piątek, 7 lutego 2020

Mały Szlak Beskidzki- Z Krzeszowa do Zembrzyc

Przez kilka ostatnich dni mogliśmy cieszyć się naprawdę przepiękną pogodą, co oczywiście sprzyjało górskiej aktywności. Planów jak zwykle mieliśmy dużo więcej niż możliwości realizacji, więc po przeanalizowaniu wszystkich opcji ostatecznie zdecydowaliśmy się na kolejny odcinek Małego Szlaku Beskidzkiego. W tym celu udaliśmy się do Krzeszowa, skąd czerwonym szlakiem wyruszyliśmy w stronę Zembrzyc. 

Rozległe panoramy roztaczające się z polany na Gołuszkowej Górze
Krzeszów (szlak czerwony)- Żurawnica- Gołuszkowa Góra- Żmijowa- Zembrzyce

Auto zaparkowaliśmy w centrum wsi,  więc początek szlaku nie należał do najciekawszych, gdyż prowadził nas pomiędzy zabudowaniami. Dopiero gdy znaleźliśmy się na wysokości ostatnich domów z asfaltowej drogi odbiliśmy na leśną ścieżkę.


Krzeszów i piękna panorama na Beskid Mały
Dość stromo zaczęliśmy podchodzić na Żurawnicę, ale jak się później okazało było to jedyne takie podejście na całej trasie. Za Żurawnicą nasz szlak złagodniał, więc spokojnym tempem wędrowaliśmy lasem. 

Podejście na Żurawnicę


Gdy dotarliśmy na polanę Cyrchel, która znajduje się pomiędzy Żurawnicą, a Gołuszkową Górą, postanowiliśmy zatrzymać się na niej na krótki postój. Tuż obok niewielkiej kapliczki znajduje się drewniana ławka, z której można podziwiać przyjemne dla oka widoki.

Polana Cyrchel

Po wznowieniu wędrówki znów weszliśmy do lasu. Naszym kolejnym punktem orientacyjnym była Żmijowa. Zanim jednak dotarliśmy w jej pobliże zatrzymaliśmy się na mijanym po drodze punkcie widokowym, z którego roztaczała się rozległa panorama. Swoją drogą to kolejne bardzo dobre miejsce na postój, tym bardziej, że na granicy lasu stoi mała, drewniana ławka. 










Mimo, że był początek lutego najbliższa okolica zupełnie tego nie potwierdzała. Otaczające nas krajobrazy bardziej przypominały nam wczesną wiosnę i dokładnie z takim wiosennym nastawieniem pokonywaliśmy kolejne metry. Do Zembrzyc mieliśmy coraz bliżej, więc raźnym krokiem przeszliśmy obok domów osiedla Żmije należącego do Tarnawy Dolnej, a potem idąc wygodną, gruntową drogą dotarliśmy do zalesionego wierzchołka Żmijowej. Następnie obeszliśmy szczyt Prorokowej i dotarliśmy do granic Czarnego Lasu. Od tego momentu nasza ścieżka dość dynamicznie zaczęła sprowadzać nas w dół, a gdy wyszliśmy z lasu naszym oczom ukazały się zabudowania Zembrzyc. 







Zembrzyce
Naszą wędrówkę zakończyliśmy na Dworcu PKP w Zembrzycach i dokładnie w tym samym miejscu zaczniemy kolejny odcinek MSB, na który z pewnością wybierzemy się w niedalekiej przyszłości. 

2 komentarze: