niedziela, 30 marca 2014

Powitanie wiosny- Kalatówki 2014

Podobno jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale dwie z pewnością tak :-)
W ten weekend z ogromną radością powitaliśmy wiosnę, aby godnie uczcić nadejście tej jakże cudownej pory roku wybraliśmy się na wycieczkę w nasze kochane Tatry. W związku z tym, że na szlakach w niektórych miejscach wciąż można doszukać się zimy (nas też ta przyjemność nie ominęła), wybraliśmy jedną z najłatwiejszych tras, udaliśmy się na poszukiwanie krokusów na Kalatówki. Trasa rozpoczyna się w Kuźnicy, tuż obok kolejki górskiej na Kasprowy Wierch. Z racji zakazu ruchu, który nie obowiązuje tylko lokalnych, do Kuźnic można dojść spacerkiem z Zakopanego lub podjechać busem (koszt 3 zł od osoby). Interesujący nas niebieski szlak jest krótki (około 2 km) z bardzo łatwym podejściem, na którym nawet nasza kochana trzylatka poradziła sobie bez problemu. Pierwszy raz obyło się bez noszenia jej na barana, więc ramiona tatusia naprawdę to doceniły ;-) Droga po całości pokryta jest kamieniami, przez jakiś czas idzie pod górkę, ale jakimś cudem w ogóle jest to nieodczuwalne, może dlatego, że trasa wiedzie przez las i zapach igieł jest tak orzeźwiający, że spacer jest czystą przyjemnością? W normalnych warunkach (czyt. bez małego towarzysza) można dojść do celu w około pół godziny, nam jednak zeszło trochę dłużej. Aby naszej małej córeczce droga nie przykrzyła się wymyśliliśmy zabawę - kto pierwszy znajdzie namalowany symbol szlaku na naszej trasie, śmiechu było co nie miara, a i korzyść ogromna, bo potrenowaliśmy spostrzegawczość Wiki. Gdy doszliśmy pod schronisko na Kalatówkach naszym oczom ukazał się bajeczny widok na Kasprowy Wierch i na polanę usianą krokusami. Czym prędzej zajęliśmy miejsce na zboczu pagórka, wystawiliśmy buzie do słońca i chłonęliśmy panującą wokół nas atmosferę. Akumulatory naładowaliśmy w 100%. Po obowiązkowej sesji zdjęciowej powróciliśmy do Zakopanego, naszą wyprawę tradycyjnie zakończyliśmy w naszej ulubionej gospodzie Kolibecka, zupa gulaszowa nigdzie nie smakuje tak dobrze jak tutaj :-) 

Podobno jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale dwie z pewnością tak 

No to ruszamy
Nasz kochany turysta
Cel- Kalatówki

W tą wiosenną pogodę spotkaliśmy ostatnie symbole zimy

Pierwszy widok
Piękne Kalatówki

Mała modelka na tle Kasprowego Wierchu



Hotel Kalatówki





Rodzinnie
Wśród krokusów



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz