pisnęła z radości, gdy znaleźliśmy się pod jego chatą. Gdyby tylko się dało, wdarłaby się do środka pogłaskać jego pieska ;-)

Wnętrze chaty Hagrida
Na terenie studia nie zabrakło również wątku z quidditchem. Można było przyjrzeć się drużynowym strojom oraz z bliska zobaczyć niezbędny do grania sprzęt. Tuż obok odbywała się lekcja przywoływania mioteł :-) Wystarczyło powiedzieć "Do mnie" a miotła unosiła się w górę ;-)

"Do mnie"
Istniała także możliwość latania na miotle oraz przebrania się w stroje uczniów Hogwartu w celu wykonania specjalnej sesji zdjęciowej. Wszystko to odbywało się na tle zielonego ekranu, który był wykorzystywany przy tworzeniu efektów specjalnych. Zielony ekran można z łatwością zastąpić dowolnym tłem, dzięki czemu w filmie mogliśmy oglądać efektowny przelot motocyklem nad Londynem, czy też zobaczyć pędzący w podziemiach banku Gringota wagonik.


Po zapoznaniu się z magią efektów specjalnych trafiliśmy do fantastycznego domu Weasley'ów, w którym mieliśmy okazję zobaczyć samozmywające się naczynia oraz robiący się na drutach szal. Wiki po raz kolejny tego dnia miała oczy jak pięć złotych i uśmiech dookoła głowy. 

Z wizytą u Weasley'ów


Powoli zbliżaliśmy się do końca zwiedzania pierwszej hali. Przed nami był jeszcze Zakazany Las, dwór Malfoy'ów, Ministerstwo Magii, obok którego znajdował się charakterystyczny pomnik  z Insygniów Śmierci przedstawiający uwięzionych Mugoli oraz peron 9 i 3/4.

Wejście do Komnaty Tajemnic
W dworze Malfoy'ów, scena z Insygniów Śmierci
Stroje i wystrój gabinetu Dolores Umbridge
Pomnik przedstawiający miejsce Mugoli z Ministerstwa Magii
W Zakazanym Lesie spotkaliśmy Hardodzioba oraz olbrzymiego pająka Aragoga, który wynurzał się niespodziewanie z ciemnej jaskini.


Hardodziob
Aragog
Po dotarciu na peron 9 i 3/4 ujrzeliśmy przepiękny Express Hogwart, z imponującą lokomotywą parową. Lokomotywa ta była kiedyś wykorzystywana do przewozu pasażerów, a po przejściu na emeryturę, została użyta w filmach o Harrym Potterze. Do wnętrza pociągu można wejść, a każdy z przedziałów przedstawia rekwizyty z innej części.


Express Hogwart
Na peronie 9 i 3/4
Po opuszczeniu pierwszej hali, niespodziewanie znaleźliśmy się na Privet Drive, gdzie udaliśmy się do domu Dursley'ów. Salon wypełniony zawieszonymi w powietrzu listami z Hogwartu wyglądał naprawdę efektownie.



Tuż obok znajdowała się konstrukcja hogwardzkiego mostu. Jak się dowiedzieliśmy, ten kawałek, to była jedyna część mostu, która rzeczywiście została zbudowana, pozostałe jego części to wynik komputerowych efektów specjalnych, ot takie kolejne, małe oszustwo.



Dom rodzinny Harrego
W drugiej hali mogliśmy dowiedzieć się jak powstawały filmowe postacie oraz jak stworzono filmowe stwory. W tym miejscu koniecznie trzeba obejrzeć filmiki, które są wyświetlane na znajdujących się tutaj ekranach, które przynoszą odpowiedzi na wiele przychodzących do głowy pytań.




Zgredek
Mandragora


Potem wkroczyliśmy na ulicę Pokątną i znów oniemieliśmy z zachwytu. To miejsce okazało się naprawdę imponujące, nic więc dziwnego że to właśnie po ulicy Pokątnej włóczyliśmy się najdłużej, podziwiając każdy budynek z osobna. Sklep z magicznymi dowcipami Weasley'ów, sklep z różdżkami Olivandera, księgarnia Esy i Floresy, to wszystko było na wyciągnięcie ręki. Spacer przez Pokątną wywarł na nas piorunujące wrażenie.




Sklep z magicznymi dowcipami Weasley'ów
Bank Gringota

Wiki ze śmierciożercą
A na koniec mieliśmy okazję przyjrzeć się przeróżnym makietom. W tym tej najbardziej niesamowitej, przedstawiającej Hogwart w całej okazałości. Wiedzieliśmy, że makieta ta jest duża, ale nie sądziliśmy się, że aż tak. Można ją obejrzeć za równo z góry, jak i z dołu, z boku prawego, jak i lewego. Nie było chyba nikogo kto nie wytrzeszczyłby oczu ze zdziwienia. 



Hogwart w całej okazałości



Opuszczając studio, przechodzi się do sklepu, w którym my byliśmy jeszcze przed rozpoczęciem zwiedzania. Dlatego też, w tym miejscu postanowiliśmy zakończyć naszą niesamowitą przygodę w świecie magii i czarodziejstwa. Wiki zapytana o to co najbardziej jej się podobało, bez zająknięcia powiedziała, że ulica Pokątna i oczywiście sklep z pamiątkami ;-) My dopisujemy do tego makietę Hogwartu oraz wnętrze domu Weasley'ów. 
Jedno z marzeń naszej córki zostało spełnione. W Warner Bros Studio Tour London spędziliśmy 6 niesamowitych godzin. Jeśli ktoś ma wątpliwości czy warto tutaj przyjechać, to my mówimy zdecydowanie TAK. 

2 komentarze:

  1. Super miejsce, może i my w końcu do niego dotrzemy. Mamy 4h jazdy samochodem od WBS :) .

    OdpowiedzUsuń
  2. To zdecydowanie polecamy! Było super, bawiliśmy się rewelacyjnie i naprawdę było warto tam się wybrać. My jako fani Pottera szczęki zbieralismy z podłogi ;) Nie sadzilismy że będzie aż tak fajnie :)

    OdpowiedzUsuń